Tydzień Małżeństwa - przed Walentynkami

dodane 03.02.2018 09:02

PAP |

Warsztaty dla małżeństw i czas tylko we dwoje spędzony w muzeum, w kinie, w restauracji czy na koncercie - to wszystko znajdzie się w programie.

Tydzień Małżeństwa - przed Walentynkami   Jakub Szymczuk

Obchody zainauguruje Gala Otwarcia w Europejskim Centrum Solidarności w środę o godz. 17. Tydzień Małżeństwa zakończy się 14 lutego, w dzień św. Walentego, uznawanego za patrona zakochanych.

Jak wyjaśnia w rozmowie z PAP koordynatorka polskiej edycji Tygodnia Małżeństwa Anna Bialik nie jest to data przypadkowa. "Co roku wokół Walentynek jest sporo hałasu, zresztą bardzo fajnego. My chcemy podkreślić, że Walentynki to dopiero początek. Prawdziwa praca nad związkiem zaczyna się po Walentynkach, w często żmudnej i szarej codzienności. Chcemy ludziom przypomnieć, że stan zakochania mija, ale to nie oznacza końca miłości" - podkreśliła Bialik.

W tym roku kampania ruszy w 13 miastach: w Warszawie, Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Białymstoku, Wejherowie, Jastarni, Juracie, Kwidzynie, Olsztynie, Chodzieży i we Wrocławiu.

Jej celem jest - jak zaznacza Bialik - "pogłębienie więzi małżeńskiej oraz nabycie kompetencji interpersonalnych poprzez udział w konferencjach, seminariach, debatach i warsztatach oraz poprzez twórcze spędzenie czasu we dwoje", a także "promowanie małżeństwa jako wartości społecznej".

- To ma być czas na cieszenie się małżeństwem, pokazanie, jak można wspólnie fajnie spędzać czas. Akcja nie jest przeciwko nikomu. Chcemy pokazać: są wśród nas dobre, udane małżeństwa, pokażmy wszystkim, że to się da zrobić - podkreśliła.

Uczestnicy tegorocznej edycji będą mogli wziąć udział w małżeńskich warsztatach, spędzić wspólnie czas na randce w restauracji, w kinie czy w muzeum, potańczyć, czy bezpłatnie zwiedzić ciekawe miejsca. W Warszawie będą mogli np. zwiedzić Muzeum Narodowe, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN lub Zamek Królewski. Jak poinformowali organizatorzy, wstęp na wszystkie wydarzenia jest wolny. Zapisy prowadzone są na stronie internetowej www.tydzienmalzenstwa.pl.

Bialik przyznała, że do podjęcia tego tematu skłoniła organizatorów wzrastająca liczba rozwodów. - Ten tydzień to tylko symbol. Nasza kampania ma ludziom uświadomić, że przez cały rok muszą pracować nad związkiem, bo to się samo nie zrobi. Chodzi też o to, żeby media i społeczności lokalne miały na uwadze, że warto wzmacniać małżeństwo, bo to po prostu wszystkim się opłaca - oceniła.

Akcję na szczeblu ogólnopolskim koordynuje Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskich, lokalnie współorganizatorami są inne organizacje. Obchody warszawskie po raz drugi koordynuje Centrum Myśli Jana Pawła II.

Tydzień Małżeństwa został zainicjowany w 1997 r. w Wielkiej Brytanii przez Richarda Kane, jako "społeczna kampania promująca szczególną, komplementarną więź kobiety i mężczyzny". Obecnie działa już w 28 krajach na 4 kontynentach, zawsze w tym samym terminie 7-14 lutego. W Polsce projekt został zainicjowany w 2015 r. w Gdańsku przez Stowarzyszenie Psychologów Chrześcijańskich. Od tego czasu odbyło się kilkadziesiąt wydarzeń o charakterze edukacyjnym, kulturalnym, rekreacyjnym i rozrywkowym

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| MAŁŻEŃSTWO, PAP, SPOŁECZEŃSTWO

Przeczytaj komentarze | 10 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 gość 03.02.2018 19:50
Niezalogowany użytkownik pytasz TomaszuL "co będzie po śmierci"? A więc skoro Kosciół dopuszcza takie życie i nie nakazuje się rozstać, ale usprawiedliwia trwanie w kolejnym związku z "ważnych przyczyn" to znaczy, że bierze odpowiedzialność za tych ludzi i pozwala im żyć w przekonaniu, że będą zbawieni.. Czy na pewno? Zwykli ludzie mają prawo wierzyć w to co głoszą pasterze. Ale Pan Bóg każdego rozliczy na Sądzie, a tych którym więcej dano, będzie sądził surowiej.
Plusów: 0 TomaszL 03.02.2018 18:30
Niezalogowany użytkownik @Gość "W ten sposób do śmierci można żyć w kolejnym związku i nigdy się nie rozstać " - pytanie co będzie po śmierci?
Natomiast sednem problemu nie jest sytuacja rozwiedzionych, ale brak wiary małżonków czy to przy samym już ślubowaniu, czy później przy rozwodzie.
Plusów: 0 kskiba19 03.02.2018 15:48
To, że małżonkowi to pól biedy, to że przed Bogiem to najważniejsze. A traktują to w kategoriach: no cóż, nie wyszło, trudno się mówi.
Plusów: 0 gość 03.02.2018 15:48
Niezalogowany użytkownik Jest to wina zmienionego nauczania Kościoła na temat małżeństwa, gdyż od ok. 30 lat zaczęto coraz przychylniej traktować drugie związki po rozwodzie i usprawiedliwiać je "ważnymi powodami”. W jaki sposób można ratować małżeństwa w kryzysie, jeśli każdy katolik doskonale wie, że w drugim związku można żyć, a nawet nie wolno z nim zerwać, jeśli pojawią się te “ważne powody” np. dzieci? Pozmieniano priorytety i teraz ważniejsze od nierozerwalności i zakazu ponownych związków jest "wychowanie dzieci" z cudzołóstwa? Zaden małżonek żyjący w kolejnym zwiazku nie wróci do małżeństwa, gdy się mu głosi, że jest usprawiedliwiony, a nawet, ze powrót byłby kolejnym grzechem(!), bo ucierpiałyby dzieci. A gdy dzieci dorosną to pojawiają się inne "ważne powody", czyli np. wspólny dom z partnerem, opieka nad partnerem, itp. W ten sposób do śmierci można żyć w kolejnym związku i nigdy się nie rozstać - czyli nie nawrócić I być “usprawiedliwonym” - zgodnie z adhortacją Jana Pawła II.

wszystkie komentarze >