Ks. Dziewiecki: rozpad czy nieważnie zawarte małżeństwa to nie tylko dramat małżonków

dodane 22.04.2018 19:25

KAI |

Podczas spotkania w Bydgoszczy kapłan podkreślał, że to także bolesna porażka kapłanów, którzy przygotowywali narzeczonych do ślubu i mieli moralny obowiązek weryfikować ich dojrzałość.

Ks. Dziewiecki: rozpad czy nieważnie zawarte małżeństwa to nie tylko dramat małżonków   Maciej Rajfur /Foto Gość

Spotkania z autorem kilkudziesięciu książek na temat wychowania, małżeństwa i rodziny, a także z zakresu komunikacji międzyludzkiej, zostały zorganizowane przez Akademię Rodziny, prowadzoną przez Siostry i Rodziny Szensztackie oraz Duszpasterstwo Rodzin.

Jeden z tematów, który został zaprezentowany przy Sanktuarium Zawierzenia na bydgoskich Piaskach, dotyczył przezwyciężania trudności małżeńskich i rodzicielskich. Według ks. dr. Marka Dziewieckiego, głównym celem duszpasterstwa małżonków w kryzysie jest pomaganie im, by szukali rozwiązań zgodnych ze złożoną przed Bogiem przysięgą i by nie wikłali innych osób w grzechy nieczyste.

Kapłan podkreślił dalej, że głównym celem duszpasterstwa dzieci, młodzieży i narzeczonych powinno być przygotowanie do miłości małżeńskiej i rodzicielskiej oraz ochrona przed wszystkim, co oddala od Boga lub niszczy wolność do dobra, czystość, uczciwość, świętość. - Z kolei celem duszpasterstwa małżonków jest pomaganie im, by trwali we wzajemnej miłości aż do śmierci i by nie niszczyli swojej płodności, na przykład poprzez antykoncepcję, nieodpowiedzialny tryb życia czy odkładanie rodzicielstwa na późniejsze lata - przestrzegał.

Ks. Marek Dziewiecki stwierdził, że ważnym elementem przygotowania narzeczonych do sakramentu małżeństwa jest wyjaśnianie im, jakie są przejawy początkowej fazy kryzysu małżonków. - Im wcześniej bowiem dostrzeżemy oznaki pojawiającego się kryzysu w relacji mąż-żona, tym łatwiej jest ów kryzys przezwyciężyć - mówił.

Według duszpasterza, istnieją trzy niepokojące znaki, które powinny stać się sygnałem alarmowym. Pierwszy przejaw nadchodzącego kryzysu ma miejsce wtedy, gdy któreś z małżonków przestaje okazywać miłość, czułość i wsparcie. Drugim znakiem jest brak miłości do dzieci i/lub zaniedbanie ich katolickiego wychowania. Trzeci znak to zaniedbywanie przez któregoś z małżonków więzi z Bogiem, gdyż mąż i żona publicznie przyrzekli, że będą szukać u Boga pomocy w wypełnianiu przysięgi małżeńskiej.

Jak zaznaczył ks. Dziewiecki - duszpasterstwo małżonków w kryzysie, prowadzone zgodnie z zasadami Ewangelii, ma chronić męża i żonę przed najbardziej skrajnymi formami kryzysu, jakim jest nie tylko rozpad małżeństwa i rodziny, lecz wikłanie się jednego czy obojga małżonków w grzechy nieczyste i w związki pozamałżeńskie. - Zwykle - chociaż w różnym stopniu - za kryzys odpowiadają obydwoje małżonkowie. Kapłani powinni uwzględniać owo zróżnicowanie sytuacji oraz pamiętać o tym, że oceny co do winy moralnej danej osoby mogą dokonywać wyłącznie w konfesjonale, gdy dana osoba odsłania nie tylko swoje czyny, lecz także motywy działania, stopień znajomości zasad moralnych i wolności - dodał.

Według ks. Dziewieckiego, w obliczu każdego kryzysu małżonków ksiądz ma przypominać, że Kościół nigdy nie zaakceptuje rozwodów, bo respektuje wolę Jezusa (por. Mt 19,3-12) i poważnie traktuje człowieka, który składa przysięgę miłości aż do śmierci. - Z drugiej strony duszpasterz wierny Ewangelii przypomina, że Kościół daje prawo małżonkowi do skutecznej obrony - do separacji włącznie - gdyż równie poważnie, jak przysięgę małżeńską, traktuje cierpienia krzywdzonej żony czy krzywdzonego męża, a także cierpienia krzywdzonych dzieci - podkreślił.

Kapłan gościł jeszcze w bydgoskiej parafii Chrystusa Króla, gdzie wygłosił konferencje zatytułowane „Miłość małżeńska i rodzicielska” oraz „Boża wizja małżeństwa i rodziny”.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 8 Natan 25.04.2018 19:54
Niezalogowany użytkownik Ks. M. Dziewieckiego cenię, ale jako teoretyka poszerzającego moją wiedzę. Niemniej, to nie pierwszy raz, gdy jego praktyczne wskazówki nie są już tak wysokich lotów, co wykazali "Ciekawe" i " "Magdalena". Kiedyś opowiadał mi kiedyś pewien ksiądz, który przy spisywaniu protokołu przedślubnego spotkał osobę, która jego zdaniem miała zaburzenia psychiczne, ale nie zdiagnozowane. Po konsultacji w Kurii powiedziano mu, że nie może od tej osoby wymagać zrobienia badań i zaświadczenia o stanie zdrowia. Małżeństwo zawarto, rozpadło się, a sąd kościelny stwierdził nieważność tego związku. Prawo prawem, ale niestety rany po takich wydarzeniach pozostają do końca życia.
Plusów: 5 Magdalena 25.04.2018 08:57
Niezalogowany użytkownik Chodziłam na kurs przedmałżeński... i to nie ksiądz podejmuje decyzje tylko ja. Kursy są robione po to abym to ja, poznała czy jestem dojrzała do małżeństwa itp. Każdy z nas jest dorosły i odpowiedzialny. To ja podejmuje decyzję. Nie można zrzucać winy/odpowiedzialności na księdza, że na kursie dobrze mnie/nas nie poznał. To nie on będzie ślubował tylko ja swojej drugiej połówce.
Plusów: 18 Ciekawe.... 23.04.2018 10:44
Niezalogowany użytkownik Jakie ma możliwości ksiądz, który organizuje kurs przedmałżeński dla 40 par aby szczegółowo poznać sytuację każdej. Jakie możliwości ma ksiądz aby poznać życie narzeczonych jeśli oni sami przed nim nie otworzą swojego serca. Tak mądry ksiądz powinien pamiętać, że prawo kościelne określa kiedy można odłożyć małżeństwo. Ksiądz nie może sobie dowolnie go interpretować twierdząc, np że w jego przekonaniu są niedojrzali. Musi mieć na to twarde dowody. Fajnie jest sobie z za biurka pofantazjować. Trzeba wieść w rzeczywistość wielkomiejskiej parafii i zostawić na chwilę grupki z duszpasterstw akademickich i ruchów kościelnych. Dobrze by było gdyby ksiądz przez rok był na normalnej wielkomiejskiej parafii. Może wtedy zrozumie....
Plusów: 3 Radek 23.04.2018 07:36
Niezalogowany użytkownik Bardzo lubie Ks. Drziewieckiego- jego wypowiedzi na youtube. Realista i to że jest inteligentny.

wszystkie komentarze >