Włoski stygmatyk w Polsce. Ale...

dodane 15.05.2018 08:09

ks. Przemysław Pojasek

Co piątek ma przeżywać mękę, gdy pojawiają się mu Chrystusowe rany. W jednej z wizji Jezus dał mu się sfotografować. Brat Elia Cataldo znów odwiedza nasz kraj.

Włoski stygmatyk w Polsce. Ale...   ROMAN KOSZOWSKI /FOTO GOŚĆ Taki wizerunek Jezusa zarejestrował aparat brata Elii.

"Z powodu licznych próśb o wyjaśnienia dotyczące osoby Elii Cataldo (błędnie zwanego "bratem Elią") publikujemy na nowo oficjalną notę diecezji Terni Narni Amelia, która została ogłoszona w 2008 roku. W nocie tej kuria precyzuje:

Były klasztor "San Francesco" w Calvi to struktura, która jest obecnie wykorzystywana jako cywilne miejsce zamieszkania, gdzie przebywa, jako legalny właściciel Elia Cataldo z małą grupą osób.

Poprosił on dla siebie i dla towarzyszącej mu grupy o ojcowskie rozeznanie przez biskupa diecezjalnego Vincenzo Paglię, który z uwagą śledzi ich drogę.

Dopóki sprawa nie zostanie ostatecznie i obiektywnie rozeznana, konieczna jest maksymalna ostrożność i ocena każdego elementu, który mógłby posłużyć temu rozeznaniu. Z tego powodu ani on, ani jego grupa nie otrzymali do tej pory aprobaty kościelnej (jakkolwiek objęci są troskliwą uwagą Kościoła), która jest dla wszystkich ważna.

Na tę chwilę Elia Cataldo został poproszony o nieprowadzenie spotkań modlitewnych w kościołach parafialnych i nieparafialnych na terytorium diecezji Terni Narni Amelia".

(Źródło: http://www.diocesi.terni.it/precisazione-su-cataldo-elia/)

Ten współczesny włoski mistyk to jedna z najbardziej niezwykłych postaci. Jak twierdzi, od dzieciństwa towarzyszą mu niezwykłe fenomeny, wizje i cuda. Ponoć co piątek na jego rękach, nogach i boku otwierają się rany.

Włoski mistyk zapewnia, że ma dar bilokacji, uzdrawiania, czyta w ludzkich sercach. Przez wielu jest porównywany z Ojcem Pio. Przekonuje, że ma wyjątkową relację z Jezusem. Dowodem na to ma być to, że ponoć utrwalił Jego oblicze na fotografii.

Urodzony 20 lutego 1962 roku we Francavilla Fontana (Brindisi, Włochy) w 1985 r. wstąpił do zgromadzenia ojców kapucynów. W 2000 r. założył wspólnotę Apostołów Bożych (Apostoli di Dio) w Calvo, w Umbrii, a w 2001 r. rozpoczął misję ewangelizacyjną.

Po trzech latach przeniósł się do Calvi w Umbrii, gdzie w dawnym klasztorze franciszkańskim mieszka z bractwem. Często podróżuje po świecie, głosząc Ewangelię.

Od 15 do 21 maja spotka się z wiernymi w kościołach w całej Polsce.

Warto dodać, że stygmatyk pozostaje pod zwierzchnictwem biskupa diecezji Terni i jest pod duchową opieką ks. Marco Belladelliego, który z nim podróżuje.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ELIA CATALDO, NOWA RUDA-SŁUPIEC, PISKORZÓW, STYGMATYK

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 5 PTaraski 17.05.2018 13:11
> Ciężkie czasy nastały i w każdej sprawie potrzeba Ducha by właściwie rozeznawać. < Zgoda, e nastały ciężkie czasy. Ale objawem tego problemu jest postępująca pentekostliazja. W katolicyzmie przeciwnie, dla rozeznawania nie wywołujemy duchów, tylko rozeznajemy za pomocą Doktryny Katolickie, Nauczania Kościoła, tj. katechizmu, dokumentów papieskich i soborowych.
Plusów: 4 gan 17.05.2018 10:14
Moje szczere obawy budzi fakt, że bezpośrednim zwierzchnikiem b. Elii jest niezwykle kontrowersyjny bp. Vincenzo Paglia. Dziwny zbieg okoliczności, zaiste. Czy zatem opinia, którą wyda lub nie wyda bp. Terni Narni Amelia będzie wiarygodna? Czy Bóg postawił Elię w tej diecezji by swą modlitwą i przykładem był antytezą niektórych działań swego zwierzchnika, czy wręcz przeciwnie - ze względu na biskupa to dobre miejsce do spania zamętu.. Ciężkie czasy nastały i w każdej sprawie potrzeba Ducha by właściwie rozeznawać.
Plusów: 7 radziomb 17.05.2018 09:56
dokładnie takie same argumenty powoływali żydzi jak działał Jezus, że nie zweryfikowany, że oszukuje ludzi itp itd dlatego ja bym był BARDZO OSTROŻNY w wydawaniu osądów. Ojca Pio też kiedyś Wielu uważało za oszusta, nawet dostał zakaz odprawiania publicznie mszy przez kilka lat i chyba wykonywania spowiedzi, siostrę Faustynę uważali niektórzy za wariatkę. Brat Elia był badany przez psychologów w USA i to przy nich zrobił zdjęcie małym aparacikiem, tyle, że zamiast białej ściany pojawił się na kliszy.. Jezus. Jest wielu mistyków którzy siedzą w domu i się nie wychylają, ale ci odważniejsi dają świadectwo i narażają się na szyderstwa. Szacun! Pozdrawiam wszystkich :-)
Plusów: 13 PTaraski 16.05.2018 22:42
> Ten współczesny włoski mistyk to jedna z najbardziej niezwykłych postaci. Jak twierdzi, od dzieciństwa towarzyszą mu niezwykłe fenomeny, wizje i cuda. Ponoć co piątek na jego rękach, nogach i boku otwierają się rany.Włoski mistyk zapewnia, że ma dar bilokacji, uzdrawiania, czyta w ludzkich sercach. Przez wielu jest porównywany z Ojcem Pio. Przekonuje, że ma wyjątkową relację z Jezusem.

Zdecydujcie się w końcu, czy prywatnie jako redakcja GN uznajecie go za "mistyka", cudotwórcę, uzdrowiciela, jasnowidza, czy nie. Ale jest tak czy tak, jest to wasza prywatna sprawa. Kościoła do tego nie mieszajcie, bo nie ma żadnego potwierdzenia jego rzekomych cudów.

Przeciwnie, ta sprawa pachnie na kilometr oszustwem i do puki nie zostanie dogłębnie zbadana, nieuczciwością jest robienie mu reklamy, zresztą kolejnej. Ten człowiek nawet nie jest zakonnikiem, chociaż podaje się za "brata".

Moje osobiste zdanie jest takie, że przyjechał do Polski, bo łatwo tutaj znaleźć naiwniaków, także niestety wśród kleru, a do tego brak jest wielu jest posłuszeństwa i zdrowego rozsądku, o braku znajomości teologii i nauczania Kościoła nie wspominając. To bardzo nieprzyjemna sprawa.

wszystkie komentarze >

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.