107,6 FM

Pokora biblijnego celebryty

„Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów”.

Święty Jan Chrzciciel był skutecznym głosicielem słowa Bożego. Po chrzest przychodziły do niego tłumy ludzi. Mimo wszystko Jan mówi, że nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Tego, który przyjdzie po nim. W teorii wykazał się bardzo pokorną postawą, jednak z drugiej strony, znając postać Tego, o którym mówi, wiemy przecież, że stwierdzenie Jana było zwyczajną prawdą, nie przekolorowanym uniżaniem się czy wywyższaniem. Jan pokazuje, że prawdziwą pokorą jest prawda o sobie samym.
Któż z nas, czyniąc pobożne, dobre uczynki, już dzięki nim jest godzien patrzeć na Chrystusa? Przez dobre uczynki, służbę innym, wolontariat łatwo można popaść w samozachwyt. Jan pokazuje, że wszystko to musi być podparte świadomością prawdy o sobie samym, prawdy o tym, że tylko Bóg jest miłością i tylko przez Tego, któremu nie jesteśmy godni rozwiązać rzemyka u stóp i tylko w Nim i przez Niego nasze dobre uczynki mają prawdziwy sens.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Maluczki
    11.01.2015 11:13
    Niepokoi mnie nowy trend w narracji celebrytów kościelnych!
    Czy ktoś liczy na to, że używając takiego języka skłoni ludzi do chodzenia do kościoła?
    Bo do Boga na pewno ich nie doprowadzi.
    Wczoraj dowiedziałem się w Radiu Maryja, że Maryja była drugą żoną Józefa.
    Mam 62 lata i pierwszy raz to słyszę. Po co komuś jakaś teza oparta na domysłach?
    Jakieś wpływy genderyzmu na Biblię?
    Może raczej trzeba by zająć się nauczanie jak dobrze wypełnić Wolę Ojca, co jest warunkiem więzi rodzinnej z Chrystusem, a nie jakimiś pobocznymi domysłami o sensacyjnym zabarwieniu? Tego oczywiście nie ma, bo do tego potrzebna jest znajomość realiów życiowych, a o tych uczeni w piśmie i celibatariusze nie mają zielonego pojęcia.
    Myślę że taki stan jest owocem niewoli siódmego grzechu głównego.
    doceń 0
  • Maluczki
    11.01.2015 11:19
    Szkoda że nie ma jakiegoś księdza, który wiedziałby coś o miłości!
    doceń 0
  • forlorn_hope
    03.02.2015 04:03
    Długo to trwało ale uporałem się z tym sposobem narracji który wielu może zniechęcić do Kościoła.
    Moje osobiste problemy były szczególnie silne po wysłuchaniu przemówienia Benedykta XVI do jakichś wolontariuszy w którym zamiast podziękować im za to co robią tak ofiarnie dla ludzi i dla chwały Bożej to jeszcze ich zrugał w stylu "pamiętajcie że jeszcze tylu potrzebuje pomocy i nie macie prawa do odpoczynku i radości z dobrze wykonanej pracy". Pewnie że wobec tego co zrobił Chrystus te rzeczy są małe - ale są (nawet jeśli gdzieś na dnie duszy są darem Boga PRZYJĘTYM tylko przez człowieka).
    Po prostu każdy chrzescijanin który to czyta/słucha niech ze spokojem rozważy w sumieniu w jakim stopniu odnosi się to do niego. Nie wolno w imię fałszywej pokory mieć obsesji wyszukiwania wszędzie poniżających siebie myśli (i zamartwiać się tym). Można za to spokojnie uznawać że Zasługa Chrystusa jest nieskończenie większa (i cieszyć się z tego!).
    Tymczasem współcześni "uczeni w piśmie" piszą i głoszą to skrótowo, koncentrują się na złu itp. czym zniechęcają ludzi.

    PS. Maryja jako druga żona Józefa występuje chyba w teologii prawosławnej.
    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.