107,6 FM

Religijne sztywniactwo

Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?


Jezus gorszył faryzeuszy nie raz. Największym zgorszeniem był jednak wtedy, gdy zalany krwią konał na krzyżu. Właśnie wtedy, gdy świat głośno Go przeklinał, w ciszy i ukryciu tryumfowała Świętość. Posłuszeństwo Kościołowi to jedno. Zamykanie się w celi zbudowanej z formalizmu i nawyków to już coś innego. Dzisiejsze słowo demaskuje moje faryzejskie serce. Wiele w nim religijnego sztywniactwa. Ile to już żółci wylali w Kościele jedni bracia na drugich, bo nie ten instrument, nie ten ubiór, nie ten gest. Ile dobrych inicjatyw w Kościele umarło, bo ktoś się zgorszył albo wystraszył. Niektóre wspólnoty funkcjonujące wewnątrz Kościoła zmagają się z niezrozumiałą wrogością. Mimo błogosławionych owoców i pieczęci papieża. No, ale skoro bezgrzeszny Jezus był zgorszeniem dla świata, to czegóż oczekiwać po Jego grzesznych naśladowcach? Człowiek i jego dobro zawsze będą dla Jezusa ważniejsze niż obyczaj albo obrzędowy porządek. Dobrze, jeśli dla zachowania treści rezygnuje się z formy. Gorzej, jeśli dla zachowania formy rezygnuje się z treści.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Maluczki
    17.01.2015 09:57
    Religia jest to wyznawany przez człowieka światopogląd, określający cel jego życia, według którego człowiek kształtuje swoje życie, w celu osiągnięcia tego celu. Każdy światopogląd jest wyznawany, ponieważ światopogląd jest logicznym ciągiem, a początek tego ciągu, jest w wierze, bo takiej wiedzy nikt z ludzi nie posiada, co było źródłem i przyczyną powstania świata materialnego.
    Każdego wyznawcę danej religii poznaje się po jego czynach, a nie tym co mówi, bo tylko czyny są prawdziwym wyrazem jego wyznania.
    Chrześcijanie swój światopogląd opierają na wierze, że świat materialny stworzył Bóg, o którym mówi Biblia, w związku z tym żyją wg Prawa, które im dał Bóg, aby osiągnąć cel życia, którym jest zbawienie.
    Ci, którzy żyją inaczej, nie są chrześcijanami, choćby nawet z kościoła nie wychodzili.
    Największy problem ludzi chcących być chrześcijanami, to wiedza na temat znaczenia praktycznego Prawa Bożego, popularnie nazywanego Dekalogiem. Obecnie nikt tego nie uczy, bo nikt już chyba tego nie wie. Dekalog traktowany jest jako zbiór sloganów.
    Tworzenie wewnątrzkościelnych wspólnot, świadczy o odejściu Kościoła od Nauki Chrystusa, co jest przyczyną tej jego wewnętrznej niespójności.
    Bycie praktykującym wyznawcą religii katolickiej polega na życiu według Przykazań Bożych i byciu miłosiernym, a nie na "chodzeniu" do kościoła.
    Modlitwa i udział w obrzędach katolickich, jest jedynie duchowym kontaktem z Bogiem i z Nim obcującymi w niebie.
    Gdyby ludzie żyli zgodnie z Nauką Chrystusa, to nie byłoby ani kryzysu ekonomicznego, ani likwidacji miejsc pracy, problemu ze służbą zdrowia, zepsuciem młodzieży, mordowania dzieci, zatruwania środowiska, walki o pieniądze itd, bo to są wszystko następstwa niesprawiedliwości, a życie wg Dekalogu, to wypełnienie sprawiedliwości.
    doceń 2
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.