107,6 FM

Bóg z błędami sobie radzi

Upadli na twarz i oddali Mu pokłon. Mt 2,11

Posłuchaj Ewangelii z komentarzem. Aby pobrać lub słuchać na urządzeniach mobilnych, kliknij TUTAJ.

6.01.2015 rozważa Andrzej Macura

Mt 2,1-12

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”.

Skoro usłyszał to król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.

Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok:
A ty, Betlejem, ziemio Judy,
nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy,
albowiem z ciebie wyjdzie władca,
który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”.

Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: „Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon”. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.

A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę.

A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do ojczyzny.


Sens teologiczny dzisiejszej ewangelicznej opowieści? Pierwszy znak, że Jezus będzie Mesjaszem i Zbawicielem nie tylko Izraela, ale całego świata. Można ją jednak chyba też nazwać historią w miarę szczęśliwie zakończonej, choć morderczej pomyłki. No bo mędrcy popełnili straszny błąd, pytając o nowo narodzonego króla na królewskim dworze. Przez swoją naiwną niewiedzę narazili Boże Dziecię i Jego rodzinę na wielkie niebezpieczeństwo. A w konsekwencji przyczynili się też do śmierci wielu niewinnych dzieci. Nie mieli jednak złych intencji. Wręcz przeciwnie: chcieli oddać pokłon przyszłemu wielkiemu królowi. Bóg więc ten ich błąd naprawił, ostrzegając ich we śnie, by do swoich ojczyzn wrócili, omijając Jerozolimę. My też czasem popełniamy błędy. Chcemy dobrze, wychodzi źle. Nie trzeba z tego powodu rozpaczać. Bo jeśli mamy dobrą hierarchię wartości, staramy się, by życie było uwielbieniem Boga, to On z tymi naszymi błędami jakoś sobie poradzi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter