107,6 FM

Prowokacyjnie twarde słowa Jezusa

Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę. Mk 7,29

Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, lecz nie mógł pozostać w ukryciu.

Wnet bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, upadła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka rodem, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki.

Odrzekł jej: „Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest wziąć chleb dzieciom i rzucić psom”.

Ona Mu odparła: „Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci”.

On jej rzekł: „Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę”. Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł. 


Pokorne słowa, w których Syrofenicjanka – matka dziecka opętanego przez ducha nieczystego – prosi Jezusa o cud, są doprawdy niezwykłe. Muszą się nam wydać niezwykłe tym bardziej, gdy wziąć pod uwagę kontekst, w jakim zostały wypowiedziane. Prowokacyjnie twarde zdawać się nam bowiem muszą dzisiaj słowa Jezusa – gdy błagany przez zrozpaczoną kobietę, powiada: „Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom”. Kiedy dzisiaj czyta się taką odpowiedź na uniżoną prośbę matki, musi ona sprawiać wrażenie niemalże brutalnej, urągającej ludzkiej godności osoby, do której Jezus się zwraca. Matka odpowiada na nie jednak z jeszcze większą pokorą – i usłyszy słowa, przez które jej córka zostaje uzdrowiona. Uzdrowiły ją pospołu: wiara, nadzieja i – przede wszystkim – miłość.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..