107,6 FM

Ostatnie słowo hebrajskiej Biblii


W chrześcijańskim kanonie Starego Testamentu łatwo przeoczyć ten fakt, bo Księgi Kronik znajdują się w zbiorze ksiąg historycznych. 


Tymczasem kanon hebrajski, choć w istocie bardzo podobny, w szczegółach jest nieco inny. Księgi Kronik zamykają całą Biblię, a czytany dziś fragment to dosłownie ostatnie słowa żydowskiego objawienia. Stąd w tym kontekście dekret perskiego króla Cyrusa nabiera nieco innego charakteru.

Biblijny kronikarz opowiada dzieje narodu, wpisując je w dzieje całej ludzkości. Pierwszą Księgę Kronik rozpoczyna 9 rozdziałów, które zawierają długie listy imion, genealogie rozpoczynające się od Adama, ojca człowieczego rodu. Biblijny autor jednak nie tylko chce być kronikarzem czasów minionych. On patrzy na losy swego narodu, wpisując go w historię, której panem jest Bóg. Stwórca jest też sędzią, stąd, gdy wśród wybranego ludu mnożył się grzech, a ludzie nie słuchali proroków, wysłanników Boga, „wzmógł się gniew Pana na Jego naród do tego stopnia, iż nie było ocalenia… Ocalałą spod miecza resztę król uprowadził do Babilonu i stali się niewolnikami”. 



A przecież Pan Bóg nigdy nie cofnął swego wybrania i nie przestał szukać sposobów ocalenia. To dlatego starotestamentalne orędzie nie kończy się obrazem kary, ale nowej nadziei. Stwórca jako narzędzie ocalenia wybiera Cyrusa, pogańskiego króla, który wydaje dekret pozwalający ukaranym wygnańcom wrócić do ojczyzny i tam odbudować to, co zostało zniszczone jako kara za niewierność.

Ktoś może zapytać: a gdzie w tym finalnym orędziu Mesjasz? Autor Ksiąg Kronik nie wyraził tego dość wyraźnie. Ale nadzieja jest, choć nieco ukryta. Gdy pisał swe dzieło, w jego narodzie od około 300 lat nie było już królewskiej dynastii Dawida. To ogromny szmat czasu. Co więcej, nic nie zapowiadało jej odrodzenia. A przecież biblijny pisarz pokazywał jej wielkość i trwałość, bo ta opierała się na obietnicy danej przez Pana Boga. I to przekonanie istniało w narodzie wybranym w czasach powstawania Ksiąg Kronik i potem, przed następne dwa stulecia, aż spełniła się w Jezusie z Nazaretu, o którym już nowotestamentalni autorzy skwapliwie informowali, że pochodził z  królewskiego rodu Dawida.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama