107,6 FM

Coaching Ducha Świętego

Duch Święty przynosi każdemu człowiekowi swoje dary, owoce, łaski, charyzmaty. Wyzwala w nas Bożą energię do życia i działania. Jest sprawcą duchowej ewolucji, a czasem rewolucji, zwanej „chrztem w Duchu Świętym”.

Zwykle uwagę przyciągają charyzmaty nadzwyczajne, np. dar uzdrawiania czy języków. Ale nie wolno zapomnieć, że równie ważne, o ile nie ważniejsze, są charyzmaty proste i zwyczajne, np. charyzmat małżonków chrześcijańskich, ewangelizacji czy katechezy. Nieraz mówi się o pewnym napięciu w Kościele między urzędem a charyzmatem. Ostatni sobór zwrócił uwagę, że ten sam Duch wyposaża Kościół „w rozmaite dary hierarchiczne i charyzmatyczne”. Czyli zarówno posługa papieża, biskupa, kapłana, katechety, jak i te bardziej „oddolne” natchnienia, proroctwa, a nawet cuda są dziełem tego samego Ducha Bożego. Zarówno ci, którzy mają autorytet apostolski w Kościele, jak i ci, którzy są obdarzeni nadzwyczajnymi charyzmatami, muszą się strzec śmiertelnej choroby – pychy. Zasada „królewskiej służby obowiązuje wszystkich w Kościele: począ- wszy od papieża, a skończywszy na najprostszym wiernym” – pisał św. Jan Paweł II. A św. Paweł kończy swój długi wywód na temat charyzmatów do gminy korynckiej serią retorycznych pytań: „Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy przemawiają językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć?” (1 Kor 12, 29-30). Nie możemy wszyscy mieć wszystkich charyzmatów, ale wszyscy możemy sobie służyć tym, co otrzymaliśmy. Zwieńczeniem tych pouczeń św. Pawła jest Hymn o miłości. To ona, miłość, jest największą łaską, darem, charyzmatem czy owocem Ducha Świętego. To ona jest „prawdziwą miarą charyzmatów”, powiada katechizm. Wszelkie charyzmaty wymagają zawsze rozeznawania, czyli weryfikacji ich autentyczności. Taka jest rola pasterzy, aby z jednej strony nie gasili Ducha, pozwolili Mu działać, a z drugiej strony, aby strzegli Kościoła od podziałów, jednostronności czy odejścia od prawdy wiary.

Chrzest w Duchu Świętym?

Zjawisko tzw. ruchów odnowy w Duchu Świętym wymaga rozeznawania. Na początku XX wieku we wspólnotach protestanckich pojawiły się symptomy gwałtownego przebudzenia duchowego. Zewnętrznym znakiem ożywienia było „zagęszczenie” nadzwyczajnych charyzmatów podczas wspólnych modlitw. W Kościele katolickim takie zjawiska gwałtownego „wylania” Ducha wystąpiło po raz pierwszy w 1967 roku. Uważa się go za początek katolickiej Odnowy w Duchu Świętym. Pojęcie „chrztu w Duchu Świętym” oznacza szczególną łaskę odrodzenia duchowego i związane z nim silne doświadczenie obecności Boga. Nieco mylące może być tu słowo „chrzest”. Sakramenty chrztu i bierzmowania przyjmujemy tylko raz w życiu. One są udzieleniem daru Ducha Świętego. Ale ten dar pozostaje często w ochrzczonych jakby „nierozpakowany”, nieczynny. „Chrzest w Duchu Świętym” jest momentem obudzenia uśpionej mocy Ducha Świętego. To jakby chwilowy wstrząs, rodzaj owładnięcia Duchem Świętym. Towarzyszy mu uczucie obecności Bożej, miłości, jakiejś duchowej słodyczy. W tego typu doświadczeniach należy unikać dwóch skrajności. Pierwsza to przekreślanie tych zjawisk, ocenianie ich jako nazbyt emocjonalnych. Zamknięcie się na odnowę może być przejawem formalizmu, martwoty i rutyny, usprawiedliwianych zwykle wiernością tradycji i doktrynie. Druga skrajność to nadmierna koncentracja na emocjach czy na spektakularnych charyzmatach. Tu pojawia się z kolei niebezpieczeństwo gonienia za uczuciową ekstazą, lekceważenia doktryny, a w skrajnych przypadkach odejścia od Kościoła. Teolog Yves Congar w swojej słynnej trylogii o Duchu Świętym zasadniczo pozytywnie ocenia tzw. odnowę w Duchu Świętym. Niepokoi go jednak pewna natychmiastowość oraz brak społecznego zaangażowania członków tych wspólnot. Mądrość polega na rozeznawaniu. Duch Święty jest zarówno siłą strzegącą tradycji Kościoła (przekaz wiary, stopniowy rozwój duchowy), jak i siłą nowości (duchowa rewolucja). Wołając do Ducha Świętego: „Przyjdź”, musimy być gotowi na niespodzianki i musimy Go uważnie słuchać. On wie najlepiej, co jest potrzebne pojedynczym osobom i całemu Kościołowi. Pięćdziesiątnica nie była czymś jednorazowym. Duch Święty – Ogień – wciąż zapala, Wicher – wieje.

Symbole Ducha Świętego: ręka

Jezus leczy chorych, wkładając na nich dłonie. Błogosławi dzieci. Apostołowie czynią to samo w Jego imię, a ponadto właśnie przez włożenie rąk Apostołów jest udzielany Duch Święty. List do Hebrajczyków wymienia wkładanie rąk wśród „fundamentalnych elementów” apostolskiego nauczania. Ten znak wylania Ducha Świętego zachował Kościół w liturgii. Modlitwa o wylanie Ducha Świętego to tzw. epikleza. W czasie Eucharystii ksiądz wyciąga dłonie nad darami. Gest nałożenia dłoni pojawia się w chrzcie, bierzmowaniu, przy święceniach. Jest znakiem przekazania mocy Ducha Świętego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama