107,6 FM

Ofiaruj swoje dzieci

Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?

Łk 2,41-51

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał On lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych.

Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”.

Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.

Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

A Matka Jego chowała wiernie te wspomnienia w swym sercu.


Czy można mieć pretensje do rodziców o to, że martwią się o swoje dzieci? Troska rodziców o dzieci jest jedną z najsilniejszych. Wierzę, że chęć zagwarantowania dzieciom szczęścia wypływa z najgłębszej potrzeby serca, którą zaszczepił w nas sam Stwórca. Bo to On jest pierwszym, który pragnie szczęścia swoich dzieci. Tylko to nasze święte pragnienie wyrasta z grzesznego serca. Nasze postawy względem dzieci dryfują coraz dalej od tego, co wynika z ducha Ewangelii. Bezkrytycznie spełniamy kaprysy, usuwamy przeszkody, nie potrafimy dać im swojego czasu. Naturalna troska o dziecko zamienia się albo w obojętność, albo w obsesyjny lęk o nie. Jakbyśmy nie wierzyli, że nikt poza nami nie jest w stanie zapewnić mu bezpieczeństwa. Tracąc Boga z pola widzenia, czujemy, że jesteśmy zdani tylko na siebie. O tym jest dzisiejsze słowo. O kolejności działań. Zanim my zaczniemy działać, powinniśmy udać się do świątyni i złożyć nasze dziecko w ręce Ojca. I z tego ofiarowania czerpać wszelką mądrość i siłę do bycia rodzicem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter