107,6 FM

Msza, wybory, miłość nieprzyjaciół

Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują. Mt 5,44

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Słyszeliście, że powiedziano: «Będziesz miłował swego bliźniego», a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak, będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.


Niezwykle aktualne to wezwanie Jezusa z dzisiejszej Ewangelii. Kochajcie wrogów i módlcie się za tych, którzy was gnębią. Nam dziś często wydaje się, że prawdziwy katolik to ten, kto co niedziela jest w kościele. Albo ten, kto akceptuje nauczanie Kościoła odnośnie do początków życia. Albo i ten, kto wspiera właściwego kandydata w wyborach. Tak, wszystkie te sprawy jakoś świadczą o jakości naszego chrześcijaństwa.

Ale chyba w takim samym stopniu świadczy też o niej wierność właśnie temu nauczaniu Jezusa: kochajcie wrogów, módlcie się za tych, którzy was gnębią. Niestety, niejednemu z nas bliższe jest owo zalecenie współczesnych Jezusowi, że bliźniego, owszem, trzeba kochać, ale nieprzyjaciół można i należy z całego serca nienawidzić. Można na nich wieszać psy, można z nich szydzić. Bo zasłużyli.

Ale jeśli tak postępujemy, czym różnimy się od tych, którzy Boga odrzucają? Przecież oni też, choćby dla nas byli najgorsi, dla swoich przyjaciół są mili, serdeczni i uczynni. My jednak powinniśmy się trochę od nich pozytywnie różnić; jako dzieci doskonałego Ojca powinniśmy być od nich lepsi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..