107,6 FM

Bugatti Veyron a wiarygodność Boga

U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary.

Mt 8,10

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: „Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi”. Rzekł mu Jezus: „Przyjdę i uzdrowię go”.

Lecz setnik odpowiedział: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: «Idź», a idzie; drugiemu: «Chodź tu», a przychodzi; a słudze: «Zrób to», a robi»”.

Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: „Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze wschodu i zachodu, i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Do setnika zaś Jezus rzekł: „Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś”. I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie.

Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka opuściła ją. Wstała i usługiwała Mu.

Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: „On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby”.


Nasze religijne życie często można porównać do ekskluzywnego samochodu. Na półkach stoi kilka Biblii i sterty książek o duchowości. Na ścianach ikony. Na szyi krzyżyk. Bywamy w kościele, a nawet uczestniczymy w rekolekcjach. Modlimy się rano i wieczorem. Pościmy. Tylko dlaczego mamy wrażenie, że to nasze religijne życie jakby stoi w miejscu? Nawet bugatti veyron nie ruszy z miejsca, jeśli w baku nie będzie paliwa. Jeśli ten nasz pobożnościowy wehikuł nie ma być stojącym w garażu gratem, musimy do baku wlać paliwo. Wiarę. Bogu trzeba uwierzyć. Jak? Wiara jest łaską. Bóg to wie i nie oczekuje od nas rzeczy niemożliwych. Pomaga nam złapać trop wiary. Daje nam historię, w której mamy szansę wskoczyć do pędzącego pociągu wiary. O wiarę trzeba się modlić. Zwłaszcza jak się jej nie ma. Podobnie jak można modlić się o wolność, siedząc w więzieniu. Zaufać Bogu znaczy NAPRAWDĘ zawierzyć mu wszystko. To nie jest łatwe. W sercu zranionym grzechem wiarygodność Boga wciąż będzie podważana. Jednak przykład setnika z dzisiejszej Ewangelii przekonuje mnie, że wiara, która czyni cuda, jest możliwa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..