107,6 FM

Gdy prawo zwraca się przeciw człowiekowi

Pytam was: czy wolno w szabat dobrze czynić, czy źle, życie ocalić czy zniszczyć.

W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę.

Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go.

On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: „Podnieś się i stań na środku”. Podniósł się i stanął.

Wtedy Jezus rzekł do nich: „Pytam was: Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy wolno źle czynić? życie ocalić czy zniszczyć?”

I spojrzawszy wokoło po wszystkich, rzekł do człowieka: „Wyciągnij rękę”. Uczynił to i jego ręka stała się znów zdrowa.

Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, co by uczynić Jezusowi.


Czytając dzisiejszy fragment Pisma, po pierwsze widzę Jezusa, który nie pozostaje bierny. Wszedł do świątyni i zaczął nauczać, tak jak Żyd winien zachowywać się w szabat. Nie ma tu negacji starego Prawa ani postawy mającej na celu zmianę fundamentalnych zasad. Jezus należy do społeczności i postępuje według praw w niej obowiązujących. Po pierwsze zatem Jezus mówi, że codzienność każdego z nas musi opierać się na ogólnie przyjętych fundamentach. Życie w społeczeństwie to zgoda na panujące w nim prawa, to także wypełnienie naszych obowiązków wobec tych, wśród których żyjemy. Lecz co jakiś czas prawo ustalone dla człowieka działa przeciwko niemu. Dla Jezusa najważniejszy jest pojedynczy człowiek, ten konkretny. W naszym życiu też zdarzają się sytuacje niejasne, trudne. Wtedy musimy zadawać sobie właśnie to ewangeliczne pytanie: czy życie ocalić, czy zniszczyć? Przede wszystkim Jezus chce, byśmy pozostali wrażliwi na drugiego człowieka. Nasze bycie w Kościele nie może kończyć się na niedzielnej Eucharystii. Ma być widzące potrzeby innych, świadczące o miłości, jaką zostaliśmy obdarzeni.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter