107,6 FM

Bóg zrealizował plan na ludzkiej wolności i złości

Syn Człowieczy (…) będzie odrzucony, (...) zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie.

Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?”

Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”.

Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”

Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”.

Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili.

I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.


Splot wolności człowieka i planów Bożych jest tajemnicą. Nie wiemy, jak to się dzieje, ale na przykładzie życia Jezusa możemy się nieco przyjrzeć temu zjawisku. Oto uczeni w Piśmie i faryzeusze, pomimo znajomości Pisma, nie rozpoznają w Jezusie oczekiwanego Mesjasza i zamiast przyjąć, zabijają Go. Można pytać: plan zawiódł, zabili Mesjasza, co teraz zrobić? Jednak w jakiś przedziwny sposób owo zabicie Mesjasza nie tylko nie pokrzyżowało planów Bożych, ale wręcz umożliwiło ich spełnienie. Jezus stał się Barankiem ofiarowanym za nasze grzechy, który umarł i zmartwychwstał. Żeby owo odkupienie mogło się stać, śmierć Jezusa musiała być niezasłużona i niesprawiedliwa. I tak oto wolność i złość ludzka stały się kanwą, na której Bóg zrealizował swój plan. Plan pełen dobrych owoców. Podobnie jest i z naszym życiem – Bóg potrafi wyprowadzić dobro z naszych największych błędów i przewinień. Oczywiście nie znaczy to, że mamy bagatelizować grzech, ale że nigdy nie jesteśmy w sytuacji pozbawionej sensu i nadziei. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamów newsletter