107,6 FM

Ewangelia z komentarzem

"Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi". J 1,9

Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.
Pojawił się człowiek posłany przez Boga,
Jan mu było na imię.
Przyszedł on na świadectwo,
aby zaświadczyć o Światłości,
by wszyscy uwierzyli przez niego.
Nie był on światłością,
lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.
Była Światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy na świat przychodzi.
Na świecie było Słowo,
a świat stał się przez Nie,
lecz świat Go nie poznał.
Przyszło do swojej własności,
a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi,
tym, którzy wierzą w imię Jego,
którzy ani z krwi,
ani z żądzy ciała,
ani z woli męża,
ale z Boga się narodzili.
Słowo stało się ciałem
i zamieszkało między nami.
I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.


Nie sposób próbować rozplątywać węzła znaczeń początku Ewangelii według św. Jana bez gruntownej znajomości historii kultury, filozofii, myśli religijnej. Zamieszczony w Biblii Tysiąclecia wstęp do tej Ewangelii podaje zainteresowanym konieczne tropy dla podstawowych, gruntownych, specjalistycznych poszukiwań. A co z wiernymi, tymi w Chrystusa wierzącymi – tak po prostu? Pierwszy raz słuchałem tego fragmentu, będąc dzieckiem – na pewno nie zastanawiałem się, czy w zdaniu: „Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” idzie o światłość, która na świat przychodzi, czy o oświecenie każdego człowieka, który na świat przychodzi. W naturalny sposób nie zaprzątały mojej uwagi wpływy filozofii greckiej, o której nic wtedy oczywiście nie wiedziałem. A przecież… A przecież ten właśnie fragment Ewangelii był jednym z najlepiej przeze mnie pamiętanych. Może dlatego, że w jakiś trudny do wytłumaczenia sposób wprowadzał mnie w stan spokoju?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..