107,6 FM

Oferta Jezusa dla zdrajcy

Biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Mt 26,24

Dramat Judasza nie polegał na tym, że stał się mimowolną ofiarą wyroków Bożej Opatrzności. Owszem, Bóg w swej mądrości wiedział o każdej mającej nastąpić decyzji Judasza wraz z jej konsekwencjami, podobnie jak zna konsekwencje wszystkich naszych czynów. Zna, ale ich nie sprawia. Boża wszechwiedza nie oznacza bowiem ślepego przeznaczenia; przeciwnie, jest szansą dla naszej wolności. Dzięki niej Bóg może nieustannie, na każdej z naszych dróg, proponować nam Siebie jako wciąż aktualną „ofertę” miłości. Judasz do końca zachował swą wolność i do końca mógł do Boga powrócić – nawet w chwili, gdy ogarnięty rozpaczą postanowił targnąć się na własne życie. Bolesne „biada” wypowiedziane przez Jezusa to nie wyrok, ale skarga miłości odrzuconej, która choć jest wszechmocna, nie może nas ocalić bez nas samych. Judasz nie wykorzystał swej szansy. Obyśmy nie powielali jego błędu. Skoro można zdradzić Mistrza, zanurzając z Nim rękę w misie, można także odrzucić Jego miłość, nosząc Go w sercu bez wiary.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Gabriela
    23.03.2016 12:21

    To nie cierpienie (a tym bardziej nie zdrada!) zbawia, lecz Bóg, który nie potrzebuje ich tak samo, jak - w gruncie rzeczy - obce są człowiekowi. Wynikają bowiem ze skażonego grzechem świata i dlatego tak bolą …
    Przypisywanie Bogu upodobania w cierpieniu czyni zeń potwora, a nawet diabła, i prowadzi do iście szatańskich nadużyć - by przywołać choćby zgodę na tzw. cierpienie niewinnych. Nie skazujmy nikogo na cierpienie (ani nie wykorzystujmy go, gdy jesteśmy jego świadkami) po to, by mieć gotowy „materiał do kanonizacji”! To są przejawy pseudochrześcijaństwa. Takie czy inne cierpienie, prędzej czy później przychodzi na każdego. Jest złem - trzeba to sobie jasno powiedzieć. Ale podejmowane z cierpiącym Sługą Jahwe u boku nie pozwala nam zginąć, lecz przejść do Zmartwychwstania. Czego wszystkim - i sobie - w przeddzień Paschalnego Triduum życzę.
    PS. W odprawianej przez nas Drodze Krzyżowej jest jedna stacja, która - przy całym okrucieństwie ostatniej drogi Jezusa - zasługuje na miano pięknej. To stacja szósta, czyli współczująca Weronika i jej - poparte czynem - pragnienie przywrócenia Jezusowi godnego człowieka oblicza. Gest otarcia udręczonej bólem twarzy Bóg, jak wiemy, nagrodził czymś dla Żydów niewyobrażalnym, wręcz bluźnierczym - utrwalonym na chuście swym Obliczem. Obliczem do kontemplacji.

    doceń 1
  • Tomasz
    23.03.2016 15:43
    Postawię przewrotne pytanie:
    Czy możemy mówić z przekonaniem, że Judasz nie wykorzystał (do końca ziemskiego życia) swej szansy na zbawienie?
    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.