107,6 FM

Powtórny związek to cudzołóstwo

Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo. Mk 10,11-12

Jezus przyszedł w granice Judei i Zajordania. A tłumy znowu ściągały do Niego i znów je nauczał, jak miał w zwyczaju.

I przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.
Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?»
Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić».

Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela».

W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».


Te słowa Jezusa były odpowiedzią na zapytanie faryzeuszów, czy mężczyzna może oddalić żonę i wziąć inną. Odpowiedź Jezusa jest jednoznaczna – powtórny związek to cudzołóstwo. Dlatego też w chrześcijańskiej przez wieki Europie również rozwodów nie było. Dopiero odejście od wiary wprowadziło w świeckie prawodawstwo możliwość rozwodu i powtórnego związku, czyli powrót do rozwiązania proponowanego przez faryzeuszów. Stworzenie na nowo takiej możliwości prawnej zaowocowało rozprzestrznieniem się rozwodów. Pojawiły się niezwykle kuriozalne sytuacje, w których ludzie byli przed Bogiem małżeństwem, a wobec państwa byli sobie obcy. Dziś wielu walczy o to, by Bóg na nowo zaakceptował rozwiązanie faryzeuszów. Usiłuje się jakoś wybrnąć słownie, jakoś nazwać grzeszną relację z drugą kobietą i nie przypominać o trwającym przecież wciąż sakramencie małżeństwa. Jednak Jezus już na to pytanie odpowiedział. I niebo i ziemia przeminą, ale słowa Jezusa nie przeminą.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • DJRM
    23.05.2016 06:09
    W dyskusje z zadającymi głupie pytania nie wchodzę.
    Nie cudzołóż to nie cudzołóż, OK, bez dyskusji. Ale zadaję pytanie: co z licznymi przypadkami małżeństw zawartych nieważnie, pod wpływem ciężkiej bojaźni, przez osoby niezdolne do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich? Dlaczego kapłani Kościoła tak lekką ręką wyrażają zgodę na ślub, bo dziecko w drodze? A potem tragedie, rozpad małżeństwa. Potem odejścia od Kościoła, zanik praktyk religijnych i tak dalej.
    Ja mam to robić za Kościół? Może i tak, bo sam jestem jego członkiem. Ale nie mam władzy.
    Co ma zrobić dziewczyna żyjąca bez ślubu z ojcem drugiego dziecka, gdy mąż (aby na pewno mąż?) porzucił rodzinę przed laty? Do jednego zła dodać drugie zło - pozbawić drugie dziecko ojca?
    Procedura stwierdzenia nieważności jest kosztowna i długotrwała, nawet jak są jasne i niezbite dowody na papierze. A co z takim przypadkiem?
    Od razu mówię - to nie mój przypadek.
    Koleżanka jest w takiej sytuacji. Po kilkunastu latach wróciła do modlitwy, do Mszy Świętej. Wiem że cierpi z powodu sytuacji w jakiej się znajduje, ale nie widzi sytuacji wyjścia.
    I niech mi nikt nie mówi że trzeba trwać w grzechu bo wyjście z grzechu jest gorszym złem (pozbawienie dziecka ojca).
    Po coś wizyta kolędowa chyba jest, prawda? Takie sprawy trzeba załatwiać na kolędzie! Ja wiem że nadejdzie kiedyś dzień kiedy koleżanka przystąpi do Stołu Pańskiego. Potrzeba tylko dobrego kapłana, który ich poprowadzi.
  • Gośćdziunek
    23.05.2016 11:34
    6-nie cudzołóż , 9-nie porządaj żony bliźniego swego....czy to nie jest to samo ? Albo...7-nie kradnij, 10- ani żadnej żeczy która jego jest ???
    doceń 0
  • Kryska
    06.06.2016 18:03
    Wielu potwierdzi, że podczas ślubu kościelnego nowożeńcy mogą prosić Boga o co chcą dla swojej rodziny i Bóg spełnia te prośby. Ale każdy ślub i każdy rozwód, to zarobek dla wielu, więc wiedza o tym szkodzi biznesowi.

    Ciekawe, czy można kilka razy starać się o orzeczenie nieważności ślubu kościelnego, czy tylko raz.

    Zwierzęta bez przedmałżeńskich pouczeń i późniejszego doradztwa potrafią żyć w "małżeńskiej" zgodzie i dobrze potomstwo wychowywać, a ludziom specjaliści od doradztwa wmawiają, że bez nich sobie nie poradzą i to jest główna przyczyna małżeńskich nieszczęść: wiara, że sami sobie nie poradzą.
    doceń 0
  • Gość
    23.05.2017 09:06
    My za unieważnienie ślubu kościelnego płaciłasmy 1000zl plus 600 za psychologa Trwało 2 lata
    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamów newsletter