107,6 FM

W Jezusie odnaleźli ukojenie

A oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Mt 12,41

Mt 12, 38-42

Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: «Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie». Lecz On im odpowiedział: «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza.

Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi.

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili; a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.

Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon».


Jezus nauczał tłumy i czynił cuda, dlatego tłumy szły za Nim, podziwiały Jego czyny i słuchały z uwagą Jego słów. Ludzie podążali za Jezusem, odnajdując w Nim ukojenie, uleczenie ciała czy duszy. Faryzeusze takiego stanu rzeczy nie chcieli zaakceptować, czując, że ich pozycja jest zagrożona. Tkwiąc we własnych przekonaniach, nie chcieli usłyszeć nauki ani dostrzec dobra płynącego z czynionych znaków. A przecież znaki dzieją się codziennie, na każdym kroku, trzeba tylko chcieć je widzieć. Tych, którzy odrzucają miłość Chrystusa, negują ją, kpią z niej, i tak nie nauczymy patrzeć, ale my? Kochani, powinniśmy dostrzegać nawet najmniejsze znaki i dzielić się tym odkryciem z braćmi w wierze. To umacnia, buduje silniejsze więzi we wspólnocie, niejednokrotnie przywraca siły, by powstać. Trzeba mówić sobie wzajemnie o tym, jak pięknie Bóg działa między nami, jak ingeruje w nasze sprawy, jak staje się w kolejnych dniach realną drogą, prawdą i życiem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Gabriela
    18.07.2016 09:52

    Czyli znów „my” i „oni”. Dzielenie ludzi na swoich („kochani”) i obcych („faryzeusze”). „Kochani” są oczywiście blisko Jezusa. To słuchający, wierni uczniowie. Reszta to „oni”: fuj, i be. My idziemy stadnie i okazujemy sobie odmienianą przez wszystkie przypadki „miłość”. No i „bronimy życia”.
    Pytanie: czy to jeszcze trzódka Jezusa, czy może już Judasza? Bo to Jezus, a nie Judasz „zburzył dzielący ludzi mur, w sobie zadawszy śmierć wrogości” (Ef 2, 14-16). Czyżby dziś Jego ofiara miała być daremną, albo miała dotyczyć tylko „nas”?
    Uczniowie (a raczej ci, którzy za uczniów się uważają) niepostrzeżenie dla samych siebie mogą okazać się tak pogardzanymi przez siebie „faryzeuszami”. To bardzo realne niebezpieczeństwo. Judasz też zorientował się, że zdradził - tyle, że za późno. I przepadł …
    Nie czyńmy z siebie „wybranych” na wzór karconych przez Pana „sprawiedliwych”. Tak bowiem działają sekty. Dzieląc się bardziej lub mniej wydumanymi „znakami” dobrze byłoby pamiętać, że Pański jest tylko jeden Znak. Jonasza.

    doceń 0
  • Gabriela
    19.07.2016 12:31

    „Nie bezrozumnie, ale pomóc trzeba” z dnia 19.07.2016r.
    W dobie świateł skierowanych na rodzinę (pisaną i wymawianą dziś z ogromnej litery) słowa Jezusa znów szokują. To nie więzy krwi, ale słuchanie Bożego słowa i wypełnianie go czynią (potencjalnie każdego!) człowieka Jego „bratem, siostrą i matką”. Oby tylko nasi, powołujący się przy każdej okazji na Ewangelię, szeroko rozumiani władcy zechcieli naprawdę słuchać Jezusa zamiast legitymować Jego Imieniem swoje trącące polityką pomysły.
    W Jezusie rodzinę może mieć każdy z nas. I to jeszcze jaką! Bynajmniej nie jest to znana nam z obrazków Święta Rodzina - z Józefem, Maryją i małym Jezuskiem. Do prawdziwej rodziny Jezusa wchodzi się poprzez dokonywane wybory i idące za nimi czyny. Nie polegają one na zakładaniu własnych rodzin. To nie „łono, które nosiło Pana i ssane przez Niego piersi są błogosławione lecz ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go” (Łk 11, 27- 28).
    I jeszcze jedno. Bywa, że do Pańskiej rodziny wchodzi się wbrew własnej. Nawet, jeżeli jest to Święta Rodzina (patrz: Ewangelia).
     

    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.