Będzie kolejny obywatelski projekt zakazujący aborcji

dodane 05.04.2017 15:15

Fundacja Życie i Rodzina

Przygotowuje go Fundacja Życie i Rodzina.

Będzie kolejny obywatelski projekt zakazujący aborcji   Roman Koszowski /Foto Gość

Fundacja Życie i Rodzina informuje, że w związku z faktem, iż od początku kadencji obecnego Sejmu prawo aborcyjne pozostaje bez zmian, a w polskich szpitalach co dzień zabija się brutalnie średnio troje dzieci, przygotowuje obywatelską inicjatywę ustawodawczą "Zatrzymaj aborcję", której celem będzie powstrzymanie zabijania nienarodzonych. Projekt zostanie złozony w Sejmie w sierpniu br., a we wrześniu ruszy zbiórka podpisów wymaganych do rozpoczęcia procesu legislacyjnego.

Znaczne pobudzenie aktywności pro-life w Polsce daje nadzieję, że uda się zebrać znacznie więcej niż wymagane prawem minimum 100 tysięcy podpisów. Dla osób pragnących od września przez 3 kolejne miesiące włączyć się w zbiórkę podpisów inicjatorzy przygotowali formularz kontaktowy, gdzie można zgłosić swoją gotowość do pomocy - www.zycierodzina.pl . Osoby, które się zgłoszą, będą znajdować się pod opieką koordynatorów zbiórki, otrzymają instrukcje i niezbędne wsparcie.

W sobotę 8 kwietnia o godzinie 11:00 Fundacja zaprasza na konferencję prasową dotyczącą inicjatywy - pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego przy ul. Wiejskiej w Warszawie.


 

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 Gość 06.04.2017 13:20
Niezalogowany użytkownik Może trzeba było nagłośnić manifestacje, zdaje sie ze NIKT o niej nie wiedział! A nieobecność na takim zgromadzeniu oznacza od razu, że mają gdzieś cały problem?? Proszę nie uogólniać.
Plusów: 4 deja vu 06.04.2017 11:29
Niezalogowany użytkownik W październiku "pro-liferzy" próbowali zakazać aborcji powołując się na godność życia ludzkiego, m.in. dzieci niepełnosprawnych. Kilka dni po odrzuceniu projektu przed Sejm, rodzice dzieci niepełnosprawnych pikietowali przed Kancelarią Premier domagając się zmian mających na celu poprawę jakości życia dzieci i rodziców, zapewnienie im opieki po śmierci opiekunów, zwiększenie zasiłku pielęgnacyjnego, usunięcie absurdalnych przepisów np. przy zapisywaniu dziecka do szkoły specjalnej. Poza oczywistym faktem, że media miały gdzieś ich pikietę (bo aborcja bardziej "medialna"), "pro-liferzy" - jeszcze kilka dni temu jakże przejęci losem dzieci niepełnosprawnych - nie zająknęli się o inicjatywie ani słowem, że o braku obecności nie wspomnę. Wymowne.
Plusów: 0 Jaś 06.04.2017 08:25
Niezalogowany użytkownik Z encykliki Jana Pawła II "Evangelium Vitae" z 1995 r.:74. Wprowadzenie niesprawiedliwych ustaw prawnych stawia często ludzi moralnie prawych przed trudnymi problemami sumienia dotyczącymi kwestii współpracy, a wynikającymi z obowiązku obrony własnego prawa do odmowy uczestnictwa w działaniach moralnie złych. Decyzje, które trzeba wówczas podjąć, są nieraz bolesne i mogą wymagać rezygnacji z osiągniętej pozycji zawodowej albo wyrzeczenia się słusznych oczekiwań związanych z przyszłą karierą. W innych przypadkach może się zdarzyć, że wykonywanie pewnych działań, ze swej natury obojętnych albo wręcz pozytywnych, przewidzianych przez ustawy prawne globalnie niesprawiedliwe, pozwala na ratowanie zagrożonego życia ludzkiego. Z drugiej jednak strony można się słusznie obawiać, że gotowość do wykonywania tych działań nie tylko wywoła zgorszenie i przyczyni się do osłabienia niezbędnego sprzeciwu wobec zamachów na życie, ale doprowadzi niepostrzeżenie do coraz powszechniejszego ulegania permisywnej logice.

Aby wyjaśnić tę trudną kwestię moralną, należy przypomnieć ogólne zasady dotyczące współudziału w złych czynach. Stanowczy nakaz sumienia zabrania chrześcijanom, podobnie jak wszystkim ludziom dobrej woli, formalnego współudziału w praktykach, które zostały co prawda dopuszczone przez prawodawstwo państwowe, ale są sprzeczne z Prawem Bożym. Z moralnego punktu widzenia nigdy nie wolno formalnie współdziałać w czynieniu zła. Takie współdziałanie ma miejsce wówczas, gdy dokonany czyn — już to z samej swej natury, już to ze względu na określony kontekst kształtujących go okoliczności — ma charakter bezpośredniego uczestnictwa w działaniu przeciwko niewinnemu życiu ludzkiemu albo też wyraża poparcie dla niemoralnej intencji głównego sprawcy. Takiego współdziałania nie można nigdy usprawiedliwić ani powołując się na zasadę poszanowania wolności drugiego człowieka, ani też wykorzystując fakt, że prawo cywilne je przewiduje i nakazuje: za czyny dokonywane osobiście przez każdego istnieje bowiem odpowiedzialność moralna, od której nikt nie może się uchylić i z której będzie sądzony przez samego Boga (por. Rz 2, 6; 14, 12).

Odmowa współudziału w niesprawiedliwości to nie tylko obowiązek moralny, ale także podstawowe ludzkie prawo. Gdyby tak nie było, człowiek byłby zmuszony popełniać czyny z natury swojej uwłaczające jego godności i w ten sposób jego wolność, której autentyczny sens i cel polega na dążeniu do prawdy i dobra, zostałaby radykalnie naruszona. Chodzi tu zatem o prawo podstawowe, które właśnie z tego względu powinno być przewidziane w ustawodawstwie państwowym i przez nie chronione. Oznacza to, że lekarze, personel medyczny i pielęgniarski oraz osoby kierujące instytucjami służby zdrowia, klinik i ośrodków leczniczych powinny mieć zapewnioną możliwość odmowy uczestnictwa w planowaniu, przygotowywaniu i dokonywaniu czynów wymierzonych przeciw życiu. Kto powołuje się na sprzeciw sumienia, nie może być narażony nie tylko na sankcje karne, ale także na żadne inne ujemne konsekwencje prawne, dyscyplinarne, materialne czy zawodowe.
Plusów: 1 Gość 05.04.2017 22:17
Niezalogowany użytkownik Biskupi wspierający aborcję zamierzają układać się z nią na kompromis więc koalicja może być naprawdę szeroka. W ogóle tych biskupów tylko nie rozumiem. Po co pytam?

wszystkie komentarze >