Tragiczny tydzień na Mont Blanc

dodane 24.08.2017 12:02

Wojciech Teister

W ciągu zaledwie 7 dni na najpopularniejszej drodze na najwyższy szczyt Alp doszło do trzech śmiertelnych wypadków. Od kilku dni wspinaczy obowiązuje lista wyposażenia minimalnego.

Tragiczny tydzień na Mont Blanc   Wojciech Teister Ściana Gouter, którą wiedzie normalna droga na szczyt Mont Blanc

Mont Blanc każdego roku próbuje zdobyć kilka tysięcy ludzi. Najpopularniejsza trasa wspinaczki - droga pierwszych zdobywców - wiedzie przez ścianę Gouter i stoki Dom du Gouter. W minionym tygodniu doszło na tej drodze do aż trzech wypadków śmiertelnych.

Najpierw ratownicy przez 5 dni poszukiwali Francuza, który zaginął w poniedziałek. Po prowadzonych na szeroką skale poszukiwaniach mężczyznę odnaleziono w piątek - niestety już nie żył. Spadł w kilkusetmetrowa przepaść, dodatkowo wpadając do szczeliny lodowca znajdującego się u podstawy ściany.

Kolejny wypadek miał miejsce w piątek. Wspinacz z Ukrainy wyruszył na szczyt przy dobrej pogodzie, niestety, w trakcie zejścia rozpętała się burza, w której alpinista nie był w stanie odszukać drogi powrotnej. Skontaktował się z ratownikami górskimi z Chamonix, jednak ci, ze względu na fatalna pogodę nie mogli wyruszyć z pomocą. Ukrainiec postanowił szukać drogi do najbliższego schronienia (powyżej 3800 m. są dwie możliwości - schronisko Gouter lub blaszany schron Vallota), jednak na ogromnym polu śnieżnym okazało się to niemożliwe. Gdy nad ranem pogoda się poprawiła, ratownicy znaleźli go martwego - wpadł do lodowcowej szczeliny.

Trzecia tragedia rozegrała się we wtorek, 22 sierpnia. W czasie zejścia 700 metrową ścianą Gouter, która dzieli schronisko Gouter od schroniska Tete Rousse w przepaść spadł 58-letni Włoch. Mężczyzna zginął na miejscu. Był to piąty wypadek śmiertelny w te wakacje tylko na odcinku dzielącym oba schroniska. Pod koniec lipca w tym rejonie zginął Polak.

Mont Blanc, choć w skali alpejskiej nie jest szczególnie trudną technicznie górą, pochłonęła już w swojej historii ok 8 tys. ofiar i pod względem ilościowym jest najbardziej zabójczą górą świata. Jej niebezpieczeństwo polega na dużej rozległości góry (w czasie częstych, nagłych załamań pogody niezwykle trudno jest zejść do najbliższego schronienia) oraz z... pozornej łatwości i dostępności szczytu. Właśnie z tego drugiego powodu Biała Góra (fr. Mont Blanc) bardzo często bywa lekceważona. Wielu wspinaczy wyrusza na nią bez właściwego przygotowania i wystarczającego wyposażenia. Panuje wiele mitów, jak np. taki, że na drodze normalnej nie ma niebezpiecznych szczelin lodowcowych. W efekcie co roku na Mont Blanc ginie około 100 osób.

Helikopter pod schroniskiem Tete Rousse przy drodze normalnej na Mont Blanc   Wojciech Teister Helikopter pod schroniskiem Tete Rousse przy drodze normalnej na Mont Blanc

17 sierpnia burmistrz leżącego u stóp Białej Góry Saint Gervaise les Bains opublikował minimalną listę sprzętu obowiązkowego, w który musi być wyposażony każdy wspinacz, próbujący zdobyć najwyższy szczyt Alp: na liście znajdują się nie tylko tak oczywiste takie sprzęty jak m.in. czapka, okulary lodowcowe, kurtka z membraną, raki czekan czy kask, ale również lokalizator GPS lub wysokościomierz, lina i sprzęt do ratownictwa lodowcowego. Osobom nie stosującym się do tych przepisów grożą m. in.  wysokie mandaty.

Pełny wykaz minimalnego wyposażenia można znaleźć na portalu Chamonix.net.

«« | « | 1 | » | »»