Franciszek: Pokora!

dodane 05.12.2017 11:32

KAI |

Na znaczenie pokory w życiu chrześcijańskim oraz konieczność przyjmowania upokorzeń, by być bardziej podobnym do Jezusa, wskazał papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytań liturgicznych wtorku pierwszego tygodnia Adwentu (Iz 11,1-10; Łk 10,21-24).

Franciszek: Pokora!   PAP/EPA/VINCENZO PINTO

Przypominając słowa proroka Izajasza, Franciszek przypomniał, że każdy chrześcijanin jest jak „mała odrośl, na której spocznie duch Pana, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pana”. Zauważył, że są to dary Ducha Świętego prowadzące od małości odrośli do pełni Ducha.

„Trzeba być świadomym, że każdy z nas jest różdżką wyrosłą z tego korzenia, który musi wzrastać, rozwijać się mocą Ducha Świętego, aż do pełni Ducha Świętego w nas. A co byłoby zadaniem chrześcijanina? Po prostu strzeżenie odrośli, która w nas wzrasta, strzeżenie rozwoju, strzeżenie Ducha” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek wskazał, że chrześcijanin powinien prowadzić pokorny styl życia, podobnie jak Pan Jezus.
„Potrzeba wiary i pokory, aby uwierzyć, że ta odrośl, ten mały dar, dojdzie do pełni darów Ducha Świętego. Potrzeba pokory, aby uwierzyć, że Ojciec, Pan niebios i ziemi, jak mówi dzisiejsza Ewangelia, ukrył te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawił je prostaczkom. Pokora to być maluczkim jak kiełek, maluczkim, który rośnie każdego dnia, maluczkim, który potrzebuje Ducha Świętego, aby iść naprzód, ku pełni swego życia” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zauważył, że niektórzy sądzą, iż bycie pokornym to kwestia uprzejmości, zamykania oczu na modlitwie, i dodał: "Ale tak nie jest". „Istnieje pewien znak, sygnał, jedyny: przyjmowanie upokorzeń. Pokora bez upokorzeń nie jest pokorą. Pokorny jest ten mężczyzna, ta kobieta, którzy są zdolni do znoszenia upokorzeń, tak jak je znosił Pan Jezus, upokorzony, wielki poniżony” – stwierdził papież. Jednocześnie przytoczył przykłady wielu świętych, którzy nie tylko przyjmowali upokorzenia, ale o nie prosili, aby upodobnić się do Jezusa.

„Niech Pan da nam tę łaskę, byśmy strzegli bycia maluczkimi w dążeniu do pełni Ducha, by nie zapomnieć o korzeniu i przyjmować upokorzenia” – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 10 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 2 DNA 06.12.2017 17:17
Niezalogowany użytkownik Wolałbym aby papież tak postępował, a nie tylko mówił...
Plusów: 1 Jamci 06.12.2017 16:47
Niezalogowany użytkownik Dlaczego straszne? Oczy Franciszka bywają straszne: czarne, uciekające na boki.
Plusów: 3 gość 06.12.2017 10:30
Niezalogowany użytkownik a to, jak pisze, lub nakazuje napisać kardynałowi Parolin, że heretyckie interpretacje Amoris Laetitia są częścią autentycznego Magisterium to też racja?!!!
Plusów: 2 Michał 06.12.2017 08:47
Niezalogowany użytkownik To racja co Papież pisze! Tylko pokorni zdobywaja Ducha Świętego ! A przez to laski jakimi są mądrość , dobroć, i umiejętność rozróżniania dobra od zła. Zanużajmy sie w Miłosierdziu Bożym, a wredy Pan Zastępów będzie nad nami czuwał

wszystkie komentarze >

Reklama