Szyszko chce odtworzenia ciągłości rzeki Noteć

dodane 06.12.2017 11:45

PAP |

Odkrywkowa eksploatacja węgla w zlewni Noteci spowodowała zaburzenie przepływów wody w rzece i straty w środowisku naturalnym - mówił w środę minister środowiska Jan Szyszko. Dodał, że w celu przeciwdziałania tej sytuacji MŚ przygotowało projekt odtworzenia ciągłości Noteci.

Jak wskazał na briefingu prasowym Szyszko, został przygotowany projekt, który będzie polegał na odtworzeniu ciągłości hydrologicznej rzeki Noteć na odcinku od ujścia rzeki Pichny do przekroju Mąkoszyn (Sierakowy). "Na tym obszarze od 2015 r. obserwujemy bowiem brak stałego przepływu wód" - zauważył. Poinformował, że wartość całego projektu szacowana jest na 130 mln zł.

Projekt zakłada sztuczne zasilenie rzeki Noteć przez odprowadzanie wody kopalnianej z odkrywki węgla brunatnego Tomisławice w górę rzeki aż do przekroju Mąkoszyn. Jak tłumaczył wiceminister środowiska Mariusz Gajda, "działanie to pozwoli na trwałe odtwarzanie przepływu wód na tym odcinku".

Projekt zakłada również oczyszczenie wód odwodnieniowych z kopalni, których część zawiera znaczną ilość zawiesin mineralnych - głównie węglowych.

Przewiduje też - jak mówił Gajda - podpiętrzenie Jeziora Modzerowskiego i Jeziora Brdowskiego i tym samym uzyskanie możliwej do wykorzystania pojemności retencyjnej o wielkości maksymalnie 1 mln m sześc. "Wymagać to będzie wykonania dwóch budowli piętrzących" - dodał wiceminister.

Dla zwiększenia efektywności wspomnianych działań zaproponowano również uszczelnienie koryta rzeki Noteć na czas eksploatacji i rekultywacji odkrywek z wykorzystaniem materiałów naturalnych.

Ponadto w okresach suchych oraz w przypadku czasowego zaniku wody w korycie Noteci możliwe jest dodatkowe zasilanie koryta rzeki z byłej odkrywki Lubstów, która systematycznie wypełniana jest wodą z Noteci w okresach mokrych. W tym celu konieczne byłoby wybudowanie przepompowni.

Przewidziany jest także monitoring zarówno wód powierzchniowych (automatyczne wodowskazy), jak i podziemnych (automatyczne piezometry). Pozwoli on na odpowiedni rozdział wód, a także w szczególnych przypadkach na podjęcie dodatkowych działań.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| GAJDA, EKOLOGIA, GOSPODARKA, , PAP, SZYSZKO

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 ryba 08.12.2017 13:39
Niezalogowany użytkownik Jak to delikatnie powiedziane "brak stałego przepływu wód"... Nazywając rzeczy po imieniu: na odcinku kilkudziesięciu km (!) Noteci już nie ma, koryto zarasta drzewami. Kierowanie tam wód kopalnianych, raz z jednej odkrywki raz z drugiej, nie odtworzy życia w tej rzece - roślin, bezkręgowców, ryb. Rzeka to nie to samo co koryto z płynącą czasami wodą.
Plusów: 1 Zanieczyszczający płaci 08.12.2017 12:34
Niezalogowany użytkownik Więc dlaczego to obywatele mają płacić zamiast firmy, która tą kopalnie odkrywkową prowadzi i ma z niej korzyści?
Plusów: 2 Joanna 08.12.2017 12:21
Niezalogowany użytkownik Hanno, pełna zgoda z Twoją wypowiedzią. To skandal, że my podatnicy mamy zapłacić za szkody środowiskowe. Czy to nie zachęta dla innych spółek, by nie przejmowały się szkodami, które czynią? To zanieczyszczający i szkodzący ma płacić. Dość z polityką, że za negatywne działania nie ma kar, a za pozytywne (patrz:praca nas wszsytkich) są podatki. Podatki i daniny powinny dotyczyć głównie tych którzy szkodą - kopalnie, stare elektrownie, młodzi panowie i panie, którzy każdego dnia przemierzają nasze miasta samochodami itp. DOŚĆ DOŚĆ DOŚĆ.
Plusów: 2 Odkrywki szkodzą 07.12.2017 11:31
Niezalogowany użytkownik Ministerstwo Środowiska powinno przeciwdziałać niszczeniu środowiska - eliminować przyczyny choroby a nie tylko zaleczać objawy. Trzeba w końcu zamknąć szkodliwe odkrywki i nie pozwolić na budowę nowych, które niszczą naszą ziemię i powodują wysiedlenie dziesiątek tysięcy ludzi z ich ojcowizny.

wszystkie komentarze >

Reklama