Precedensowy wyrok w sprawie wydania dziecka za granicę

dodane 20.12.2017 17:26

Ordo Iuris

Sąd Okręgowy w Ostrołęce oddalił apelację obywatela Danii i tym samym nie zgodził się na wydanie 7-letniego chłopca za granicę. To precedensowe rozstrzygnięcie – dotąd sądy automatycznie wydawały dzieci w trybie Konwencji Haskiej.

20 grudnia 2017 r. Sąd Okręgowy w Ostrołęce oddalił apelację ojca dziecka, dzięki czemu chłopiec będzie mógł pozostać razem z matką w Polsce. Instytut Ordo Iuris od 2016 r. zaangażowany jest w to postępowanie.  

Sprawa dotyczy matki, która razem z synem uciekła z Danii w 2013 r. przed biologicznym ojcem dziecka. Po powrocie kobiety do Polski sąd w Danii wydał orzeczenie, w którym pozbawił ją władzy rodzicielskiej nad chłopcem. W uzasadnieniu stwierdził, że istnieje silna więź emocjonalna pomiędzy matką i synem, ale z uwagi na opuszczenie Danii bez zgody ojca powinna zostać pozbawiona władzy rodzicielskiej.

W postępowaniu toczącym się w Polsce Sąd Okręgowy w Ostrołęce w 2015 r. postanowił o wydaniu dziecka do Danii. Matka dziecka wystąpiła z wnioskiem o zmianę tego orzeczenia na podstawie art. 577 Kodeksu postępowania cywilnego, wskazując, że dobro dziecka wymaga zmiany prawomocnej decyzji sądu. W lipcu 2017 r. Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej przychylił się do stanowiska matki i zmienił postanowienie Sądu Okręgowego w Ostrołęce, stwierdzając, że chłopiec powinien zostać w Polsce z matką. Ojciec odwołał się od tego orzeczenia. Sąd II instancji przychylił się do argumentacji prawników z Instytutu Ordo Iuris i oddalił w całości apelację ojca dziecka. 

Sprawa ma charakter precedensowy, dotyczy bowiem zastosowania art. 577 KPC do rozstrzygnięć dotyczących przepisów Konwencji Haskiej. Nie bez znaczenia dla sprawy było to, że dziecko przebywa w Polsce od kilku lat, jest silnie związane z matką i nie zna języka duńskiego. Dobro dziecka przemawia więc za pozostaniem w Polsce, co potwierdził sąd w uzasadnieniu wyroku – powiedział mec. Maciej Kryczka z Ordo Iuris, reprezentujący matkę chłopca.

Chłopiec przebywa w Polsce od 2013 r. Tutaj mieści się również jego centrum życiowe. Poza tym jest bardzo silnie związany z matką, rodziną mieszkająca w Polsce oraz swoimi rówieśnikami. Sąd w uzasadnieniu w pełni podzielił tę argumentację i stwierdził, że wydanie dziecka do Danii byłoby sprzeczne z jego dobrem. Wskazał także, że ojciec nie jest zaangażowany w wykonywanie kontaktów z dzieckiem na terenie Polski, którym matka nigdy nie była przeciwna.

Wyrok jest prawomocny.

Matkę dziecka reprezentowali:  mec. Mariusz Truszkowski, a w imieniu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski, mec. Maciej Kryczka oraz mec. Kacper Chołody.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Pat 21.12.2017 13:58
Niezalogowany użytkownik "Gość" nie przeczytał tekstu ze zrozumieniem.
Plusów: 1 Gość 21.12.2017 08:23
Niezalogowany użytkownik W takich sytuacjach zazwyczaj ojciec stoi na straconej pozycji i jest tym "zwyrodniałym". Im bardziej mu zależy na dziecku, tym bardziej jest uważany za "niebezpiecznego". Jedyny pozytyw w tej konkretnej sprawie, to lepiej, że dziecko będzie w Polsce. W ten sposób uniknie tej zgnilizny moralnej, która panuje w Danii (edukacja seksualna, aborcja, związki dewiantów udające małżeństwo itd.).
Plusów: 4 d 20.12.2017 22:06
Niezalogowany użytkownik A znasz wersję ojca? I czy masz pewność za co dokładnie duński sąd pozbawił matkę praw rodzicielskich? Podzielam uwagę Gościa powyżej - z czego się tu cieszyć. Dramatyczna historia rozbitej rodziny przedstawiana jest na katolickim portalu jak triumf, bo wyszło na "nasze".
Plusów: 10 Stefan1 20.12.2017 19:22
Niezalogowany użytkownik A miało być pozbawione matki?
Dziecka nie interesuje jakaś konwencja Haska, dziecko chce mieć mamę i tatę ale skoro mama zabrała dziecko i uciekła z nim od ojca to znaczy, że coś z tym ojcem jest nie tak, bez powodu się nie ucieka.

"ojciec nie jest zaangażowany w wykonywanie kontaktów z dzieckiem na terenie Polski, którym matka nigdy nie była przeciwna."

wszystkie komentarze >