"Ustawa ograniczająca handel w niedziele przywraca normalność"

dodane 30.01.2018 14:50

PAP |

Ustawa ograniczającą handel w niedziele przywraca normalność i jest faktycznym pokazaniem wewnątrzspołecznej, polskiej solidarności - powiedział we wtorek prezydent Andrzej Duda tuż przed podpisaniem ustawy. Dodał, że ustawa wprowadza zakaz handlu w niedziele etapami.

"Ustawa ograniczająca handel w niedziele przywraca normalność"   Joanna Juroszek /Foto Gość Andrzej Duda

"Mądre podejście, bo ustawa nie zakazuje natychmiast handlu w każdą niedzielę miesiąca. Ten zakaz jest wprowadzany etapami: dwie niedziele w miesiącu - po 1 marca, kiedy ustawa wejdzie w życie, do końca 2018 roku; później trzy niedziele w roku 2019 i pełny zakaz handlu w niedziele dopiero w 2020 roku. A więc będzie to nadchodziło stopniowo. Mam nadzieję, że dzięki temu ta zmiana będzie łatwiej przyjęta i ten okres przejściowy będzie pewnym amortyzatorem dla tej zmiany" - powiedział prezydent.

Jak dodał, ustawa przewiduje cały szereg wyłączeń: i co do dni, i co do branż, w których ta działalność jest prowadzona.

"Wierzę w to, że w ten sposób przywracamy normalność. Wierzę w to (...) przyzwyczaimy się do tego, tak jak jest w innych krajach Unii Europejskiej. Tak jak jest w Niemczech czy w Austrii, gdzie sklepy są zamknięte w niedziele. Nie handluje się w niedziele w wielkich i średnich sklepach. Małe sklepiki prowadzone przez rodziny, przez indywidualnych właścicieli będą mogły funkcjonować, jeżeli sami (właściciele - PAP) będą tę działalność prowadzili, jeśli taka będzie ich wola. Natomiast tam, gdzie pracownicy są zatrudniani w handlu, tam niedziela ma być dniem wolnym od pracy, tak aby mogli oni spędzić czas z rodziną" - tłumaczył prezydent.

Jak podkreślił, wierzy, że ta ustawa daje możliwość wyrównywania szans dzieciom, aby miały jednakowy kontakt ze swoimi rodzicami, tak jak te dzieci, których rodzice nie muszą pracować w niedziele. "Mamy ustawę, która jest faktycznie pokazaniem takiej naszej wewnątrzspołecznej, wewnątrzpolskiej solidarności" - podkreślił.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ANDRZEJ DUDA, DETAL, GOSPODARKA, HANDEL, PAP, PRAWO, PREZYDENT

Przeczytaj komentarze | 10 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Do Gość 31.01.2018 08:35
Niezalogowany użytkownik "Gość" z tego co piszesz to nasuwa się kilka wniosków: 1. Nie znasz ustawy, ani nie potrafisz czytać. Zakaz handlu w niedzielę dotyczy tylko zmuszania pracowników w niedzielę do pracy, czyli będą zamknięte tylko sklepy większe, natomiast mniejsze gdzie sprzedaje właściciel nie muszą być zamknięte, więc raczej nie będzie problemu ze zrobieniem zakupów, chyba że właściciele sklepów uważają, że tylko pracownicy powinni pracować w niedzielę, a oni się będą byczyć - w takim przypadku faktycznie mniejsze sklepy też będą zamknięte. 2. Większe sklepy zabijały te mniejsze, więc jeżeli w Twojej okolicy tak się stało to masz pecha, chyba że właśnie wprowadzona ustawa pozwoli odżyć mniejszym sklepom, a dzięki temu nie będziesz głodny więc się możesz cieszyć. 3. Mieszkasz w dzikiej głuszy i w taką głuszę jedziesz w delegację nie przejeżdżając przez żadne miejscowości. Gdyby było inaczej, to wracając z delegacji miałbyś po drodze jakieś miejscowości w których są małe sklepy, które wtedy będą mogły być otwarte, albo jakieś stacje benzynowe, na których też da się coś kupić do jedzenia, albo bary czy też restauracje, które nie będą zamknięte w niedzielę. Jednym słowem: W czym masz problem? P.S. Ja od 12 lat nie robię zakupów w niedzielę, jeżdżę w delegacje i to dość często i żyję.
Plusów: 0 Gość8 30.01.2018 23:55
Niezalogowany użytkownik To mi przypomina piosenkę "Nie pij Piotrek" zaczyna się nie pij w piątek a później są wymienione pozostałe dni tygodnia
Ci co marudzą, że "wracam w niedzielę rano z dalekiej delegacji zawodowej i w lodówce znajduję przeterminowane nieświeże produkty spożywcze oraz czerstwy chleb", nie biorą pod uwagę, że im to tylko na zdrowie wyjdzie. Nawet nie dlatego, że głodówki są prozdrowotne (co jest przez naukę i praktykę udowodnione: organizm się oczyszcza), ale dlatego, że te nieprzeterminowane i świeże produkty są tak nafaszerowne różnymi świństwami, że jak się wie co tam naprawdę w tym jest to od razu głowa boli. Najlepiej to samemu sprawdzić doświadczalnie (nawet chlebek można sobie samemu upiec, byle nie z "gotowego" ciasta). Jak ktoś wspomniał: kaszkę można sobie ugtować. Jest tyle rodzajów, że jest z czego wybrać, Pycha. I bez wzdęć, gazów, alergii, śpiączki, skoków ciśnienia i podobnych przykrych objawów "sytości".
Plusów: 2 bb 30.01.2018 19:43
Niezalogowany użytkownik Za Gierka i Gomułki kolejki były dla tego, że w sklepach były pustki, nie przez wolne niedziele. Chyba nie pamiętasz tych czasów skoro takie głupoty piszesz. Wtedy nawet gdyby sklepy były czynne bez przerwy i tak byś stał w kolejce aż "rzucą" jakieś ochłapy.

wszystkie komentarze >