Panie Jezu, chcesz mnie wprowadzić w depresję?

Panie Jezu, chcesz mnie wprowadzić w depresję?

ks. Stanisław Gańczorz

Wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga. J 5,42

Wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga. J 5,42

Jezus powiedział do Żydów:

«Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, świadectwo moje nie byłoby prawdziwe. Jest ktoś inny, kto wydaje świadectwo o Mnie; a wiem, że świadectwo, które o Mnie wydaje, jest prawdziwe.

Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem.

Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał. Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także Jego słowa, trwającego w was, bo wy nie uwierzyliście Temu, którego On posłał.

Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie. Nie odbieram chwały od ludzi, ale poznałem was, że nie macie w sobie miłości Boga. Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył ktoś inny we własnym imieniu, to przyjęlibyście go. Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga?

Nie sądźcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. Gdybyście jednak wierzyli Mojżeszowi, to i Mnie wierzylibyście. O Mnie bowiem on pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżeż moim słowom będziecie wierzyli?»

J 5,31-47


Brzegi rzeki jak zasady wiary i moralności chronią mnie przed rozlewającym się bagnem zła. Pan Jezus mówi: nie masz miłości Boga, bo się nie modlisz, bo nie masz czasu na Eucharystię, bo nie jesteś dobrym księdzem, ojcem, matką, dzieckiem, bo nie czytasz słowa Bożego, bo nie jesteś w jakiejkolwiek grupie formacyjnej, bo żyjesz według różnych zasad, ale nie Bożych. Nie mogę się więc dziwić, że Pan Jezus mówi: „Wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga”. Panie Jezu, chcesz mnie wprowadzić w depresję? Odbierasz mi radość użycia świata? Pan Jezus odpowiada: „Mówię to, abyście byli zbawieni”, albowiem zasady wiary i moralności są jak brzegi rzeki korygujące jej nurt. Inaczej woda się rozlewa i powstaje bagno.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |