Eksperci KEP pracują nad dokumentem o uporczywej terapii

dodane 14.03.2018 18:12

KAI |

Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetyki pracuje nad nowym dokumentem, który będzie dotyczył tzw. uporczywej terapii - dowiaduje się KAI. Treść dokumentu będzie przedmiotem spotkania Zespołu w piątek 16 marca.

Eksperci KEP pracują nad dokumentem o uporczywej terapii   Joanna Jureczko-Wilk /Foto Gość Abp Henryk Hoser

– Chodzi o terapię daremną czyli taką, która nie przynosi żadnego efektu oprócz cierpienia dla pacjenta – powiedział w rozmowie z KAI abp Henryk Hoser, dotychczasowy przewodniczący zespołu Zespół Ekspertów KEP ds. Bioetyki.

W związku z osiągnięciem przez abp. Hosera wieku emerytalnego, na zakończonym dziś zebraniu plenarnym biskupi wybrali nowego przewodniczącego - został nim bp Józef Wróbel, biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej, bieoetyk.

- Zadania nowego przewodniczącego to ciągły monitoring sytuacji bioetycznej, która się jawi w obszarze medycyny i dyscyplin pokrewnych, ale też prawodawstwa, również w zakresie ochrony życia ludzkiego i jakości medycyny w bardzo szerokim zakresie – mówi abp Hoser, który pozostanie członkiem Zespołu.

Zmiana przewodniczącego jest wynikiem regulaminu KEP, który mówi, że na czele Komisji, Rady czy zespołu może stać tylko aktywy biskup diecezjalny, a bp Henryk Hoser przeszedł już na emeryturę.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Kocór 15.03.2018 10:22
Niezalogowany użytkownik Encyklika Evangelium Vitea: 65. Aby sformułować poprawną ocenę moralną eutanazji, trzeba ją przede wszystkim jasno zdefiniować. Przez eutanazję w ścisłym i właściwym sensie należy rozumieć czyn lub zaniedbanie, które ze swej natury lub w intencji działającego powoduje śmierć w celu usunięcia wszelkiego cierpienia. „Eutanazję należy zatem rozpatrywać w kontekście intencji oraz zastosowanych metod”76.

Od eutanazji należy odróżnić decyzję o rezygnacji z tak zwanej „uporczywej terapii”, to znaczy z pewnych zabiegów medycznych, które przestały być adekwatne do realnej sytuacji chorego, ponieważ nie są już współmierne do rezultatów, jakich można by oczekiwać, lub też są zbyt uciążliwe dla samego chorego i dla jego rodziny. W takich sytuacjach, gdy śmierć jest bliska i nieuchronna, można w zgodzie z sumieniem „zrezygnować z zabiegów, które spowodowałyby jedynie nietrwałe i bolesne przedłużenie życia, nie należy jednak przerywać normalnych terapii, jakich wymaga chory w takich przypadkach”. Istnieje oczywiście powinność moralna leczenia się i poddania się leczeniu, ale taką powinność trzeba określać w konkretnych sytuacjach: należy mianowicie ocenić, czy stosowane środki lecznicze są obiektywnie proporcjonalne do przewidywanej poprawy zdrowia. Rezygnacja ze środków nadzwyczajnych i przesadnych nie jest równoznaczna z samobójstwem lub eutanazją; wyraża raczej akceptację ludzkiej kondycji w obliczu śmierci.
Plusów: 1 Kocór 15.03.2018 10:13
Niezalogowany użytkownik Po co dokument jeżeli w Katechizmie jest wyraźnie napisane: 2278 Zaprzestanie zabiegów medycznych kosztownych, ryzykownych, nadzwyczajnych lub niewspółmiernych do spodziewanych rezultatów może być uprawnione. Jest to odmowa "uporczywej terapii". Nie zamierza się w ten sposób zadawać śmierci; przyjmuje się, że w tym przypadku nie można jej przeszkodzić. Decyzje powinny być podjęte przez pacjenta, jeśli ma do tego kompetencje i jest do tego zdolny; w przeciwnym razie - przez osoby uprawnione, zawsze z poszanowaniem rozumnej woli i słusznych interesów pacjenta.
Plusów: 2 FilipH 15.03.2018 09:35
Zaś ten liberał grający konserwatystę. O aborcji niech jeszcze się wypowie.
A nie jest czasem tak, że gdy ktoś jest nie tylko społecznie nieużyteczny (dajmy na to za stary czy kaleki), ale jeszcze generuje koszty (opieki, leczenia ip.) i leczenie nie rokuje uużytecznienia, to każda terapia jest daremna?

wszystkie komentarze >