Ks. Jurczuk: Nie zgadzam się z tą formą protestu, to męczenie niepełnosprawnych

dodane 02.05.2018 17:23

PAP |

Nie zgadzam się z taką formą protestu; są inne formy nacisku na rządzących niż męczenie osób niepełnosprawnych - powiedział PAP prezes Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej ks. Stanisław Jurczuk.

Ks. Jurczuk: Nie zgadzam się z tą formą protestu, to męczenie niepełnosprawnych   PAP/Tomasz Gzell Protest opiekunów osób niepełnosprawnych w Sejmie

Odnosząc się do trwającego od 18 kwietnia w Sejmie protestu rodziców osób niepełnosprawnych, ks. Jurczuk zaznaczył, że przyjęta przez nich forma protestu, "jest niewłaściwa".

"Ja się nie zgadzam z taką formą protestu. Moim zdaniem, to męczenie osób niepełnosprawnych i zmuszanie ich, by koczowali na podłodze w Sejmie. Naprawdę są inne formy nacisku na rządzących" - ocenił.

Dodał, że - w jego opinii - zachowanie protestujących jest "bardzo aroganckie". "To nie powinno tak wyglądać, że protestujący nie chcą z nikim rozmawiać, rzucają papierami i mówią: 'chcemy tylko pieniędzy'. Kompromis polega na tym, że obie strony robią krok w stronę drugiego. Kompromis jest wtedy, kiedy obie strony są trochę niezadowolone z przyjętych rozwiązań" - wyjaśnił ks. Jurczuk.

Podkreślił, że propozycja rządu jest "kompromisowa" i powinna zakończyć trwający protest. "Rząd nie zostawił tej sprawy bez reakcji. Propozycja jest, moim zdaniem, ciekawa i warta rozważenia. Ona daje rzeczowe świadczenia, które pozwolą uzupełnić braki, z którymi niepełnosprawni borykają się od lat. Myślę, że rządowa propozycja może być nawet droższa dla budżetu niż te 500 zł dane do ręki. Ale ona trafi do właściwych ludzi, którzy dostaną to, czego naprawdę potrzebują" - zaznaczył.

Zdaniem prezesa KSN AW, pomoc społeczna od lat "jest w głębokiej zapaści i to się musi zmienić". "W ostatnim czasie gospodarka ruszyła, pensje poszły w górę, ceny także, a cała pomoc społeczna stoi w miejscu. Nie ma żadnych nowych dotacji dla niepełnosprawnych. Tymczasem niepełnosprawni słyszą, że rząd ma pieniądze na nowe inicjatywy, choćby na politykę senioralną - tu weszły nowe programy, jeden za 80, a drugi za 40 mln zł. Tymczasem na warsztaty terapii zajęciowej od lat nie ma pieniędzy. Więc to środowisko domaga się jakiegoś wyrównania i to jest postulat słuszny" - zaznaczył ks. Jurczuk.

Jednak - jak wyjaśnił - postulaty zgłaszane przez protestujących nie obejmują wszystkich potrzeb osób niepełnosprawnych. "Oni nie reprezentują wszystkich" - ocenił.

"Najważniejsze jest zwiększenie finansowania warsztatów terapii zajęciowej. Druga sprawa to zwiększenie finansowania środowiskowych domów samopomocy. Po trzecie, należy zwiększyć środki przeznaczane na dotacje na domy pomocy społecznej dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. To są najpilniejsze potrzeby niepełnosprawnych" - wyjaśnił prezes KSN AW.

W opinii ks. Jurczuka, protest jest "rozgrywany politycznie przez opozycję". "Kiedy organizuje się taki protest, nie powinno się angażować w to żadnej opcji politycznej. A jeśli są w to zaangażowani politycy z partii, która walczy o prawo do zabijania niepełnosprawnych dzieci w łonie matki, a teraz nagle staje w obronie niepełnosprawnych, to taki protest budzi moją nieufność" - podkreślił ks. Jurczuk.

Rodzice i opiekunowie osób niepełnosprawnych protestują w Sejmie wraz z podopiecznymi od 18 kwietnia. Domagają się realizacji dwóch głównych postulatów. Jeden to wprowadzenie dodatku "na życie" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie. Według aktualnej propozycji protestujący domagają się, by dodatek był wprowadzany krocząco - 300 zł od czerwca 2018 r., 400 zł od stycznia 2019, a 500 zł od stycznia 2020 roku.

Drugi postulat to zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

W ubiegły czwartek rząd przyjął projekt ustawy o podwyższeniu renty socjalnej do wysokości minimalnej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy; świadczenie wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września, ale z mocą od 1 czerwca 2018 r.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KOŚCIÓŁ, NIEPEŁNOSPRAWNI, PAP, SEJM

Przeczytaj komentarze | 14 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Ast 06.05.2018 20:21
Niezalogowany użytkownik Ķsiądz mógłby przyłączyć się czynnie do protestu,z pewnością pomogło by to protestującym. Myślę, że jest tam wielu wierzących.
Plusów: 0 1 05.05.2018 16:24
Niezalogowany użytkownik protest trwa od 2014 r.Zmienil sie rzad na tych co wtedy popierali tych niepelnosprawnych jak Rafalska czy Szydlo i moga ich teraz wesprzec...nie chca.Kosciol tez niechce a i gani.Tym samym sam opowiada sie za...aborcja bo jak ze zdumieniem dotarlo to wreszcie do Godek trzeba przeciez pieniedzy na to a tu wazne rzeczy sie dziac musza za te pieniadze jak gadajace lawki,komisje smolenskie,samoloty dla ViPow,miliardy dla USA za nic nie wart sprzet do ochrony powietrznej,wyburzanie palacu kultury i budowanie pominkow,zmiany nazw ulic, mozolna harowka IPN, Czartoryscy a i ekipa kolesiow w agencjach rzadowych liczna i nagrod czeka jak nigdy dotad i nowe ministertstwa na czele z tym od uchodzcow,ktorych w Polsce nie przyjeto a i nagrody a wywalanie i sadow bo sedzia kilo kielbasy ukradl i szkoly do gory nogami...No i po zakazie aborcji a dzis jeszcze opiekunka niepelnosprawnego prosi o prawo do eutanazji dla siebie i swojego dziecka....no tak...ci co dorwali sie do koryta znowu ogluchli i stracili wzrok,.Mlaskanie tylko slychac i oburzenie,ze glodny co mu obiecali tez cos chcialby...
Plusów: 2 MArek.LN 04.05.2018 14:49
Niezalogowany użytkownik Żal, po prostu żal, że instytucja jaką jest Kościół Katolicki w Polsce mający tak ogromny wpływ na rządzącą partię i tak walczący o zakaz aborcji dzieci, które urodzą się niepełnosprawne tak MILCZAŁ albo tak negatywnie wypowiadał się o proteście osób niepełnosprawnych. Właśnie przez to "poparcie" protestujących straciliście cień szansy na projekt zatrzymaj aborcje. Ludzie mają być za zakazem aborcji dzieci niepełnosprawnych by te później nie miały pomocy od rządu ani od kościoła? dobre...
Plusów: 0 1 03.05.2018 15:33
Niezalogowany użytkownik pani Kaji Godek chyba otwarly sie wreszcie oczy i zrozumiala kim sa obecnie rzadzacy co wyrazila komentujac opinie BAS.Dlugo to trwalo.Zamiast dac pieniadze na zycie niepelnosprawnych taniej sie ...pozbyc.To w historii juz bylo i slusznie to podsumowala.

wszystkie komentarze >