Bp Pindel: mąż musi być przy żonie

dodane 10.06.2018 17:52

KAI |

– Rodzina nie może być «kolebką miłości Boga i Ojczyzny», gdy mąż nie stoi przy żonie, pozostawiając ją w trudnej sytuacji – podkreślił bp Roman Pindel podczas Eucharystii inaugurującej 10 czerwca Marsz dla Życia i Rodziny w Oświęcimiu.

Bp Pindel: mąż musi być przy żonie   Alina Świeży-Sobel /Foto Gość

Kilkaset osób przeszło w siódmym w historii Oświęcimia radosnym pochodzie, skandując takie hasła, jak „Wybieram rodzinę, a nie nadgodzinę”. Ulicami miasta maszerowały całe rodziny, przedstawiciele samorządu, różnych wspólnot i ruchów kościelnych, księża i siostry zakonne.

W homilii podczas Mszy św. w najstarszym oświęcimskim kościele pw. Wniebowzięcia NMP bp Pindel przypomniał, że kobieta i mężczyzna, przybliżając się do Jezusa w miłości i wierności, stają się rodziną, która ma szansę być „kolebką miłości Boga i Ojczyzny”. W ten sposób nawiązał do tegorocznego hasła oświęcimskiej odsłony Marszu.

Zwrócił jednocześnie uwagę, komentując czytanie dnia z Księgi Wyjścia, że rodzina nie może być „kolebką miłości Boga i Ojczyzny”, gdy mężczyzna nie stoi przy żonie, pozostawiając ją w trudnej sytuacji, z decyzjami, które trzeba podejmować zawsze razem.

Biskup zauważył, że tegoroczna modlitwa i Marsz odbywają się niedaleko byłego obozu niemieckiego, gdzie jego więźniowie walczyli o życie swoje i innych – „zwłaszcza życie dzieci, które przybywały tu w transportach lub miały się tu narodzić, czy narodziły się i zostały ocalone”.

Przytoczył historię Leokadii Rowińskiej, która jako więźniarka KL Auschwitz-Birkenau bezskutecznie starała się ocalić życie swego syna podczas tzw. Marszu Śmierci. W styczniu 1945 r., gdy esesmani zarządzili ewakuację obozu, kobieta była w dziewiątym miesiącu ciąży. Postanowiła iść w Marszu Śmierci, aby ratować siebie i dziecko, w przeciwnym razie groziło jej rozstrzelanie. W Pszczynie pozwolono wycieńczonym więźniom na krótki odpoczynek i dopiero w Porębie esesmani zarządzili nocleg. 21 stycznia 1945 r. Rowińska urodziła dziecko. Pomagająca jej kobieta ochrzciła noworodka i nadała mu imię Ireneusz. Chłopczyk wkrótce zmarł. Został pochowany w Porębie pod przydrożną kapliczką. Jest uważany za najmłodszą ofiarę Marszu Śmierci. Od 7 lat ma specjalną mogiłę.

Zdaniem biskupa, przywołana dramatyczna historia przypomina, że rodzina nawet w takich okolicznościach może być „kolebką Boga i ojczyzny”. „Czyż w tych wspomnieniach Leokadii nie przebija troska o to, by ratować kogokolwiek, kogo da się ocalić. Czyż troska o to, by dziecko mogło się narodzić i żyć, także jako dziecko Boże - przez przyjęty chrzest, nie jest miłością Boga i najbardziej bliskiego bliźniego?” – pytał biskup, przypominając, że los małego Irka został wpisany w dzieje martyrologii Polski.

Przed Mszą odczytano list od wicepremier Beaty Szydło, która w przeszłości organizowała pierwsze marsze w obronie życia i rodziny.

Oświęcimski radny Adam Bilski zwrócił uwagę, że w tym roku, manifestując publicznie afirmację życia i rodziny na ulicach Oświęcimia, organizatorzy pragnęli przypomnieć o tym, że ostoję polskości zawsze stanowiła rodzina. „Ona kształtowała patriotyczne postawy, wychowywała dzieci w duchu wiary i miłości Ojczyzny, w całym okresie dążeń do niepodległości. Temu poświęciliśmy także specjalną sesję adresowaną do młodzieży” – dodał.

Uczestnicy Marszu, wśród których były całe rodziny, szli głównymi ulicami miasta. Po drodze śpiewano pieśni i skandowano hasła przypominające o potrzebie obrony życia i rodziny. Na Placu Tadeusza Kościuszki, gdzie znajduje się Pomnik Nieznanego Żołnierza, przedstawiciele wielopokoleniowej rodziny złożyli kwiaty i zapalili znicze.

Kolorowy pochód z licznymi flagami, banerami i balonikami po godzinie dotarł na teren Szkoły Podstawowej Nr 9 w Oświęcimiu. Tu rozpoczął się Rodzinny Piknik, wypełniony prezentacjami, konkursami, występami uczniów szkół oświęcimskich, grami i zabawami.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BP PINDEL, KAI

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 1 Gość 11.06.2018 18:55
Niezalogowany użytkownik "ustawa o przemocy w rodzinie, która to ustawa uznaje rodzinę/małżeństwo za organizację przestępczą" a gdzie dowód? bo wprowadzenie zakazu stosowania kar cielesnych przez opiekunów dzieci "stoi w sprzeczności z konstytucyjnym prawem rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami"? co za zgroza ...
Plusów: 1 marek 11.06.2018 09:45
Niezalogowany użytkownik polityka rodzinna prowadzona przez PiS jest co najmniej ambiwalentna,jeśli nie schizofreniczna: z jednej strony programy finansowe,różne tam plus; z drugiej zaś mataczenie w sprawie uchwalenia/dodajmy/prawa ograniczającego zabójstwa nienarodzonych, a także akceptowanie istnienia ustawy o przemocy w rodzinie,która to ustawa uznaje rodzinę/małżeństwo za organizację przestępczą i pozwala na swobodne i arbitralne niszczenie rodzin/małżeństw przez państwo.
Plusów: 5 vinger 10.06.2018 22:40
Z całym szacunkiem do Pani Premier, nie bądźmy jednak hipokrytami. Pani Beata Szydło w dniu 06-12-2016 w głosowaniu nr 12 zagłosowała niestety "ZA" odrzuceniem projektu o ochronie życia. Pozycja nr 152 na liście posłów PiS głosujących za odrzuceniem. Ponieważ do dziś nie słyszałem od niej słowa, gdzie zmieniłaby zdanie widzę to jako hipokryzję Pani Premier. Była to jaskółka (zapowiedź) tego, co PiS do dziś wyprawia z kolejną już próbą uruchomienia tego projektu w sejmie. Skandal i wstyd dla całego PiS-u jak i personalnie dla Pani Premier.

wszystkie komentarze >