Bł.Gerard z Clairvaux

dodane 14.06.2018 08:30

Kto z państwa ma młodsze rodzeństwo? Kto nie pragnął, żeby owo rodzeństwo nie zmarnowało sobie życia? No i trzecie, w sumie najtrudniejsze pytanie, kto z państwa przyjął z pokorą upomnienie ze strony młodszego brata?

  brewiarz.pl Bł.Gerard z Clairvaux
Kto z państwa ma młodsze rodzeństwo? Kto nie pragnął, żeby owo rodzeństwo nie zmarnowało sobie życia? No i trzecie, w sumie najtrudniejsze pytanie, kto z państwa przyjął z pokorą upomnienie ze strony młodszego brata? Mało tego, że przyjął, kto poddał się kierownictwu owego młodszego brata, wykonując bez szemrania wszystko, co ten zarządził? No właśnie… a dzisiejszy patron dokładnie tak zrobił i dobrze na tym wyszedł. A jako średniowiecznemu rycerzowi doprawdy nie przyszło mu to łatwo. A było tak : błogosławiony Gerard, a o nim dzisiaj mówimy, był starszym bratem św. Bernarda z Clairvaux, wielkiego mistyka i charyzmatycznego kaznodziei z XII wieku. Jednak w czasie, o którym mówimy, św. Bernard podjął dopiero decyzję by wstąpić do cystersów, a Gerard przygotowywał się do stanu rycerskiego. Przepełniony opowieściami o odwadze i zwycięskich bitwach, zaprawiony do znoszenia trudów wojaczki, ale i dworskiego życia, starszy brat z prawdziwym politowaniem patrzył na młodszego, który właśnie chciał przekreślić swoją świetnie zapowiadającą się przyszłość wybierając klasztor. Nic dziwnego, że zaczął mu robić wymówki, a nawet wprost odwieść go od tego planu. Tymczasem zamiast się spierać, św. Bernard przepowiedział swojemu starszemu bratu, że niebawem nadejdzie dzień, w którym cierpienie rozjaśni jego umysł, a cios zadany włócznią sprawi, że powołanie zakonne poprzez ranę dotrze w głąb jego serca i uczyni go cystersem. Jakże się błogosławiony Gerard zdziwił, gdy zaledwie kilka dni później przy obleganiu zamku w Grancey odniósł ranę od włóczni i rzeczywiście dostał się do niewoli. Jak państwo myślicie, co zrobił jako pierwsze, gdy już został wykupiony przez rodzinę i ozdrowiał? Tak. Przyłączył się do Bernarda w cysterskim klasztorze w Cîteaux. Swoją drogą błogosławiony Gerard nie był jedynym bratem, który dał posłuch św. Bernardowi. Także czterech pozostałych zostało cystersami. W roku 1115 dzisiejszy patron należał już do grupy, która zakładała opactwo w Clairvaux. I poddał się w zupełności kierownictwu swojego młodszego brata, który dla Gerarda wyznaczył funkcje murarza, kowala, ogrodnika i brata, który dogląda warzyw. Doprawdy dla średniowiecznego rycerza musiała być to solidna lekcja pokory. Lekcje te jednak odrobił śpiewająco, bo z czasem św. Bernard zaczął mu powierzać sprawy dużo bardziej delikatne i chętnie zabierał go z sobą w podróże. Na przykład tą do Rzymu, do papieża Innocentego II, by rozstrzygnąć spór o sukcesję apostolską. Po powrocie do Clairvaux błogosławiony Gerard zapadł na zdrowiu i intonując psalm 148, zmarł 13 października 1138 roku, na 15 lat przed swoim młodszym bratem. Czy wiecie państwo jak brzmią pierwsze słowa owego psalmu? Alleluja.
Chwalcie Pana z niebios, chwalcie Go na wysokościach! Chwalcie Go, wszyscy Jego aniołowie,  chwalcie Go, wszystkie Jego zastępy! Nieprzypadkowo ten psalm nosi tytuł : Niebiosa i ziemio, chwalcie Pana!

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama