Holandia: Zakaz zasłaniania twarzy w budynkach użyteczności publicznej

dodane 26.06.2018 15:54

PAP |

Holenderska wyższa izba parlamentarna przyjęła we wtorek ustawę zakazującą zasłaniania twarzy w budynkach użyteczności publicznej. Zakaz dotyczy m.in. noszenia burek i nikabów, kasków czy kominiarek.

Niższa izba parlamentu przyjęła ustawę w 2016 r. Celem przyjęcia nowych przepisów zdaniem parlamentarzystów jest zwiększenie bezpieczeństwa w szkołach, szpitalach i transporcie publicznym. Zakaz nie obejmuje zakrywania twarzy ulicy.

Krytycy uważają, że przepisy są niepotrzebne, gdyż w Holandii jedynie ok. 200-400 kobiet nosi burkę lub nikab.

Główny organ doradczy holenderskiego rządu w 2015 roku ocenił, że decyzja o noszeniu muzułmańskich nakryć głowy jest chroniona przez konstytucyjne prawo do wolności wyznania i nie ma podstaw do tego, by to prawo ograniczać.

Kroki przeciwko zasłanianiu twarzy podjęto już wcześniej m.in. w Belgii, Francji, Danii i Hiszpanii.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| BEZPIECZEŃSTWO, HOLANDIA, ISLAM, PAP, PRAWO, WYZNANIA

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 6 Romek 26.06.2018 19:58
Niezalogowany użytkownik Ale w tym cytacie nie chodzi chyba o takich "buntowników" jakich dotyczy nowe holenderskie prawo :)
W cytacie chodzi raczej o ludzi nie zgadzających się z panującymi, skostniałymi normami. O ludzi chcących zmian. Dzięki takim ludziom zdaniem Anthony de Mello społeczeństwa rozwijają się ku lepszej przyszłości. Tak to widzę.
Natomiast prawo holenderskie przeciwstawia się m.in. tradycji islamskiej dotyczącej stroju dla kobiet. Kobiety, które noszą taki strój to raczej nie "buntowniczki" walczące o zmiany i lepszą przyszłość. Reprezentują opcje wprost przeciwną - tradycjonalizm, którego normy wypracowane zostały jeszcze w czasach, gdy islam sie rodził.
Plusów: 4 gut 26.06.2018 16:05
Niezalogowany użytkownik Społeczeństwo, które oswaja swoich buntowników, zyskuje spokój, ale traci przyszłość.
Anthony de Mello

wszystkie komentarze >

Reklama