Rozmawiamy z KE, by rozporządzenie "ACTA 2" było jak najłagodniejsze

dodane 30.06.2018 15:25

PAP |

Nie mamy żadnych, najmniejszych nawet zamiarów, żeby ograniczać dostęp do treści w internecie - zadeklarował w sobotę w Rzeszowie premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że rząd rozmawia z Komisją Europejską, by unijne rozporządzenie, tzw. ACTA 2 było jak najłagodniejsze.

Rozmawiamy z KE, by rozporządzenie "ACTA 2" było jak najłagodniejsze   Pixabay

W piątek przed gmachem przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie odbyła się manifestacja przeciwko "ACTA 2". Chodzi o projekt nowej unijnej dyrektywy o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Propozycja, którą przygotowała Komisja Europejska zakłada, że platformy typu Google, YouTube czy Facebook będą musiały systematycznie skanować udostępniane przez ich użytkowników treści wideo czy muzykę pod kątem przestrzegania praw autorskich. Przeciwnicy projektowanych zmian są zdania, że oznaczają one cenzurę w internecie.

O sprawę rozporządzenia, nazywanego potocznie "ACTA 2", premier został zapytany na konferencji prasowej w Rzeszowie.

Morawiecki zauważył, że nie są to nowe regulacje polskie, tylko europejskie. "My, jak najbardziej uważamy, że nie tylko dostępność do treści w internecie, ale również wszelkie możliwości przedstawiania swoich własnych opinii to jest bardzo ważna część życia obywatelskiego i społecznego" - podkreślił szef rządu.

Oświadczył, że polski rząd nie ma "żadnych, najmniejszych nawet zamiarów", żeby ograniczać dostęp do treści w internecie. "Przeciwnie - my dyskutujemy z Komisją Europejską, z władzami UE w Brukseli, żeby właśnie wszelkie przepisy, które oni wdrażają w ramach całej Unii Europejskiej, żeby były zastosowane możliwie jak najłagodniej" - zaznaczył premier.

Według niego podobnie postąpiono w Polsce z innym unijnym rozporządzeniem - o ochronie danych osobowych (RODO), które także starano się możliwie jak najbardziej złagodzić.

Obecnie serwisy internetowe nie mają obowiązku automatycznego kontrolowania treści zamieszczanych przez ich użytkowników, muszą natomiast bezzwłocznie usunąć lub zablokować materiał, jeśli podejrzewają, że jest on nielegalnego pochodzenia.

Inicjatorem piątkowego protestu było stowarzyszenie "Stop ACTA 2.0". Demonstrację w Warszawie wsparli m.in. lider partii "Wolność" Janusz Korwin Mikke, działacz społeczny Jan Śpiewak, politycy Kukiz`15, działacze Partii Zieloni i Polskiej Partii Piratów.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ACTA 2, DYPLOMACJA, KE, KULTURA, MATEUSZ MORAWIECKI, ORGANIZACJE, PAP, PRAWO, ROZRYWKA, RZĄD, SZTUKA, UE

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 niedzielny kierowca 03.07.2018 16:34
Niezalogowany użytkownik Powinni jak w 2012 zablokować strony państwowe i zyskać poparcie od wydawców portali,a tak to Gie będzie ,doprowadzi to jedynie do radykalizacji itp.
Plusów: 1 Gosc 01.07.2018 08:26
Niezalogowany użytkownik Ciekawe że opozycja która tak chętnie oskarża rząd o łamanie wolności słowa, w sprawie rzeczywiście niebezpiecznej "ACTA 2" milczy?
Plusów: 2 Mati 30.06.2018 20:58
Niezalogowany użytkownik My nie chcemy ale... no właśnie... kraje kolonialne każą... Najlepsze podsumowanie naszej zależności od obcych rządów.

wszystkie komentarze >