107,6 FM

Nigeryjska gwiazda na kilka godzin przed meczem z Argentyną dowiedziała się, że porwano jego ojca

Nie powiedział o tym nikomu z drużyny i wystąpił w meczu.

Mikel John Obi - defensywny pomocnik reprezentacji Nigerii - na kilka godzin przed grupowym meczem z Argentyną, w którym ważyły się losy awansu do fazy pucharowej mundialu, dowiedział się że jego ojciec został porwany przez terrorystów. Mężczyzna został uprowadzony w czasie podróży, w drodze na pogrzeb. Porywacze żądali okupu i grozili zabiciem zakładnika - podaje "The Guardian". Mikel nie mógł tej informacji upublicznić, postanowił też nie dzielić się nią z nikim z drużyny narodowej, aby nie rozbijać zespołu przed starciem z Argentyńczykami. 

Spotkanie to było dla niego szczególnie dramatyczne. Musiał walczyć z myślami o tym, co w tym momencie dzieje się z jego ojcem. "Byłem rozbity emocjonalnie i musiałem podjąć decyzję, czy jestem psychicznie zdolny o gry". Ostatecznie zdecydował się wystąpić.

Ojciec piłkarza został uwolniony przez policję po tygodniu, w czasie uwięzienia był torturowany. Obecnie przebywa w szpitalu. Mężczyzna już drugi raz został porwany. Pierwszy raz zdarzyło się to w sierpniu 2011 r.

 

« 1 »
  • Łodzianka
    03.07.2018 18:40
    Ludzie na świecie tak bardzo cierpią. Nam się nasze problemy wydają ogromnymi póki nie zderzymy się z prawdziwą tragedią. Wielki szacunek dla Pana Obi, że mimo ogromnego strachu o losy osoby najbliższej zdecydował się grać a milczeniem o osobistej tragedii nie chciał zburzyć koncentracji innych zawodników przed ważnym meczem. Proszę Pana Boga o wszelkie łaski dla niego i jego rodziny i o pokój dla tak udręczonej konfliktami Nigerii.
    doceń 6

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama