Ateiści mają z tym problem

dodane 17.07.2018 17:00

VATICANNEWS.VA |

Sensacje o Całunie Turyńskim.

Ateiści mają z tym problem   Henryk Przondziono/ Foto Gość Kopia Całunu Turyńskiego

Specjaliści od medycyny sądowej z Liverpoolu twierdzą, że na Całunie jest za dużo śladów krwi. Zdaniem znawców całunu są to słabe argumenty. Nie analizowano samych śladów. Przeprowadzono jedynie symulacje na manekinach.

Katolicy nie mają problemów z Całunem Turyńskim. Gdyby okazał się fałszywy, w niczym nie zmieni to ich wiary. Problem z Całunem mają natomiast niewierzący i krzewiciele ateizmu. Bo jeśli jest autentyczny, to trudno zakwestionować prawdziwość historycznych wydarzeń dotyczących Jezusa z Nazaretu, włącznie z Jego zmartwychwstaniem.

W ten sposób prof. Emanuela Marinelli, cytując kard. Biffiego, skomentowała kolejne sensacje na temat Całunu Turyńskiego. Jej zdaniem tylko w ten sposób można wytłumaczyć łatwowierność i otwarcie niektórych środowisk na wszystko, co mogłoby podważyć autentyczność Całunu. Podkreśla, że przedstawione wczoraj dowody liverpoolskich specjalistów od medycyny sądowej są bardzo słabe. Twierdzą bowiem, że na Całunie jest za dużo śladów krwi. Przyznają, że niektóre znajdują się na właściwym miejscu, inne zaś nie, w związku z czym wysuwają wniosek, że musiały zostać domalowane. Prof. Marinelli przyznaje, że dobrze zna te badania, bo zostały one przedstawione już przed 4 laty. Dopiero teraz udało się je opublikować.

Przykładem, ich zdaniem, śladów nieprawdziwych jest plama odpowiadająca ranie w boku Jezusa – powiedziała Radiu Watykańskiemu prof. Marinelli. – Wielka plama krwi na Całunie w miejscu, gdzie Jezus został przebity włócznią. Co robią liverpoolscy naukowcy? Nie nawiązują do poważnych badań, które zostały przeprowadzone przed 40 laty, kiedy to robiono eksperymenty na ciałach ludzi, którzy podobnie jak Jezus zmarli na zawał serca. Nie, oni biorą plastikowy manekin, taki jak w sklepie z odzieżą, nadziewają na kij gąbkę z krwią i patrzą jak rozchodzi się krew po uderzeniu w bok manekina. Stwierdzają, że krew rozchodzi się inaczej niż na całunie, stąd wysuwają wniosek o fałszywości całunu. Przecież to niepoważne. To nie są poważne badania naukowe. Te zdjęcia z manekinem budzą tylko śmiech”.

Prof. Marinelli zauważa, że od kilkudziesięciu lat czynione są wielkie starania, by podważyć autentyczność Całunu. Inwestuje się w to wielkie pieniądze. Poważnym skandalem pozostaje też do dzisiaj sposób, w jaki zostały przeprowadzone badania na datowanie Całunu metodą radiowęglową. Nie zostały spełnione podstawowe kryteria badań archeologicznych. Próbka została pobrana z miejsca, które najbardziej było wystawione na kontakt ze światem zewnętrznym, co jak dobrze wiadomo, może wpłynąć na wynik badań.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 90 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Gosia 26.07.2018 15:29
Niezalogowany użytkownik To do mnie, że mam czytać uważnie? Czy do siebie? Pisałam to patrząc w tekst Ewangelii (którą czytałam dziesiątki razy, ale wolę nie komentować z pamięci). Nie wspomniałam nic o widzeniu pustego grobu. Zwróciłam uwagę na chustę i trudność zobaczenia wzoru na niej, gdy jest poskładana.
Plusów: 0 Katolik 23.07.2018 17:20
Niezalogowany użytkownik Przeczytaj opis z ewangelii Jana uwaznie.Jan nie uwierzyl widzac pusty grob.On uwierzyl dopiero wtedy gdy wszedl do srodka cos zobaczyl.
Plusów: 0 Katolik 23.07.2018 16:57
Niezalogowany użytkownik Od niedawna mozna calkiem z bliska zobaczyc chuste.Nawet dotykajac szkla za,ktorym ja umieszczono i bardzo latwo zauwazyc,ze nie jest to malowidlo.Jesli juz chcesz do czegos porownac to blizej jest jej do slajda albo obrazu odbijajacego sie na plotnie ekranu kinowego.Ale napewno nie do malowidla.No chyba,ze nigdy nie widziales zadnego obrazu na oczy to w takim wypadku moze ci sie wydawac,ze to naprawde malowidlo bo skad masz wiedziec jak malowidlo wyglada?
Plusów: 0 pcc 22.07.2018 17:03
Niezalogowany użytkownik To powtórz to dzieło dziś.

wszystkie komentarze >

Reklama