Wracają w Alpy, by szukać zaginionego ks. Grzywocza

dodane 19.07.2018 12:55

Andrzej Kerner

Tym razem ratownicy z Opolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej będą szukać po włoskiej stronie szczytu Bortelhorn (Punta del Rebbio).

Wracają w Alpy, by szukać zaginionego ks. Grzywocza   Krzysztof Kalinowski Ks. Krzysztof Grzywocz

Jutro, 20 lipca, w Alpy na ponowne poszukiwanie zaginionego w sierpniu ubiegłego roku ks. Krzysztofa Grzywocza wyruszy 8-osobowa grupa ratowników z Opolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. To oni stanowili trzon ekipy, która szukała ks. Grzywocza we wrześniu 2017 r..

Wtedy poszukiwania – zarówno szwajcarskich służb ratowniczych, jak i OGPR – skupiły się po stronie szwajcarskiej Alp Lepontyńskich. Ks. Krzysztof wyruszył bowiem w stronę szczytu Bortelhorn (wł. Punta del Rebbio) od strony szwajcarskiej, a ostatnim miejscem, w którym był widziany, było schronisko Bortelhütte (2113 m). Tym razem ratownicy z OGPR chcą szukać po stronie włoskiej. Szczyt Bortelhorn – Punta del Rebbio leży bowiem na granicy szwajcarsko-włoskiej.

– Od strony szwajcarskiej podejście na szczyt jest bardzo łatwe. Natomiast po włoskiej stronie teren jest bardzo ciężki, wymagający specjalistycznego sprzętu i umiejętności. Tam są ogromne przepaście. Ks. Grzywocz to była wielka klasa alpejska, bardzo ceniony wspinacz. To mógł być tylko nieszczęśliwy wypadek – mówi Leszek Kois, szef OGPR.

Przez prawie rok ochotnicy z OGPR przygotowywali się do tegorocznego wyjazdu. – Ratownik nigdy się nie poddaje, nigdy nie przegrywa. Szkoliliśmy się, zbieraliśmy i wypracowywaliśmy pieniądze na ten wyjazd, prowadząc szkolenia ludzi i psów. Ale nie pod hasłem, że zbieramy na poszukiwania księdza Grzywocza. Jedziemy tam w swoim wolnym czasie, nie bierzemy za to żadnego wynagrodzenia. Będziemy spać w namiotach, bierzemy zupki chińskie i swoje jedzenie, żeby koszty były jak najmniejsze. Nikt nas tam nie posyła. Sami tego chcemy jako ratownicy. Pcha nas tam również zachęta wielu ludzi, którym zależy na odnalezieniu ks. Krzysztofa. Jedziemy tam dla nich: wszystkich jego przyjaciół, rodziny i bliskich. Będziemy tam jeździć nawet co roku, jeśli będzie trzeba. Przecież przez 10 lat on prawnie jest uznawany za zaginionego – mówi Kois.

Poszukiwania rozpoczną się w sobotę 21 lipca i potrwają przez tydzień.

Akcję poszukiwawczą można będzie śledzić na utworzonym na facebookowym profilu OGPR w wydarzeniu Poszukiwania - Alpy 2018 r.

Szczyt Punta del Rebbio (niem. Bortelhorn) widziany od strony włoskiej   summitpost.org Szczyt Punta del Rebbio (niem. Bortelhorn) widziany od strony włoskiej

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ALPY, BORTELHORN, KS. KRZYSZTOF GRZYWOCZ, OPOLSKA GRUPA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA, PUNTA DEL REBBIO

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj swój komentarz »

Uwaga! Komentarze do tej dyskusji mogą być dodawane wyłącznie przez osoby zalogowane. Zapraszamy do się lub zapisania.

Reklama