Opady utrudniły dostęp do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów

dodane 19.07.2018 16:40

PAP |

Intensywne opady deszczu w Tatrach i wezbrana woda w potokach utrudniły dostęp do tatrzańskich schronisk, zwłaszcza w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Ratownicy TOPR poinformowali jednak w czwartek, że żadne z nich w praktyce nie jest odcięte od świata.

Opady utrudniły dostęp do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów   Roman Koszowski /Foto Gość Tatry

Kontakt ze schroniskiem w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, prawdopodobnie z powodu awarii telefonu, jest bardzo utrudniony. Na swojej stronie facebookowej w nocy z środy na czwartek personel informował, że wezbrane wody potoku Roztoka zerwały mostek na wiodącym do niego szlaku. "Według naszej oceny schronisko jest całkowicie odcięte; wszystkimi żlebami idą rwące, potężne potoki" - alarmowali w nocy.

W czwartek w południe personel schroniska przestrzegł, że wędrówka do doliny od strony Zawratu lub Szpiglasowej jest zbyt niebezpieczna. "Rwąca woda zerwała mosty i zalała szlaki. Wiemy, jak wiele osób się do nas wybierało. () Teraz wszyscy musimy poczekać" - napisali, zapraszając jednocześnie turystów na szarlotkę do Klubu Turysty w Dworcu Tatrzańskim. Tam można będzie też odebrać zaliczki za nocleg w najbliższych dniach.

Ratownik TOPR Krzysztof Długopolski poinformował, że do Doliny Pięciu Stawów Polskich można dotrzeć szlakiem przez Świstówkę z Morskiego Oka. Pogoda jednak poważnie utrudnia wędrówkę.

Dotrzeć można także do schroniska w Dolinie Roztoki. "Droga dojazdowa do schroniska jest zrujnowana, ale szlak zielony z Wodogrzmotów Mickiewicza jest do przejścia. I nim ludzie przychodzą. O dziwo, dotarło do nas całkiem sporo turystów. Ci, którzy mieszkają u nas, poszli dziś na słowacką stronę, by zobaczyć jedną z jaskiń. Inny turysta wybrał się w kierunku Morskiego Oka. W schronisku nie odczuwamy jakiegoś zagrożenia" - powiedziała pracownica schroniska Zofia Wetula.

W Dolinie Roztoki turystom niczego nie brakuje. "No, może brakuje nam jajek, ale wszystko co nam będzie pilnie potrzebne, to przyniesiemy. Musimy sobie radzić" - podkreśliła Wetula.

Bez problemów dotrzeć można natomiast do schroniska przy Morskim Oku. "Do Morskiego Oka można dotrzeć bez problemów. Normalnie funkcjonujemy. Dziś przyjechała dostawa. Mimo deszczu są tłumy turystów" - powiedział Marcin Kuchnik ze schroniska.

Z powodu intensywnych opadów deszczu i podtopień władze Tatrzańskiego Parku Narodowego zdecydowały o zamknięciu niektórych szlaków turystycznych, m.in. z Wodogrzmotów Mickiewicza do Doliny Pięciu Stawów Polskich; przez Dolinę Małej Łąki na przełęcz Kondracką; z Kuźnic - na Przełęcz między Kopami przez Dolinę Jaworzynki lub na Kasprowy Wierch przez Myślenickie Turnie, a także z Brzezin do Murowańca.

Władze TPN apelują o niezbliżanie się do górskich potoków. Na co dzień spokojne strumienie zamieniły się w rwące potoki.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| EKOLOGIA, PAP, POGODA, POWÓDŹ, TATRY, WARUNKI, ZASOBY

Reklama