107,6 FM

Armenia: Były prezydent w areszcie

Były prezydent Armenii Robert Koczarian został aresztowany w piątek na dwa miesiące pod zarzutem złamania konstytucji w związku ze stłumieniem demonstracji w Erywaniu w 2008 r. Oskarżonego wraz z nim gen. Jurija Chaczaturowa wypuszczono w sobotę za kaucją.

Adwokat Koczariana uznał aresztowanie byłego prezydenta, który piastował stanowisko w latach 1998-2008, za nielegalne. "To bezprawna decyzja. Będziemy się odwoływać" - zapowiedział mecenas Aram Orbelian. Dodał, że nie jest zrozumiałe, o co właściwie oskarża się jego klienta.

Również drugi adwokat Koczariana, Ruben Saakian, uznał aresztowanie za manipulację. Sąd odrzucił wniosek o zwolnienie Koczariana za kaucją. Jego adwokaci zawrócili się więc do premiera Nikola Paszyniana o interwencję, aby zostały zagwarantowane wszelkie zasady "normalnego" procesu sądowego.

Zgodnie z armeńskim kodeksem karnym Koczarianowi grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

W tym tygodniu armeńska Specjalna Służba Śledcza, po wznowieniu dochodzeń w sprawie karnej dotyczącej rozpędzenia demonstracji protestacyjnej ludności w dniu 1 marca 2008 roku, oskarżyła Koczariana o wystąpienie przeciwko ładowi konstytucyjnemu państwa. Od kul policji zginęło wtedy 10 demonstrantów, a dziesiątki osób odniosły rany.

Koczarian odrzucił oskarżenia i uznał je za próbę dokonania na nim "zemsty politycznej" ze strony nowych władz Armenii.

Śledztwo w sprawie wydarzeń z 2008 roku wznowiono w Armenii wkrótce po objęciu stanowiska premiera przez Paszyniana, opozycyjnego polityka, przywódcę największych demonstracji antyrządowych w historii kraju.

W marcu 2008 roku w związku z protestami przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich z 19 lutego doszło do gwałtownych starć, a rząd zadekretował stan nadzwyczajny, który trwał przez 20 dni.

W wyborach tych na prezydenta został wybrany Serż Sarkisjan, "delfin" Koczariana, który pozostawał u władzy przez 10 lat do czasu, gdy w maju tego roku został zmuszony do oddania władzy "kandydatowi ludu", Paszynianowi.

W stan oskarżenia został postawiony w piątek również gen. Chaczaturow, sekretarz generalny Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), którego wypuszczono za kaucją wys. 5 mln dramów (10,5 tys. USD). Według komunikatu Specjalnej Służby Śledczej zarzut próby obalenia konstytucyjnego ustroju państwa Chaczaturowi postawiono w ramach wstępnego dochodzenia w sprawie karnej dotyczącej rozpędzenia protestu z 1 marca 2008 roku. Chaczaturow był wówczas dowódcą garnizonu wojskowego w stolicy kraju.

Podobnie jak Koczarian genrał uważa postawione mu zarzuty za zmyślone i określa je jako "zwykłe prześladowanie polityczne".

« 1 »
  • Adam Adamiec
    29.07.2018 08:44
    Każdy dyktator musi wiedzieć że i jego władza kiedyś się skończy niekiedy wcześniej niż mu poklaskujący wmawiają. Czy polska władza ma już plan na potem?
    doceń 4
  • Czytelnik
    29.07.2018 09:16
    Hm, a co w ostatnim zdaniu imputujesz? Bo obecna władza w Polsce jest z nadania demokratycznego w wyniku powszechnych wyborów, z którym ustępująca "elyta" do tej pory nie potrafi się pogodzić...
  • asia
    29.07.2018 19:31
    A nasz w Juracie...
    doceń 0
  • nom
    30.07.2018 11:06
    Oooo... prezydent w areszcie za złamanie konstytucji? A pewnie myślał, że jak wszystko podpisuje, media mówią przychylnie, to hulaj dusza, piekła nie ma? I jak ostrzegali go, że łamiąc konstytucję naraża się nie tylko na odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu, ale odpowiedzialność karną, to pewnie śmiał się i pojechał do swojej Juraty? No co za niespodzianki...
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najczęściej komentowane