Syria: Duży sukces „Otwartych szpitali”

dodane 31.07.2018 17:44

VATICANNEWS.VA |

Ponad 8 tys. Syryjczyków skorzystało z bezpłatnej pomocy medycznej oferowanej przez tzw. „Otwarte szpitale”. Inicjatorem projektu jest nuncjusz apostolski w tym kraju kard. Mario Zenari, którego wsparł Papież Franciszek. Mowa o trzech katolickich szpitalach, z których dwa działają w Damaszku a jeden w Aleppo.

Syria: Duży sukces „Otwartych szpitali”   HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość

„O Syrii mówi się coraz mniej, tak jakby kraj ten nie potrzebował już naszej pomocy, a sytuacja wciąż jest tam bardzo trudna, trwa wojna i ludzie potrzebują konkretnego wsparcia” - mówi Radiu Watykańskiemu Giampaolo Silvestri, który właśnie wrócił z Aleppo. Jest on sekretarzem generalnym stowarzyszenia Avsi, które wraz z kliniką Gemelli, szpitalem pediatrycznym Dzieciątka Jezus oraz watykańską dykasterią ds. integralnego rozwoju koordynuje projekt „Otwarte szpitale”.

“ Od listopada, kiedy ruszył projekt udzieliliśmy pomocy medycznej ponad 8 tys. ludzi, co daje średnio 400 pacjentów tygodniowo. Te trzy szpitale oferują bezpłatne leczenie najuboższym i najbardziej potrzebującym: ludziom starym, dzieciom, wdowom. Pomagamy każdemu kto potrzebuje leczenia i nie jest go na nie stać, czy też nie ma dostępu do pomocy medycznej ponieważ ponad połowa wszystkich szpitali w tym kraju została zniszczona – mówi Radiu Watykańskiemu Giampaolo Silvestri. – Ten projekt to wielka pomoc Kościoła katolickiego dla narodu syryjskiego i jest naprawdę bardzo ceniony. Warto podkreślić, że te szpitale są otwarte na każdego, niezależnie na wyznawaną religię. Większość naszych pacjentów to muzułmanie. Jest to ważne ponieważ wszyscy wiedzą, że ten projekt wspiera Papież Franciszek postrzegają go więc, jako znak bliskości Papieża z narodem syryjskim, który w ciągu tych lat tak wiele wycierpiał. ”

Personel „Otwartych szpitali” w większości stanowią syryjscy lekarze i pielęgniarki wspierani przez wolontariuszy z wielu krajów. Projekt w znacznej mierze finansowany jest przez Watykan. Jest to bardzo ważne ponieważ aktualnie więcej Syryjczyków umiera z powodu braku lekarstw i dostępu do odpowiedniej pomocy medycznej niż w wyniku bezpośrednich działań wojennych. 80 proc. społeczeństwa żyje w warunkach skrajnej nędzy. 11,5 mln obywateli, w tym 40 proc. syryjskich dzieci, nie ma dostępu do opieki zdrowotnej.

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 7 Maciek 01.08.2018 12:15
Niezalogowany użytkownik Katolicyzm jest przeciwny torturom. Katolicy nie stoją po stronie reżimu. Jeżeli faktycznie dzieją się takie rzeczy, o których piszesz to nie dlatego, że katolicy starają się pomóc Syryjczykom w odbudowie i funkcjonowaniu ich szpitali.
Plusów: 7 Aleksander 01.08.2018 12:11
Niezalogowany użytkownik Były deklaracje, ale jest i faktyczna pomoc:
https://www.wprost.pl/kraj/10084816/biskup-z-aleppo-dziekuje-polsce-za-pomoc-jedyny-rzad-ktory-pomaga-bezinteresownie.html
Pamiętaj, że pieniądze, które daje rząd są z podatków, czyli od nas wszystkich - zarówno od tych, którzy popierają rząd jak i od tych, którzy go nie popierają.

Co do kwoty jaką przeznaczamy jako Polacy czy jako katolicy na pomoc innym - to co napisałem wyżej, ten 1 mln z Wrocławia to tylko przykładowa akcja. Pomocy ze strony samych środowisk katolickich z Polski jest znacznie więcej.

Nie Tobie ani mnie oceniać czy to mało czy dużo.
Ważne, aby nie być szkodnikiem i nie wbijać ludzi w pychę przechwalając się ile to my pomagamy innym albo wręcz przeciwnie szykanować ludzi, że dali za mało i powinni dawać więcej...
W przypadku tego typu pomocy liczy się każdy grosz ofiarowany w dobrej intencji i za każdy taki grosz należy sie "dziękuję" ofiarodawcy.
Daj tyle ile uważasz, że powinieneś dać i nie oceniaj innych, nawet tych, którzy nie dali nic. Ale przede wszystkim nie kłam, że Polacy czy Kościół w Polsce nie pomagają bo to wstrętne.

Plusów: 1 Tadeusz Wolny 01.08.2018 05:51
Niezalogowany użytkownik Obiecanki cacanki pani premier. Obiecała w marcu 2017 roku 15 mln zł no ale pech już nie jest premierem. Po za tym na 32 mln Katolików 1 milion złotych to naprawdę osiągnięcie światowe nawet jak na Wrocław. Porównać trzeba by było z przekazami dla wielebnego ojca z Torunia. Jeżeli się dziennie trzy razy mówi do siebie "jestem dobry i miłosierny" to w końcu się samemu w to uwierzy ale nikt inny.
Plusów: 1 dd 31.07.2018 21:59
Niezalogowany użytkownik Niestety, pomoc w szpitalach nie jest dla każdego. Katolickie szpitale włączone są w krajowy program dystrybucji krwi. Zapotrzebowanie na krew dla pacjentów jest wykorzystywane przez rząd do wyłapywania opozycjonistów. Także w katolickich szpitalach dochodziło do tortur. Powszechne są np. amputacje zdrowych kończyn, by wymusić zeznania.
Z jednej strony dobrze, że jakiekolwiek szpitale działają, źle, że katolicy stoją po stronie reżimu i przykładają rękę do tragedii wielu ludzi.

wszystkie komentarze >