107,6 FM

Trump wzywa, by "natychmiast" przerwano śledztwo ws. Russiagate

Prezydent USA Donald Trump napisał w środę na Twitterze, że prokurator generalny Jeff Sessions powinien "natychmiast" przerwać śledztwo ws. Russiagate, które prowadzi prokurator specjalny Robert Mueller; nazwał je "brudną robotą", a zespół Muellera "hańbą dla USA".

"To jest straszna sytuacja i prokurator generalny Jeff Sessions powinien zatrzymać to Kłamliwe Polowanie na Czarownice natychmiast, zanim jeszcze bardziej splami nasz kraj. Bob Mueller (...) i jego 17 Gniewnych Demokratów, którzy robią dla niego brudną robotę, są hańbą dla USA" - napisał prezydent.

Trump w ostatnich dniach szczególnie często atakuje na Twitterze dochodzenie w sprawie ingerencji Rosjan w wybory oraz ewentualnej zmowy między ludźmi z otoczenia Trumpa z przedstawicielami Kremla - przypomina dziennik "The Hill".

Śledztwo Muellera weszło bowiem w nową fazę; we wtorek przed sądem stanął były szef sztabu wyborczego Trumpa Paul Manafort. "The Hill" zwraca uwagę, że prezydent postanowił się od niego natychmiast zdystansować i napisał w innym tweecie, że Manafort "pracował dla niego tylko przez bardzo krótki czas".

Dziennik przypomina, że Mueller - który jest Republikaninem - postawił już w stan oskarżenia 32 osoby w ramach swego dochodzenia.

W piątek Trump próbował też zaprzeczyć informacjom, że wiedział o spotkaniu swojego syna Donalda Trumpa juniora i przedstawicieli swojego sztabu wyborczego w 2016 roku w Trump Tower z Rosjanami. Wcześniej pojawiły się informacje, że wieloletni adwokat Trumpa Michael Cohen miał dać śledczym do zrozumienia, że gotów jest zeznać, iż obecny prezydent wiedział o tym spotkaniu z wyprzedzeniem.

W czasie rozmów w Trump Tower rosyjska prawniczka Natalia Weselnicka miała oferować kompromitujące informacje o kandydatce Demokratów w wyborach prezydenckich Hillary Clinton.

Cohen objęty jest śledztwem w związku z zarzutami o oszustwa podatkowe i możliwe złamanie prawa wyborczego w związku z zapłatą 130 tys. dolarów aktorce porno Stormy Daniels, by skłonić ją do milczenia w sprawie domniemanego romansu z Trumpem.

W czwartek "New York Times" podał, że Mueller, którego śledztwo koncentruje się teraz w dużej mierze na badaniu, czy Trump i jego ludzie utrudniali działanie wymiaru sprawiedliwości, analizuje pod tym kątem tweety prezydenta. Szczegółowo ma badać treść tweetów na temat Sessionsa i byłego szefa FBI Jamesa Comeya, zwracając uwagę na groźby prezydenta i jego krytyczne uwagi pod adresem Sessionsa.

W kwietniu rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders przyznała, że Trump uważa, iż ma władzę pozwalającą mu na zwolnienie Muellera; wcześniej prezydent wysyłał sygnały - nie tylko na Twitterze - wskazujące na to, że rozważa pozbycie się prokuratora specjalnego.

Trump niemal od początku śledztwa Muellera, czyli od maja ubiegłego roku, nazywał to dochodzenie "polowaniem na czarownice". Już wtedy pojawiły się mediach porównania Trumpa do prezydenta Richarda Nixona, który pozbył się prokuratora specjalnego Archibalda Coxa prowadzącego śledztwo w sprawie afery Watergate.

« 1 »
  • Gosc
    01.08.2018 16:48
    A podobno prawdziwa cnota krytyk sie nie boi i prawda sama sie obroni. Czego wiec boi sie Trump? Prawdy?
    doceń 4
  • maryja!
    01.08.2018 18:25
    Fact checker i fake news. Czasem może się wydawać, że to jedno i to samo. PO przeciwko PiS-owi też produkuje informacje na skalę masową, a mimo wszystko poparcie PiS nie spada radykalnie, a wręcz się utrzymuje. Prawdopodobnie PiS jest mierzony przez wyborców skalą prawdomówności i realizacji obietnict wyborczych i to jest jego przewagą. Trump natomiast może obawiać się, że zostanie potraktowany na mocy prawa tak jak jego współpracownicy. Im afera zatacza kręgi bliżej jego rodziny tym bardziej wskazuje to na procedurę impeachmentu jako wyjście konieczne dla zamknięcia sprawy albo przynajmniej zawieszenie go w obowiązkach głowy państwa. Wydaje się jednak, że Trump jest raczej ofiarą niż sprawcą, ponieważ jak na razie zarzuty ws. jego współpracowników dot. okresu sprzed kampanii wyborczej. Jeżeli relacje syna Trumpa potwierdziłyby się to trudno będzie Rosjanom ukryć ingerencje po odbydwu stronach zwłaszcza, że prywatna skrzynka Clinton była używana niezgodnie z przeznaczeniem. W takiej sytuacji nie jest jasne czy którekolwiek z nich powinno zostać prezydentem.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama