Dziesiątki tysięcy wiernych na odpuście w Kalwarii Zebrzydowskiej

dodane 18.08.2018 07:45

Monika Łącka

zobacz galerię 

W Procesji Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy pątników. Uroczystościom przewodniczył abp Salvatore Pennacchio.

Dziesiątki tysięcy wiernych na odpuście w Kalwarii Zebrzydowskiej   Monika Łącka /Foto Gość W procesji przeszli przedstawiciele wielu parafii archidiecezji krakowskiej

Rozpoczęły się one nieszporami maryjnymi przy Domku Matki Bożej, podczas których kazanie wygłosił bp Leszek Leszkiewicz z Tarnowa. Przypomniał on zebranym, że Maryja tu, na ziemi, prowadziła takie samo życie codzienne jak my. Umiała jednak dostrzec, że na drogach tej codzienności - zarówno w sprawach małych, jak i wielkich - jest obecny Pan Bóg i zgodziła się na to działanie.

Zauważył również, że prawdziwa miłość małżonków to nic innego, jak współdziałanie z łaską Pana Boga i odkrywanie, że Bóg jest między nami. Prosił też rodziny, by nie dały się atakom diabła. Bronią przeciwko niemu - zdaniem biskupa - są trzy rzeczy: pamiętanie o codziennej modlitwie (którą co najmniej raz w tygodniu warto odmawiać całą rodziną), dbanie o to, by w domach wisiały święte obrazy i pogłębianie prawdy o tym, że niedziela to dzień święty, a uczestnictwo w Eucharystii to przywilej i konieczność.

Po nieszporach kilkadziesiąt tysięcy osób przeszło w tradycyjnej i barwnej procesji do kościoła Grobu Matki Bożej, gdzie Mszy św. przy ołtarzu polowym przewodniczył abp Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce. Homilię wygłosił natomiast abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Jak zaznaczył, w ziemski los człowieka jest wpisany fakt, że jego oczy często wypełniają się łzami, m.in. z powodu wizji nieuchronnej śmierci. W taką rzeczywistość wszedł Chrystus, który przeszedł przez ból konania, doświadczył też dramatycznego osamotnienia i śmierci.

- W tę ludzką drogę wpisała się historia życia Jego Przenajświętszej Matki. Także przeszła przez ból. Także doświadczyła, co znaczy przebite mieczem boleści serce. Przeszła również przez własną śmierć. Ale śmierć Maryi bardzo różniła się od śmierci Chrystusa - On odchodził wzgardzony, wyszydzony, na drzewie hańby. Tymczasem Jego Matka już korzysta z owoców zbawczego dzieła swojego Syna - podkreślił metropolita.

Przypomniał także, że na mocy chrztu św. jesteśmy wszczepieni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa i chcemy podążać za przykładem Maryi, by tak, jak Ona dojść do nieba, gdzie będziemy na wieki wychwalać Boski majestat.

Na zakończenie uroczystości o. Teofil Czarniak OFM, prowincjał bernardynów opiekujących się kalwaryjskich sanktuarium, podziękował zarówno nuncjuszowi za obecność, wspólny trud pielgrzymowania i otwartość, by poznawać polską kulturę i religijność, jak również pielgrzymom.

- Bez was Kalwaria byłaby pięknym parkiem, cudownym zabytkiem UNESCO i niczym więcej. Ale to wy, wasza wiara i obecność uświęcają to miejsce. Dzięki wam Kalwaria jest miejscem świętym. To wy jesteście skarbem Kalwarii - mówił.

Nuncjusz przekonywał natomiast, że wiara, którą zobaczył w Kalwarii, głęboko poruszyła jego serce i zapewnił, że przy pierwszym spotkaniu z papieżem Franciszkiem opowie mu o polskiej wierze, którą papież zobaczył też podczas Światowych Dni Młodzieży.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABP SALVATORE PENNACCHIO, KALWARIA ZEBRZYDOWSKA, PROCESJA ZAŚNIĘCIA NMP

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 gość 22.08.2018 22:22
Niezalogowany użytkownik Czemu procesja zaśnięcia? Maryja zasypiała setki razy w życiu. Umarła raz i o tym się wspomina 15.08.
Plusów: 1 amico 19.08.2018 21:40
Niezalogowany użytkownik Ostatnie chwile ziemskiego żywota Matka Boża spędziła razem ze św. Janem w górach niedaleko starożytnego Efezu /dzisiejsza Turcja/. Jest tam maleńki domek obok którego odprawiane są msze święte. Jest również tablica gdzie można składać prośby do Maryi. Warto odwiedzić to miejsce! Dodam, że byli tam Jan Paweł II i Benedykt XVI a na pamiątkę swojej obecności zostawili różańce.
Plusów: 1 gościu 18.08.2018 19:16
Niezalogowany użytkownik Zachęcam tych co myślą o założeniu rodziny, ale nie wiedzą jak to zrobić, do odwiedzenia i modlitwy w tym miejscu. Nie musi być specjalnie długa, ale może być skuteczna. Ja dostałem swoją szansę... z której nie skorzystałem. Nie zawsze to co otrzymujemy odpowiada naszym wyobrażeniom, ale być może byłoby dla nas dobre. Tak czy inaczej, spróbujcie.

wszystkie komentarze >