107,6 FM

Salezjańska alternatywa dla migracji z Afryki

W sześciu krajach Afryki ruszył program „Stop handlowi ludźmi”. Prowadzony jest on przez salezjanów, a jego celem jest zapobieżenie nielegalnej migracji Afrykanów do Europy poprzez odpowiednią informację i formację.

Projekt jest owocem spotkania Papieża Franciszka z salezjanami, które miało miejsce jesienią 2015 r. w Turynie. Ojciec Święty mówił wówczas duchowym synom ks. Bosko o „powołaniu do konkretności”, a także o trudnej sytuacji młodych ludzi, którzy migrują do Europy z narażeniem życia. Zastanawiając się nad tymi słowami, salezjanie wypracowali alternatywny program powstrzymania nielegalnej migracji, który realizowany jest we współpracy z misjonarzami. Obecnie prowadzony jest on w Etiopii, Ghanie, Senegalu, Mali, Nigerii i Liberii

„Pierwsza faza polega na przedstawieniu prawdziwych informacji o tym, co czeka nielegalnych migrantów. Wykorzystujemy do tego radio i gazety, ale organizowane są też spotkania w parafiach czy na targowiskach” – mówi prowadzący projekt ks. Giampietro Pettenon. Wskazuje on, że ludzie, którym udało się dostać do Europy bardzo często nie opowiadają bliskim o swej gehennie. „Rodziny nie wiedzą, że płacąc wielkie pieniądze za podróż najbliższych są oszukiwane przez przemytników ludzi, którzy na ludzkiej krzywdzie zbijają majątek” – podkreśla salezjanin. Zauważa, że prawdziwa informacja o potencjalnych zagrożeniach ma bardzo istotne znaczenie, by postawić tamę handlowi żywym towarem.

Drugi etap salezjańskiego programu „Stop handlowi ludźmi” polega na organizowaniu kursów zawodowych, gdzie młodzi ludzie mogą zdobyć konkretnych fach, tak by móc zacząć godnie zarabiać na rodzinę. W zależności od potrzeb kraju prowadzone są kursy np. dla krawcowych, informatyków, elektryków, stolarzy, a także rolników i hodowców bydła.

Trzeci etap pomocy, to uzyskanie - dzięki wsparciu ośrodków misyjnych - konkretnego mikrokredytu na otwarcie własnej firmy czy rozpoczęcie działalności gospodarczej. Z projektu skorzystało już ponad 18 tys. osób. W znacznej mierze kobiet i matek.

« 1 »
  • Dd
    27.09.2018 16:45
    Pięknie, tyle, że migracja z Afryki, to głównie Erytrea i Somalia. W tych krajach nie da się otworzyć firmy, czy znaleźć pracy. Nie rozwiązuje też przyczyny migracji z Afryki Saharyjskiej, którą są wieloletnie susze i zapaść rolnictwa. Co z tego, że ktoś zrobi kurs hodowcy bydła, skoro w ciągu jednego roku w Afryce znika pół miliona miejsc pracy w rolnictwie i hodowli?

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama