107,6 FM

Brytyjskie służby zidentyfikowały trzeciego agenta zamieszanego w sprawę Skripala

Brytyjskie służby specjalne i policja do walki z terroryzmem zidentyfikowały trzeciego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego, który przeprowadził misję rozpoznawczą przed próbą otrucia Siergieja Skripala - podał w piątek dziennik "The Telegraph".

Według gazety agent miał odwiedzić Salisbury w południowej Anglii, gdzie doszło do próby otrucia Skripala i jego córki, aby pomóc zaplanować atak, zanim dwaj jego koledzy wwieźli na terytorium Wielkiej Brytanii wysoce toksyczny środek bojowy określany jako Nowiczok.

"Jak rozumiemy, mężczyzna został zidentyfikowany przez tych, którzy badają atak z marca bieżącego roku" - czytamy w artykule.

Na początku marca były pułkownik GRU i współpracownik wywiadu brytyjskiego Siergiej Skripal oraz jego córka Julia zostali znalezieni nieprzytomni w Salisbury. Skripal mieszkał tam od czasu swego wyjazdu z Rosji, gdzie został skazany za szpiegostwo na rzecz Wielkiej Brytanii. Władze brytyjskie uznały, iż Skripalów próbowano otruć opracowanym jeszcze w ZSRR Nowiczokiem.

W środę serwis internetowy Bellingcat ujawnił prawdziwą tożsamość jednego z mężczyzn poszukiwanych w związku z próba otrucia Skripalów. Napastnik, znany wcześniej jako Rusłan Boszyrow, to pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego Anatolij Czepiga. Według ustaleń dziennikarzy śledczych 39-letni Czepiga służył wcześniej na misjach w Czeczenii i na Ukrainie. Mężczyzna jest od 17 lat związany z rosyjskimi siłami specjalnymi Specnaz. Przez co najmniej ostatnie dziewięć lat używał swojej drugiej tożsamości - Rusłan Boszyrow.

Jednocześnie serwis internetowy dziennika "The Telegraph" potwierdził także częściowo tożsamość drugiego ze sprawców, który podróżował do Wielkiej Brytanii na podstawie paszportu wystawionego na Aleksandra Pietrowa. Dziennikarze zdołali potwierdzić, że jego imię jest prawdziwe, a zmienił jedynie nazwisko. Jak zaznaczono, jego prawdziwe dane osobowe są znane brytyjskim śledczym.

Doniesienia Bellingcata i "Telegrapha" zbiegają się z dotychczasowymi ustaleniami brytyjskich służb. Na początku września premier Wielkiej Brytanii Theresa May powiedziała, że mężczyźni podejrzani przez prokuraturę o próbę zabójstwa Skripalów byli zidentyfikowani jako oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego. Jak oceniła, musieli działać za przyzwoleniem władz Rosji.

Marcowy zamach na Skripalów na terytorium Wielkiej Brytanii wywołał jeden z największych kryzysów dyplomatycznych w relacjach brytyjsko-rosyjskich od zakończenia zimnej wojny i doprowadził do wydalenia ponad 150 rosyjskich dyplomatów z państw Zachodu, w tym z USA i większości krajów UE.

« 1 »
  • Detektyw Jakub Zyna
    28.09.2018 11:52
    Cała sytuacja jest mało mówiąc "grubymi nićmi szyta". Uchodzący za jeden z najlepszych wywiadów, działający w pełni globalnie dałby się tak łatwo podłożyć i pozwolić sobie na medialny szum? W tej tematyce jak zawsze jest więcej pytań niż faktów, bo dlaczego użyto środków wskazujących bezpośrednio na Rosję? Dlaczego nie wykorzystano ludzi działający na terenie Wielkiej Brytanii lub Francji? Jak to możliwe, że tak szybko ujawniono przez dziennikarzy tożsamość operacyjnych skoro są to najbardziej strzeżone dane w każdym wywiadzie?
    Równie prawdopodobna jest prowokacja mająca zrobić wszystko aby oskarżyć Rosję o próbę zamachu, a jak mówi powiedzenie w wywiadzie jest pewne tylko to, że niczego nie możemy być pewni.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama