107,6 FM

"Trwała odpowiedzialność Niemiec za antysemityzm"

Kanclerz Angela Merkel podczas wizyty w Jerozolimie przypomniała w czwartek "trwałą odpowiedzialność" Niemiec za antysemityzm i ksenofobię.

Merkel, która przybyła do Izraela w środę, podkreśliła, że jej wizyta w Yad Vashem przypada przed 80. rocznicą nocy kryształowej, która stanowiła "bezprecedensową zbrodnię".

"Stąd trwały obowiązek Niemiec do podtrzymywania pamięci tej zbrodni i przeciwstawiania się antysemityzmowi, ksenofobii, nienawiści i przemocy" - napisała niemiecka kanclerz w księdze honorowej Yad Vashem.

Merkel wielokrotnie już odwiedzała to muzeum. Tym razem - jak pisze agencja AFP - jej wizyta w Izraelu nastąpiła w chwili, gdy na świecie budzi zaniepokojenie odradzanie się antysemityzmu. Jest to również powodem do zaniepokojenia, któremu daje wyraz rząd Izraela.

Kanclerz wskazała podczas wizyty w Yad Vashem na ważny wkład Żydów w życie niemieckiego społeczeństwa.

W noc kryształową z 9 na 10 listopada 1938 roku i w ciągu następnych dni nastąpił w całych Niemczech inspirowany przez nazistowską propagandę wybuch przemocy: niszczono i podpalano synagogi, sklepy należące do Żydów, rujnowano żydowskie cmentarze.

Wśród żydowskiej ludności było 91 śmiertelnych ofiar przemocy. 30 tys. Żydów aresztowano, wielu deportowano do obozów koncentracyjnych.

Była to zapowiedź Holokaustu, masowej eksterminacji Żydów w Niemczech i w okupowanej Europie przez nazistowskie Niemcy.

« 1 »
  • Włodek
    04.10.2018 15:58
    Podoba mi się postawa Niemiec. Kraj, który w przeszłości wyrządził wiele zła nie wstydzi się tego i potrafi powiedzieć "przepraszam" oraz przyjąć odpowiedzialność. Postawa ta jest w społeczeństwie tak zakorzeniona, że nawet politycy tureckiego pochodzenia, którzy przyjechali w latach 80 potrafią przepraszać za zbrodnie hitlerowskie, bo czują się Niemcami. U nas taka postawa byłaby nazwana "pedagogiką wstydu". Tkwimy w narracji "wstawania z kolan", negując zbrodnie, których dopuścili się w przeszłości nasi rodacy. Przykład Niemiec pokazuje natomiast, że uczciwe przyznanie się do błędów przeszłości jest oznaką siły, a nie słabości.
    doceń 4
  • Gość
    04.10.2018 20:07
    No widać to, że się Niemcy nie wstydzą zwłaszcza na przykładzie "Polskich obozów koncentracyjnych"
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama