"Mamy skarb, a staliśmy się antyświadectwem"

dodane 11.10.2018 16:38

VATICANNEWS.VA |

Abp Ryś: Tak naprawdę potrzebujemy tylko dwóch rzeczy.

"Mamy skarb, a staliśmy się antyświadectwem"   Roman Koszowski /Foto Gość Abp Ryś

Przy całej różnorodności współczesnej młodzieży, widzimy, że są też punkty wspólne dla wszystkich, jak na przykład rodzina, która dla zdecydowanej większości młodych zawsze okazuje się najważniejsza. Zwraca na tu uwagę abp Grzegorz Ryś, delegat Episkopatu Polski. Podkreśla on, że trzeba sobie uświadomić, co dla młodzieży jest ważne, bo to są też miejsca, w których można ją spotkać.

Zdaniem metropolity łódzkiego ten synod pokazuje też znaczenie, uświadamia nam, co młodzi mogą zrobić w Kościele. Trzeba o tym pamiętać, bo w niektórych rzeczach, jak na przykład w ewangelizacji swych rówieśników młodzi są niezastąpieni. Przykład 23-letniego Franciszka z Asyżu pokazuje też, że niektóre zmiany w Kościele są w stanie przeprowadzić tylko ludzie młodzi. Starszym brak już otwartości i odrobiny szaleństwa, która jest do tego niezbędna – przypomina abp Ryś.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim, podzielił się on również myślami, które chce przedstawić w Auli Synodalnej.

“Tak naprawdę potrzebujemy tylko dwóch rzeczy. To znaczy kerygmatu i zaprzyjaźnienia się z młodymi. To zaprzyjaźnienie jest teraz trudne, bo po całej tej serii skandali jesteśmy mało wiarygodni, kiedy mówimy o przyjaźni. Wielu z nas się «zaprzyjaźniło» z młodymi, tak, że «niech Pan Bóg broni». Na synodzie bardzo otwartym tekstem się o tym mówi. Wszyscy jesteśmy przekonani, że nie ma piękniejszego rozumienia miłości, także w wymiarze erotycznym, niż to, które podpowiada Ewangelia i to, co bardzo pięknie Papież nazwał teologią ciała. Ale sami staliśmy się antyświadectwem. Jeśli dziś świat mówi, że seks jest obszarem potrzeb, a nie wyrazem daru osoby z siebie i ma sens z racji na miłość, to te wszystkie przypadki nadużyć pokazują, że sami redukujemy seks do potrzeby i jeszcze ją realizujemy w sposób obrzydliwy i przestępczy – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Ryś. – To jest punkt wyjścia. Wiemy, że mamy w rękach skarb, którym jest teologia miłości, małżeństwa, życia erotycznego, a mamy potężny problem, żeby to w sposób wiarygodny przekazywać i o tym mówić, bo sami staliśmy się antyświadectwem, zderzyliśmy się z własnym grzechem, z własną słabością. Nie wolno udawać, że tego nie ma, nie wolno tworzyć mitów, bo mit zwłaszcza w relacjach z młodymi jest katastrofalny.”

«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 19 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Hammurabi 14.10.2018 18:43
Niezalogowany użytkownik Nie tak ostro Kolego !


Zaczynam od tego co najprostsze , że Pan u uśmiercił Ananiasza ? a kiedy to poddałem w wątpliwość ? Problemem jest nie to KTO tylko ZA CO ? kto oszukuje ten niszczy jedność ok ?

A oszukiwać można na różne sposoby … wymienić ? lepiej nie … Jak ktoś używa słowa "bracia " to twierdzenie "nie informowałem bo nie miałem obowiązku jest już w samym założeniu bałamutne .Tak można powiedzieć jedynie w stosunku do kogoś obcego chyba że … laikat to coś dla instytucji cos obcego , tak to jest tłumaczenie .


Ale nie to jest najważniejsze , ani Ty ani ja nie mamy mocy aby stukaniną można cokolwiek zmienić liczą się FAKTY SPOŁECZNE , MASOWE , tym rządzi Pan , ok?


Dowody ? dowody są pożądane JEDYNIE PRZY ZALÓŻENIU JAWNOSCI ŻYCIA INSTYTUCJI ? Jeżeli instytucja odgradza się od pospólstwa szczelną przegroda informacyjną ...poszlaki wystarczą aż nadto … a Chrystus był KRYSZTALÓWO PRZEJRZYSTY , instytucja nie , co ma do ukrycia , widocznie coś ma …


To prawda ,ze papież o aferze pedofilskiej w Irlandii dowiedział się ….z prasy , a jeśli z prasy to uczestniczyła w tym jedna osoba czy więcej ?


Jeżeli ktoś w randze abpa. i nuncjusza tuszuje kwestie związane z sodomistycznymi wyskokami kolegi i nie jest to jedyna osoba ale cały łańcuszek" ludzi dobrej woli " to jaki jest najprostszy wniosek o funkcjonowaniu instytucji ? no...najprostsze zagadnienia logiki …


Jeżeli ksiądz. Ch . ujawnia swoje homoseksualne popędy i … swego partnera [ zatwardziałość trwania w grzechu ! ] … bez choćby cienia żenady , wstydu to pytaniem jest SKĄD PODCHODZI TO POCZUCIE BEZSTYDNEJ ZUCHWALÓCI , BEZKARNOŚI to wina jednej czy wielu osób ?jaka tam panuje atmosfera bojaźni bożej czy pogardy ? trudne pytanie co ?


Wymieniać następne znane publicznie wyskoki ? a po co ?
Załóżmy że to co napisałem redakcja nie wypuści ? i co to zmienia ? nic ani ja ani Ty nie zmienimy tego ,że OBNIZYLÓ SIĘ DRASTYCZNE ZAUFANIE DO INSTYTUCJI . Ja bym udowodnił ale musze kierować się poszlakami , nie wierzę w takie przypadki , statystyka aby nie było w tym woli Pana , takich cudów nie ma !


Statystyka , i jeszcze raz statystyka bo jeżeli k.k. otrzymał dotacje Z UE to "nie ma bata " nie na ładne oczy , takich cudów nie ma . Jak ktoś cos daje to obdarowany musi spełnić określone warunki jak np. Dalida , prawda to czy fałsz ?


Słowa sodomia użyłem celowo , prowokacyjnie , bo oto minister używa tego słowa a nie biskup , nie zna Biblii ? Kto pierwszy powinien był tego słowa użyć z całą jego ostrością i to jeszcze w obliczu jawnej afirmacji homoseksualizmu [ znaki czasu " Mater et Magistra "], takiego biskupa nie słyszałem , a może Ty cos powiesz ? może niewiele wiem ?


Nie raz jako młody człowiek zżymałem się na biblię , że taka nienaukowa , taka dla prostaczków ale teraz myślę że jest w tym Mądrość ponad mądrościami , bo oto najprostszy człowiek może powiedzieć arcykapłanowi "kłamiesz ! "a gdyby mu mądrości mu zbrakło to i tak MOŻE OCENIAĆ RZECZ PO OWOCACH , tak powiedział Pan , a owa nieufność jest FAKTEM SPOŁECZNYM nie jednostkowym , czego potrzeba więcej ?

a za co Mesjasz otrzymał cios w twarz od sługi kapłana , za to ,że mówił nieprawdę ? nie … za to JAK mówił , ot cały psi obowiązek wierności ...nawet w głupocie , prawda tutaj jest drugorzędna .Czy to rzeczywiście takie nieaktualne ?

A dlaczego o tym piszę , bo jeśli napomknęliśmy o Dz. A. to jeden tych cytatów które dla mnie są najbardziej węzłowe to słowa Piotra " wstań jestem tylko człowiekiem ? ok ?Wyryłbym te słowa nad niektórymi seminariami bo jak się przyglądam niektórym klerykom to …gotowi są policzkować każdego kto ośmieli się nie padać na kolana przed swym włodarzem .


Czy to wystarczy ? Oczywiście mogę mnożyć domysły ale po co ? najważniejsze jest jako rzekłem POSTAWA WIERNYCH .A stukać to my sobie możemy.
Plusów: 0 art 14.10.2018 11:26
Niezalogowany użytkownik @TOMAK
„ I tu jest rola Franciszka, KTÓRY JAKOŚ NIEPEWNIE CZUJE SIĘ W ROLI PRZYWÓDCY KOŚCIOŁA. MÓWI WIELE, DZIAŁA NIEWIELE. Obecny skandal da się rozwiązać, trzeba jednak podjąć zdecydowane działania”.

I tu jest pies pogrzebany. Bo to wcale tak łatwe nie jest jak się nam prostaczkom wydaje. Dopiero dziś dotarło do mnie iż na tym forum toczą się dyskusje na różnych poziomach. Przeczytaj bez uprzedzeń , uważnie wszystkie wypowiedzi dyskutantów. Polecam tym co coś chcą zrozumieć z rzeczywistości na naszych oczach dziejącej się ( na youbce) :
< Grzegorz Braun nt. judaizmu versus Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich >

Szczególnie smakowite są ostatnie sceny…
Plusów: 2 podaj nick 13.10.2018 20:14
Niezalogowany użytkownik Co do tych celów jedna lampka w/g mnie się powinna zapalić, kiedy pojawiły się pewne interpretacje Dziejów Apostolskich, jak dla mnie dość wywracające status quo do którego byliśmy przyzwyczajeni do niedawna, interpretacja taka, że św. Paweł napisał "Z Izraela i Kościoła - z dwojga powstanie jedno" List do Efez. 2:12 -14 co ma jakoby świadczyć o cały czas istniejącej relacji przymierza między Kościołem i Izraelem i że niby w końcu czasów ma mieć miejsce stan, że powstanie z nich jedno. Żeby to dodatkowo "podeprzeć" przywołuje się psalm 89:4-5 "Zawarłem przymierze z wybrańcem swoim, przysięgłem Dawidowi, słudze swemu: Na wieki utwierdzę potomstwo twoje i tron twój zbuduję po wszystkie pokolenia" co znów interpretatorzy wywnioskowują, że skoro Bóg zawsze dotrzymuje obietnic, a tron dla potomstwa Dawidowego jak do tej pory nie jest ustanowiony, to obietnica ma dotyczyć czasów ostatecznych kiedy Jezus powróci do Jerozolimy jako król. Są te interpretacje rozpowszechnione oficjalnie wśród protestantów, u nas promowane półgębkiem przez działalność duchownych typu b. Ryś czy pisarzy typu red. J. w Gościu, nie wprost. Jak dla mnie te wywody to raczej nowość i do początków XX w. obowiązywała inna nauka, że jak mamy być jedno w Kościele, to się żyd ma ochrzcić. Równolegle z rozmydlaniem naszej nauki na tyle, żeby nie było różnicy z twórczością kabalistów czy talmudystów idzie ogólnie odbieranie "mocy" przedstawicielom kościoła hierarchicznego poprzez wciskanie na kluczowe stanowiska różnych przebierańców. To by chyba tyle na temat.
Plusów: 0 Hammurabi 13.10.2018 13:05
Niezalogowany użytkownik Zgadza się .
Użyłeś Drogi Gościu zwrotu "poprzednia misja "to tłumaczy wszystko .

To... takim razie nasuwa się pytania jaka jest obecna misja i CZYM SIĘ RÓZNI OD OBECNEJ , ho ho … niebezpieczne pytanie , kto nie czy nie węzłowe ...nie tylko w tym temacie , ale wyjdzie powiedzmy innych tematach , to nieuniknione .no właśnie czym się różni kościół sukcesu ewangelizacyjnego od tego który zbiera cięgi .

Oczywiście znajda się tacy którzy będą zaprzeczać , mieszać zło z dobrem , wpierać ,że to wszystko zależy od woli Boga i … ze w ogóle ..wszystko jest sukcesem , nawet upadek , ale przecież ludzie rozsądnie w to nie uwierzą , prawda ?

wszystkie komentarze >