Sejm odrzucił projekt likwidujący obowiązek szczepień

dodane 09.11.2018 13:02

PAP |

Sejm zdecydował w piątek o odrzuceniu obywatelskiego projektu, który przewiduje likwidację obowiązku szczepień ochronnych.

Sejm odrzucił projekt likwidujący obowiązek szczepień  

Za odrzuceniem opowiedziało się 354 posłów, 10 było przeciw, 16 osób wstrzymało się od głosu.

Obywatelski projekt nowelizacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi głosami sejmowej większości został kilka tygodni temu skierowany do komisji. Politycy Prawa i Sprawiedliwości wyjaśniali, że klub głosował za skierowaniem go do komisji, bo PiS obiecało, że nie będzie odrzucało w pierwszym czytaniu projektów obywatelskich. Podnosili także, że procedowanie może być okazją do edukowania na temat zasadności szczepień. Stanowisko rządu do projektu było negatywne.

Podczas czwartkowej wieczornej debaty głosowanie za odrzuceniem zapowiedziały kluby PiS, PO, Nowoczesna i PSL-UED. Wcześniej, także w czwartek, odrzucenie projektu zarekomendowały połączone komisje zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny. Na komisji o szczepieniach wypowiadali się m.in. szef GIS Jarosław Pinkas, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych Grzegorz Cessak, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Andrzej Matyja, Ewa Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH i rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. Wystąpiły także dwie osoby wskazane przez wnioskodawców projektu.

Zabierając głos przed piątkowymi głosowaniami, sprawozdawca prac połączonych komisji poseł PiS Tomasz Latos akcentował, że jego partia od początku deklarowała, że jest za odrzuceniem projektu. "Ale my, w przeciwieństwie do was, szanujemy inicjatywy obywatelskie, stąd to skierowanie do komisji" - powiedział. Dodał, że społeczeństwo należy edukować na temat szczepień, a wystąpienia ekspertów na komisji były do tego dobrą okazją.

Alicja Chybicka (PO) mówiła, że "ta haniebna ustawa w ogóle nie powinna znaleźć się w parlamencie, bo zagraża życiu i zdrowiu Polek i Polaków, życiu dzieci". "Mamy już pierwsze przykłady tego, co robią ruchy antyszczepionkowe" - stwierdziła, wskazując przypadek śmierci niezaszczepionego dziecka.

Paweł Skutecki (PO) gratulował "skuteczności koalicji POPiSu". "Popisowo skompromitowaliście ideę parlamentu jako miejsca dyskusji i wymiany zdań" - stwierdził.

Przedstawicielka wnioskodawców Justyna Socha domagała się podczas głosowania, by udzielić jej głosu. "Chcę zabrać głos w imieniu 120 tys. osób i mam do tego prawo" - stwierdziła. "Proszę mi nie przeszkadzać" - powiedział prowadzący obrady marszałek Marek Kuchciński. "Proszę o opuszczenie mównicy" - dodał, gdy pierwsza prośba nie przyniosła rezultatu. Wyjaśnił, że gdyby padło pytanie skierowane do przedstawiciela wnioskodawców, udzieliłby mu głosu, ale "nie było pytania, nie ma możliwości".

Za odrzuceniem opowiedziało się 354 posłów, 10 było przeciw, 16 wstrzymało się od głosu.

W klubie PiS, za odrzuceniem projektu było 189 parlamentarzystów. Przeciw była posłanka Anna Maria Siarkowska, a Barbara Bubula i Jan Szyszko wstrzymali się od głosu.

W klubie Platformy Obywatelskiej wszyscy głosujący - 114 osób - opowiedzieli się za odrzuceniem obywatelskiej inicjatywy. Podobnie w Nowoczesnej, wszyscy głosujący, tzn. 19 posłów, było za odrzuceniem projektu. Również w klubie PSL-UED za odrzuceniem projektu byli wszyscy głosujący, tj. 15 osób.

W Kukiz'15 siedem osób było za odrzuceniem projektu, trzy były temu przeciwne, a 13 wstrzymało się od głosu. Przeciwni odrzuceniu byli: Paweł Skutecki, Jarosław Sachajko i Andrzej Kobylarz.

Obywatelski projekt zakłada m.in. likwidację obowiązku szczepień, wprowadzając ich dobrowolność. Pozostawiono go jedynie dla stanu zagrożenia epidemicznego i epidemii.

W Polsce co roku wykonuje się kilka milionów szczepień obowiązkowych. Odsetek osób zaszczepionych nadal jest wysoki, ale w ostatnich latach coraz więcej rodziców nie zgadza się na nie. Z informacji Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny wynika, że w 2010 roku zanotowano 3437 odmów, a w roku 2017 - 30089 odmów.

Szczepienia obowiązkowe u dzieci i młodzieży do 19. roku życia realizowane są w Polsce według określonego kalendarza. Obowiązkowe są szczepienia m.in. przeciwko gruźlicy, błonicy, krztuścowi, polio, odrze, śwince, różyczce, tężcowi i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Szczepienia zalecane to m.in. te przeciwko rotawirusom.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, PRAWO, SEJM, SPOŁECZEŃSTWO, SZCZEPIENIA, ZDROWIE

Przeczytaj komentarze | 7 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 Michał Patycki 12.11.2018 15:15
Niezalogowany użytkownik Panie Bezimienny ... Na Pana miejscu rozumnie i głęboko zastanowiłbym się nad pytaniem, które sam Pan postawił, o sens szczepienia niemowlaków przeciw gruźlicy w oparciu jedynie o ich sytuację rodzinną. Nie czytałem projektu obywatelskiego, odpowiadałem jedynie na komentarz. Jeśli zna Pan argumenty antyszczepionkowe nieco bardziej rozsądne od tych przedstawionych przez pana Floriana, będę wdzięczny za ich wskazanie (w zakresie nieco szerszym, niż uczynił to Pan w komentarzu powyżej). Nie bez znaczenia jest też, moim skromnym zdaniem, to, jakie jest wykształcenie osób je wysuwajacych. I jeszcze jedno. Będę wdzięczny za dodanie słowa "szanowny", jeśli życzy Pan sobie zwracać się do mnie po nazwisku. Odniosłem nieprzyjemne wrażenie, że chce okazać Pan swoją wyższość, mogąc zwracać się do mnie w ten sposób, podczas gdy ja nie mogę tego uczynić. Naprawdę nie zakładam Pana złej woli. Zwracam uwagę na coś, na co w innych okolicznościach zwróciłbym uwagę prywatnie ale na tym forum nie umiem tego zrobić. Przy dobrej woli Pana i innych forumowiczów ufam, że nie będzie to odebrane źle. Proszę wszakże nie rezygnować z pewnej złośliwości, jeśli nadal raczy się Pan ze mną nie zgadzać, nie bądźmy nudni.
Plusów: 0 Bezimienny 12.11.2018 11:42
Panie Patycki.... Wśród tzw antyszczepionkowców sa bardzo różni ludzie o bardzo róznych poglądach. Generalnie ostatni projekt szedł w kierunku dobrowolności szczepień i ucywilizowania procesu zgłaszania efektów niepożądanych szczepień. Podejrzewam, że zdecydowana większość zdecydowałaby się jednak na szczepienie dzieci przeciw polio. Jaki jednak ma sens np. szczepić niemowlaki przeciw gruźlicy, jeśli nikt z rodziny nie prątkuje?

Chodzi więc o to, by do szczepień podchodzić nie ideologicznie, a rozumnie. I uczciwie zbierać dane co do odczynów niepożądanych. Tymczasem tych ludzi próbuje się zakrzyczeć. Stąd np. próby zastraszania, że nie przyjmą dzieci do przedszkola itd. I stąd chętne posługiwanie się kłamstwem (np. że w Polsce nie uzywa się szczepionek z tiomersalem, choć na stronie zamówień publicznych znaleźć można informację, ze taką szczepionkę zamówiono).
Plusów: 0 Michał Patycki 12.11.2018 11:00
Niezalogowany użytkownik Szanowny Panie, Pana odczucia nie są dowodem na to, że to szczepionki uczyniły Pana sąsiadkę niepełnosprawną (przy całym współczuciu jakie należy jej i jej rodzinie okazać). I, z całym szacunkiem, niektóre choroby mogą dla jednych być łagodne, dla innych (np. takich, co nie mogą być szczepione z przyczyn medycznych, np. mających choroby układu odpornościowego) mogą być śmiertelne. Zresztą podał Pan wygodny dla Pana przykład odry (choć pewnie ona też może mieć powikłania). A polio? Chciałby Pan, żeby Pana dziecko chorowało na to? I zarażało jeszcze nie zaszczepionych?
Plusów: 1 Florian 10.11.2018 12:36
- Komentarze ludzi za szczepieniami jasno pokazują, że szczepionki to fikcja, że to nie działa. Skoro mimo że są zaszczepieni, czyli "odporni" na zarazki, to dlaczego tak bardzo boją się ludzi niezaszczepionych? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę, o ogromną kasę.Ja należę do tych ludzi, którzy musieli przejść "odrę" i inne. Żyjemy i mamy się dobrze. - A co z tymi dziećmi, którzy dzięki szczepieniu zostali kalekami? W jednej z klatek domu w którym mieszkam, żyje dziewczynka, była zdrowa po urodzeniu, przed szczepieniami. Po szczepieniach jest sparaliżowana i wożą ją na wózku inwalidzkim. Jak patrzę na tą dziewczynkę, to jestem wściekły na te pseudoszczepienia po 20 szczepionek w jednej, raze ze trującą rtęcią. W Polsce szczepi się dzieci szczepionkami zakazanymi do stosowania w innych krajach. Państwo nie ponosi kosztów związanych z chorobą dzieci po trujących "szczepionkah".

wszystkie komentarze >

Reklama