Wyrok TK: Niekonstytucyjna!

dodane 14.11.2018 11:36

PAP |

Przebieg głosowania nad nowelizacją o zniesieniu limitu składek na ZUS budzi wątpliwości faktyczne i prawne - wskazał w środę Trybunał Konstytucyjny, uzasadniając uznanie niekonstytucyjności tej nowelizacji.

TK orzekł w środę, że nowelizacja ustawy dotycząca zniesienia górnego limitu składek na ZUS, jest niezgodna z Konstytucją. Nowelizację skierował do TK - jeszcze przed jej podpisaniem prezydent Andrzej Duda.

W ocenie TK naruszenie trybu uchwalenia ustawy nastąpiło na etapie głosowania w Senacie. "Wszystko, co nastąpiło po tym głosowaniu, budzi poważne wątpliwości" - zaznaczył, uzasadniając wyrok, sędzia TK Justyn Piskorski. Dodał, że "trudno stwierdzić, ilu senatorów przebywało wówczas na sali obrad".

Kwestia prawidłowości głosowania nad nowelizacją w Senacie pojawiła się podczas rozprawy przed TK w końcu października. Chodzi o to, czy było kworum w sytuacji, gdy część senatorów - choć obecna na sali - nie zagłosowała.

W czasie głosowania w Senacie 7 grudnia doszło do sporu o kworum. Najpierw głosowano nad odrzuceniem noweli, potem nad poprawkami, a potem nad całą ustawą.

Okazało się, że w tym trzecim głosowaniu 41 senatorów było za, jeden przeciw, a sześciu wstrzymało się od głosu. Wicemarszałek Senatu Maria Koc poinformowała wówczas, że na sali nie ma kworum, czyli połowy ustawowej liczby senatorów. Następnie, po konsultacji z sekretarzami, Koc przytoczyła regulamin Senatu, który w art. 3 stanowi, że Senat podejmuje decyzje zwykłą większością głosów "w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów". "W związku z powyższym zarządzam przeliczenie senatorów obecnych na sali" - powiedziała Koc. Po tej decyzji senatorowie PO opuścili salę, a wicemarszałek ogłosiła przerwę. Po przerwie Koc poinformowała, że na podstawie nagrań z monitoringu podczas głosowania na sali obecnych było 73 senatorów.

Sędzia Piskorski przyznał, że TK dysponuje nagraniem, na podstawie którego przeliczono obecnych na sali obrad senatorów, ale "nie jest jednak w stanie stwierdzić, które dokładnie głosowanie było przedmiotem ponownej analizy sekretarza" obrad. Jak dodał, "zarówno według stenogramu, jak i nagrania" sekretarz wypowiedział się jednak o głosowaniu dotyczącym poprawek, które nie budziło wątpliwości, a nie o głosowaniu nad całością nowelizacji.

Jak podkreślił sędzia Piskorski, TK nie ma możliwości rozwiania tej wątpliwości, natomiast na żadnym etapie procesu legislacyjnego - aby ustawa była konstytucyjna - nie powinno być takich wątpliwości.

Od wyroku zdanie odrębne złożyli trzej sędziowie: prezes TK Julia Przyłębska, sędzia Zbigniew Jędrzejewski oraz sędzia Michał Warciński. Wskazali oni, że TK nie powinien wychodzić poza zakres zaskarżenia zawarty we wniosku prezydenta.

"Trybunał w sprawie tej orzekł - nie na wniosek, ale z urzędu - o zaistnieniu wady procesu legislacyjnego przebiegającego w Senacie, której skutkiem miała być niezgodność z konstytucją. (...) Trybunał nie miał kompetencji do rozstrzygnięcia tych zagadnień z urzędu" - podkreślił sędzia Warciński, przedstawiając zdanie odrębne w imieniu trójki sędziów.

Jak dodał, "TK orzeka tylko wskutek wszczęcia postępowania wnioskiem, skargą konstytucyjną lub pytaniem sądu - a nie z urzędu - i tylko w granicach wniosku". Zaznaczył zaś, że zarówno we wniosku prezydenta nie było "zarzutu wadliwości głosowania w Senacie" oraz także na rozprawie przed TK w końcu października przedstawicielka prezydenta nie podniosła tego zarzutu.

Kwestia prawidłowości głosowania nad nowelizacją w Senacie pojawiła się podczas rozprawy przed TK w końcu października w pytaniach sędziów do stron postępowania. Chodziło o to, czy było kworum w sytuacji, gdy część senatorów - choć obecna na sali - nie zagłosowała.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PAP, PRACA, PŁACA, SKŁADKA, SĄDOWNICTWO, TK, ZUS

Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

Plusów: 0 jan 15.11.2018 11:58
Niezalogowany użytkownik Te większe składki to pożyczka od społeczeństwa którą z odsetkami trzeba spłacić przyszłym emerytom , ale to nie jest problemem dla obecnie rządzących - niech się martwią ci co po nas.
Plusów: 0 Dremor 14.11.2018 20:56
Zmiana miała przynieść 5 miliardów oszczędności dla ZUS, ciekawe kogo teraz przycisną, żeby zdobyć brakującą kasę?
Plusów: 0 Gość_3 14.11.2018 20:12
Niezalogowany użytkownik Biedna ta Polska, a miało być teraz inaczej. Komuś zależy, by najbogatsi nie płacili ZUS. Taka zabawa ze społeczeństwem - trochę kapitalizmu (jak wyżej) gdzie indziej trochę socjalizmu - jak przy wieku emerytalnym policjantów i górników, trochę manipulacji - jak przy oprocentowaniu składek emerytalnych w ZUS (w tym roku ponad 8% w 2019 ma być jeszcze więcej). Ludzie pracowali po 40 lat i więcej to im się waloryzuje 3%, a po to żeby zatrzymać ludzi w pracy to za 2 lata (czasem siedzenia i nic nie robienia) emerytura wyższa o prawie 20%. Zmienić nazwę koledzy z PIS na Prawo i Niesprawiedliwość społeczną.
Plusów: 4 MS 14.11.2018 14:42
Niezalogowany użytkownik Jak pracownik samowolnie opuszcza miejsce pracy, zostaje zwolniony dyscyplinarnie. Tutaj powinno być podobnie.

wszystkie komentarze >