107,6 FM

Zamknięto szlak do Morskiego Oka. Turyści uwięzieni w schroniskach

W Tatrach obowiązuje czwarty stopień zagrożenia lawinowego, w górach jest bardzo niebezpiecznie.

Tatrzański Park Narodowy zdecydował o zamknięciu popularnego szlaku nad Morskie Oko. To efekt intensywnych opadów śniegu, jakie od kilku dni występują w Tatrach. Niezwykle popularny szlak, który w szczycie sezonu pokonuje dziennie nawet kilkanaście tysięcy turystów jest w obecnych warunkach narażony na schodzenie dużych lawin.

„Szlak prowadzący drogą do Morskiego Oka jest zamknięty dla ruchu turystycznego, transportu konnego i samochodowego.” – czytamy w dzisiejszym komunikacie turystycznym. TOPR ogłosił dla Tatr 4 stopień zagrożenia lawinowego w 5-stopniowej skali. Jednak w praktyce 5 stopień w polskich górach nie występuje.

W latach 80. XX wieku na drodze do Morskiego Oka miał miejsce śmiertelny wypadek. Lawina schodząca Żlebem Żandarmerii zasypała szlak, porywając kobietę.

Ratownicy TOPR apelują do turystów, którzy przebywają obecnie w schroniskach w Dolinie Pięciu Stawów i nad Morskim Okiem, aby nie opuszczali obiektów, dopóki warunki się nie poprawią:

- Prosimy turystów przebywających obecnie w schroniskach w Dolinie Pięciu Stawów Polskich i nad Morskim Okiem, aby nie schodzili z uwagi na zagrożenie lawinowe i pozostali do czasu, aż zrobi się bezpieczniej. Szlaki dojściowe do tych schronisk w kilku miejscach przecinają miejsca, gdzie potencjalnie mogą zejść lawiny – powiedział dyżurny ratownik TOPR. 

« 1 »
  • cepr
    03.01.2019 20:10
    O ile pamiętam zamknięcie szlaku w TPN polega na wbiciu dwóch kijków i powieszenie na nich chorągiewki w szachownicę. Kto jednak chce, ten idzie. Z tym uwięzieniem to też przesada, prosi się, radzi ludziom pozostać w schroniskach. W przypadku Roztoki myślę że to całkiem dobra rada. Właściwie to o takim uwięzieniu w tak pięknych okolicznościach przyrody, mogę sobie tylko pomarzyć.
    doceń 1
  • gorolaz
    04.01.2019 07:25
    Na drodze do Morskiego Oka był kiedyś jeszcze inny wypadek. Fala balistyczna przed czołem lawiny zrzuciła do
    potoku Roztoka mężczyznę z mostu przy Wodogrzmotach. Nie wiem kiedy to było, ale o ile pamiętam wspominał o tym w książce "Wołanie w Górach" Michał Jagiełło.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama