107,6 FM

Sypnęło śniegiem, ale nie wszyscy się cieszą

Biały Śląsk i białe Zagłębie! Zima przyszła do nas na całego. Niestety, to oznacza kłopoty i na drogach i na chodnikach.

Sypnęło śniegiem, ale nie wszyscy się cieszą   PŁUGOSOLARKI W TRAKCIE NOCNEJ PRACY FOT. JAKUB SZYMCZUK Rano i popołudniu tworzą się spore korki w regionie, a kierowcy zwalają winę na drogowców, że na czas nie uporali się ze śniegiem. Ewa Lipka, rzecznik katowickiego magistratu - tłumaczy jednak, że pługi i piaskarki mają harmonogram, zgodnie z którym najpierw obsługują główne trasy, a później przejeżdżają przez osiedla:

Oznacza to, że na odśnieżenie dróg krajowych pługi i solarki mają 4 godziny od ustania opadów, zaś na odśnieżenie dróg wojewódzkich i powiatowych 8 godzin. Niestety nie zawsze jezdnie i trakty dla pieszych są w porę odśnieżone, ale katowiczanie na razie nie narzekają, choć wskazują miejsca, gdzie trzeba uważać żeby się nie poślizgnąć:  

Sypnęło śniegiem, ale nie wszyscy się cieszą   Odśnieżanie HENRYK PRZONDZIONO Odśnieżania chodnika to obowiązek! Alarmuje z kolei katowicka Straż Miejska. Chodniki mają być czarne, biały puch musi być zgarnięty, a jeśli pojawi się pod nim lód, to trzeba go albo skuć, albo posypać piaskiem. To zadanie zarówno dla dozorcy, administratora jak i właściciela prywatnej posesji, do której chodnik przylega. Niestety za niewywiązanie się z obowiązku można zapłacić mandat - mówi Jacek Pytel, rzecznik Straży Miejskiej w Katowicach:

W przypadku, gdy ktoś złamie sobie nogę na oblodzonym lub zaśnieżonym chodniku warto mieść świadka i od razu zadzwonić po policję lub straż miejską, która spisze notatkę. To ona będzie podstawą do wytoczenia procesu o odszkodowanie administratorowi chodnika.

« 1 »

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama