107,6 FM

Sejm uchwalił ustawę "Mama 4 plus" o tzw. matczynych emeryturach

Sejm w nocy z środy na czwartek uchwalił ustawę o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym - "Mama 4 plus". Ustawa przewiduje, że matki, które urodziły i wychowały przynajmniej czworo dzieci, będą miały prawo do minimalnej emerytury.

Jeszcze przed głosowaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska przekonywała, że proponowana regulacja to "honorowe rozwiązanie doceniające rodzicielstwo". "Mówicie tu dzisiaj o dyskryminacji ojców, a ja się upominam i ten projekt upomina się o sprawiedliwość dla matek, które wychowały wiele dzieci, które dzisiaj może mają 70 lat i w systemie, który obowiązywał wcześniej nie mają czasami prawa do najniższego świadczenia" - mówiła szefowa MRPiPS.

"To dobra regulacja, nie zrobiliście tego wcześniej, więc poprzyjcie to, co my przygotowaliśmy" - dodała Rafalska, zwracając się do posłów opozycji.

Za przyjęciem ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym opowiedziało się 259 posłów, 20 było przeciw, 134 wstrzymało się od głosu.

Posłowie odrzucili poprawki opozycji, które zakładały m.in. prawo do pobierania świadczenia uzupełniającego również ojcom, którzy nie wypracowali minimalnej emerytury, ponieważ zrezygnowali z pracy zawodowej na rzecz opieki nad co najmniej czworgiem dzieci. W myśl ustawy świadczenie przysługuje ojcu wyłącznie wtedy, gdy matka porzuciła rodzinę lub umarła.

W środowej debacie nad projektem ustawy wiceszef MRPiPS Marcin Zieleniecki przypomniał, że program "Mama 4 plus" jest realizacją zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który w kwietniu ubiegłego roku mówił o potrzebie stworzenia systemu świadczeń adresowanych do matek, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci i nie wypracowały sobie emerytury finansowanej z systemu ubezpieczenia społecznego. Zieleniecki ocenił, że obecny brak świadczeń dla tej grupy matek to "sytuacja wysoce niezadowalająca, by nie powiedzieć - skandaliczna".

Posłowie PiS w trakcie debaty przekonywali, że projektowane rozwiązania "podkreślają ważną dla rozwoju kraju funkcję społeczną, jaką pełnią rodzice, w większości kobiety, wychowując dzieci". "Proponowane regulacje są docenieniem trudu wychowawczego rodziców w rodzinach wielodzietnych i zapewnią im określone środki po osiągnięciu odpowiedniego wieku" - mówiła posłanka PiS Anita Czerwińska.

Z kolei posłowie opozycji krytykowali proponowane rozwiązania za - ich zdaniem - naruszenie konstytucyjnej zasady równości i dyskryminację ojców. Magdalena Kochan z PO oceniła, że niesprawiedliwa jest sytuacja, w której ojciec ma prawo do świadczenia wyłącznie wówczas, kiedy matka porzuca rodzinę lub umiera. W imieniu klubu proponowała także, by dodatkowe świadczenie otrzymywały także te matki, które pracowały zawodowo. Według Moniki Rosy (N) projektowana rozwiązania to "sygnał dla kobiet, żeby wycofały się z rynku pracy".

O świadczenie w ramach programu "Mama 4 plus" będą mogły się ubiegać matki, które osiągnęły wiek emerytalny 60 lat. Świadczenie będzie przysługiwało także ojcom czworga dzieci po osiągnięciu 65 lat, w razie śmierci matki albo porzucenia przez nią dzieci.

Tzw. matczyne emerytury mają być wypłacane od 1 marca 2019 r. Rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie mógł przyznać - co do zasady - na wniosek osoby zainteresowanej (matki lub ojca) Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w decyzji administracyjnej, po zbadaniu m.in. sytuacji dochodowej danej osoby. Świadczenie przysługiwać będzie w wysokości najniższej emerytury. Po marcowej waloryzacji minimalna emerytura będzie wynosiła 1100 zł brutto.

« 1 »
  • Tomaszszcz
    31.01.2019 16:18
    No tak czemu mnie to nie dziwi?
    doceń 0
  • Żona i matkA
    31.01.2019 21:06
    Uważam, że za ciężką pracę w domu przez lata taka emerytura będzie mi się sprawiedliwie należeć. Nic się w domu „samo nie robi” proszę Państwa, szczególnie jak nie ma ani niani ani pomocy domowej, a dzieci jest czworo i więcej(!). Uważam, że ustawa docenia pracę kobiet w domu, bo matki pracujące zawodowo i tak na co dzień otrzymują dużo gratyfikacji za swoją prace (nie tylko finansowych ale i pochwalnych), a kobiety zajmujące dię domem są uważane za kobiety drugiej kategorii, te mniej zaradne i mniej ambitne. Bardzo niesprawiedliwe określenia i do tego zupełnie niezgodne z rzeczywistością.
  • Żona i matkA
    01.02.2019 09:19
    Ludziom się wydaje, że urodzić czworo czy więcej dzieci to taka banalna sprawa, a emerytura to pieniądze dla matki-nieroba. Skoro to takie proste to proszę wziąć przykład z nas, matek wielodzietnych, i założyć dużą rodzine. Ciekawe tylko, dlaczego tak wiele kobiet panikuje na myśl o trzeciej czy czwartej ciąży, skoro to wszystko takie proste jest. Może to jednak ciężka praca i duża odpowiedzialność na całe życie? Może to nie jest takie wygodne życie jak z jedynakiem czy z dwójką dzieci? Może trzeba więcej dać z siebie? Może nie tak łatwo znaleźć kogoś do pomocy przy wielodzietnej rodzinie?
    doceń 2
  • waleria
    05.02.2019 11:04
    Jest to ustawa bardzo niesprawiedliwa. Mam koleżankę, która ma czworo dzieci i zbliża się do wieku emerytalnego. CAŁE ŻYCIE PRACOWAŁA, ale będzie miała emeryturę niewiele wyższą od tej, najniższej. Czy nie należy jej się zsumowanie tych świadczeń? Jaką nagrodę w życiu otrzymała?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama