107,6 FM

RPD zaprosił Rzecznika Praw Dziecka Norwegii. Kontekst: wydalenie polskiego konsula

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak zaprosił do Polski Rzecznika Praw Dziecka Norwegii, Inge Bejer Engh. Jak zaznacza biuro RPD, "zaproszenie ma związek z nieporozumieniem dyplomatycznym między Polską a Norwegią i wydaleniem polskiego konsula Sławomira Kowalskiego".

"Rzecznik Praw Dziecka wyraża zaniepokojenie losem polskich rodzin i dzieci w Norwegii po decyzji norweskich władz o wydaleniu naszego dyplomaty. Konsul Sławomir Kowalski jest znany z walki o prawa polskich dzieci z norweskim urzędem Barnevernet. Mikołaj Pawlak, podobnie jak polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, dobrze ocenia pracę konsula na rzecz obrony interesów polskich rodzin i zgadza się ze stanowiskiem MSZ, że zarzuty strony norweskiej wobec jego pracy są nieuzasadnione" - czytamy w środowym komunikacie biura Rzecznika Praw Dziecka.

Poinformowano w nim, że nawiązując do dotychczasowej współpracy między Rzecznikiem Praw Dziecka w Polsce a Rzecznikiem Praw Dziecka w Norwegii w ramach ENOC (Europejska Sieć Rzeczników Praw Dziecka), Mikołaj Pawlak zaprosił do Polski Inge Bejer Engh. "Spotkanie będzie okazją do omówienia funkcjonowania instytucji działających na rzecz najmłodszych w systemach prawnych Norwegii i Polski. Rzecznik Praw Dziecka jest przekonany, że spotkanie pomoże wyjaśnić powstałe niedomówienia i podtrzymać dobre relacje" - zaznaczono.

"Mikołaj Pawlak zwraca uwagę, że w Polsce przebywają norweskie rodziny z dziećmi, które wystąpiły do polskich władz o udzielenie im azylu w naszym kraju. Rzecznik jest w stałym kontakcie z Urzędem do Spraw Cudzoziemców i monitoruje ich sytuację prawną. Mikołaj Pawlak zapewnia, że w przypadku każdej norweskiej rodziny, wobec której bezprawne działania norweskich służb socjalnych zostały udokumentowane, polskie władze zapewniają bezpieczeństwo, stabilizację i właściwe warunki do rozwoju dzieci" - głosi komunikat.

Można w nim przeczytać także, że obie instytucje Rzeczników Praw Dziecka jako podstawę swojej działalności uznają Konwencję o Prawach Dziecka. "Jest to dokument, który zobowiązuje państwa, które go ratyfikowały, do zapewnienia dziecku najlepszej możliwej ochrony, w tym w szczególności do poszanowania prawa dziecka do zachowania tożsamości etnicznej, religijnej, kulturowej i językowej czy stosunków rodzinnych. Mikołaj Pawlak chciałby zapoznać się z norweskimi rozwiązaniami prawnymi na rzecz zapewnienia ochrony praw najmłodszych, a także przybliżyć Pani Rzecznik polski system prawny regulujący sytuację dzieci i system wychowania. Mikołaj Pawlak deklaruje otwartość na wszelkie formy współpracy z Rzecznikiem Praw Dziecka w Norwegii, tak aby prawa dzieci i ich rodzin były przestrzegane" - zaznaczono w komunikacie.

Pod koniec stycznia MSZ Norwegii poinformowało, że zdecydowało o wydaleniu z Norwegii Kowalskiego, który znany jest z walki o prawa polskich dzieci z urzędem Barnevernet. Według rzeczniczki norweskiego MSZ, przyczyną decyzji o wydaleniu była "niezgodna z rolą dyplomaty działalność konsula w kilku sprawach konsularnych, w tym jego niewłaściwe zachowanie wobec funkcjonariuszy publicznych".

Szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz zdecydował jednak o pozostaniu konsula na stanowisku do końca upływającej w czerwcu br. kadencji. Resort dyplomacji akcentował swoją pozytywną ocenę pracy Kowalskiego, zabiegając jednocześnie - przy wsparciu szeregu państw Unii Europejskiej i jej przedstawicielstwa w Oslo - o rozwiązanie tej kwestii w drodze dialogu z władzami Norwegii.

Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk poinformował w poniedziałek, że w odpowiedzi na decyzję norweskich władz o uznaniu konsula Kowalskiego za persona non grata, "nota o identycznym działaniu wobec norweskiej konsul w Polsce została przekazana ambasadorowi Norwegii".

Z kolei biuro rzecznika prasowego MSZ poinformowało, że norweskie MSZ przekazało 11 lutego notę w tej sprawie. "Konsul otrzymał tydzień na opuszczenie Norwegii" - czytamy w komunikacie.

"Resort dobrze ocenia pracę konsula Sławomira Kowalskiego, w szczególności jeśli chodzi o jego działania na rzecz obrony interesów polskich rodzin i podtrzymuje swoje stanowisko, że zarzuty strony norweskiej wobec pracy konsula RP są nieuzasadnione. Ponadto należy zaznaczyć, że decyzja władz norweskich została wydana pomimo wykazanej przez stronę polską dobrej woli, chęci konstruktywnego wyjaśnienia sprawy i rozwiania wszelkich wątpliwości, w tym rzeczowego, opartego na faktach podejścia do zarzutów stawianych konsulowi Kowalskiemu" - dodało biuro rzecznika prasowego MSZ.

Wcześniej do decyzji władz Norwegii odniósł się również w specjalnym oświadczeniu wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. "Z dezaprobatą przyjąłem informację o wydaleniu z terytorium Norwegii Pana Konsula Sławomira Kowalskiego" - napisał Wójcik. Zaznaczył, że od kilku lat miał przyjemność współpracować z Kowalskim w sprawach dotyczących naszych rodaków, w szczególności dzieci.

"Współpraca z takimi dyplomatami jak Sławomir Kowalski umożliwiła powrót do Polski wielu dzieci" - podkreślił wiceminister. Jak dodał, nakazanie opuszczenia Norwegii konsulowi, który - w ocenie Wójcika - miał "nieoceniony wkład" w pomoc polskim obywatelom, dziwi tym bardziej, że jego aktywności towarzyszyła "zdecydowana poprawa w relacjach pomiędzy organami centralnymi z Polski i Norwegii".

Z doniesień mediów wynika, że decyzję o wydaleniu polskiego konsula podjęto po incydencie, który miał miejsce kilka miesięcy temu w mieście Hamar, kiedy to polskim rodzicom odebrano czwórkę dzieci. Na udostępnionym w sieci nagraniu widać, jak konsul wraz z matką próbują spotkać się z umieszczonymi w ośrodku dziećmi. Urzędniczki odmówiły widzenia konsulowi i - twierdząc, że był agresywny - wezwały policję, która po kilkunastu minutach usunęła go z budynku. Kowalskiemu zarzucono m.in. że przeszkadza w pracy publicznej placówki oraz nie stosuje się do poleceń policji.

Na nagraniu widać, jak interweniująca policjantka zwraca uwagę Kowalskiemu, że ma tylko jedną szansę, aby opuścić budynek, a jeśli tego nie zrobi - zostanie wyprowadzony. Konsul odpowiedział jej na to, że podlega ochronie immunitetu dyplomatycznego.

Kowalski, który jest kierownikiem wydziału konsularnego w ambasadzie RP w Oslo, udzielił pomocy 150 polskim rodzinom w związku ze sprawami o odebranie dzieci przez Barnevernet, czyli norweski ośrodek zajmujący się ochroną praw dzieci.

W 2016 roku Kowalski został "Konsulem Roku" w konkursie organizowanym przez polskie MSZ "za adekwatne działania i umiejętną współpracę ze stroną norweską w sprawach małoletnich obywateli polskich, znajdujących się pod opieką miejscowych służb socjalnych".

« 1 »
  • podaj nick
    13.02.2019 12:31
    szkoda, że nie losem w Polsce, np. zarobkami do cen że potem muszą jeździć po Norwegiach czy Holandiach
    doceń 4
  • kama
    13.02.2019 20:24
    Po co tam jadą z dziećmi? Lepiej żyć skromnie, ale z dziećmi niż opływać w luksusy bez odebranych siłą dzieci.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama