107,6 FM

Pokuta papieża

Zgodnie z tradycją sięgającą IV wieku biskup Rzymu rozpoczyna Wielki Post w bazylice św. Sabiny na Awentynie. To początek drogi odnowy i nawrócenia całego Kościoła.

Gdy za sprawą cesarza Konstantyna na początku IV wieku po Chrystusie chrześcijanie zyskali prawo do publicznego wyznawania wiary, zaczęli licznie nawiedzać miejsca pochówku pierwszych męczenników i kościoły, w których złożono ich relikwie. W rozmodlonych procesjach wiernych zmierzających do miejsc kultu świadków wiary uczestniczył często biskup Rzymu. Było tak aż do pontyfikatu św. Grzegorza Wielkiego, dzięki któremu popularne procesje nabrały nowego kształtu i głębszego znaczenia.

Ten kierujący Kościołem na przełomie VI i VII wieku papież najpierw ustalił kolejność nawiedzania świątyń, a później przypisał tę praktykę do okresu Wielkiego Postu. Widział w niej bowiem duchową pielgrzymkę z Chrystusem i świętymi. Wierni gromadzili się w jednym kościele, by potem procesyjnie przejść do kolejnego, w którym uczestniczyli w Eucharystii. Tradycja, która z kilkuwiekową przerwą przetrwała do dziś, zwana jest tradycją Kościołów stacyjnych. A jej pierwszym, najważniejszym przystankiem jest bazylika św. Sabiny na Awentynie. Tam papież rozpoczyna Wielki Post.

Powrót do źródeł

Zapoczątkowany w starożytności i kontynuowany w średniowieczu zwyczaj pokutny próbowało przywrócić kilku ostatnich papieży. Dość powiedzieć, że od czasów niewoli awiniońskiej w 1309 roku do lat 60. ubiegłego stulecia, a więc na ponad sześć wieków, o nim zapomniano. Dopiero na krótko przed zwołaniem Soboru Watykańskiego II, w 1962 roku, powrócił do niego św. Jan XXIII. Postanowił wzorem swych poprzedników rozpoczynać okres Wielkiego Postu w bazylice św. Sabiny. Dlaczego powziął taki zamiar? – Myślę, że papież Roncalli nosił się już wtedy z zamiarem zwołania soboru. Jego decyzja to wyraźny sygnał, że przez liturgię człowiek może rzeczywiście odnowić swoje życie – mówi o. Dominik Jurczak, dominikanin, wykładowca liturgiki w Rzymie i dyrektor Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego w Krakowie. – Wystarczy przypomnieć, że Sobór Watykański II rozpoczął się od odnowy liturgii. W ten sposób papież chciał podkreślić, że u podstaw prawdziwego życia chrześcijańskiego jest nawrócenie, konieczność pogłębienia wiary i odbudowania relacji z Panem Bogiem. To przecież w liturgii najgłębiej dotykamy najświętszych tajemnic – wyjaśnia zakonnik. I dodaje: – Intuicja, by rozpocząć nawrócenie od wspólnej celebracji, która nie będzie jakimś prywatnym zrywem, ale wydarzeniem całego Kościoła zgromadzonego wokół biskupa Rzymu, to zasługa Jana XXIII. Pragnął podkreślić, że w Wielki Post Kościół wchodzi procesyjnie. To prawda, że musi to uczynić każdy z nas w sposób indywidualny, ale ten czas mamy przeżyć także razem jako wspólnota wierzących. Jako Kościół mamy przygotować się na zmartwychwstanie Chrystusa.

Droga na Golgotę

Dlaczego pierwszym nawiedzanym w Wielkim Poście kościołem stała się bazylika św. Sabiny, dokładnie nie wiadomo. Istnieje na ten temat kilka hipotez. Jedna z nich mówi, że św. Grzegorz Wielki był z tym miejscem osobiście związany. I że miejsce to było bliskie jego sercu. Miał tam znaleźć schronienie podczas zarazy. Inni decyzję papieża tłumaczą położeniem bazyliki. Świątynia leży na jednym z najpiękniejszych wzgórz Rzymu, na Awentynie, więc trzeba się nieco wysilić, aby tam dotrzeć. Wejście pod górę mogłoby zatem nawiązywać do Chrystusa zmierzającego na Golgotę. Ostatnia z hipotez mówi o historycznym znaczeniu bazyliki i o męczeństwie św. Sabiny. Była to nawrócona na chrześcijaństwo, zamożna i darzona szacunkiem wdowa po rzymskim patrycjuszu Walentym. Śmierć męczeńską poniosła ok. 126 roku. Gdy schwytano ją w nocy w rzymskich katakumbach, nie wyrzekła się wiary w Chrystusa. Po śmierci św. Sabiny jej kult zaczął się szybko rozwijać, a w miejscu, gdzie znajdował się jej dom, w V wieku wybudowano świątynię. Szczątki św. Sabiny obok relikwii świętych Aleksandra, Ewencjusza i Teodula spoczywają tam do dziś. W bazylice można też dostrzec pozostałości domu męczennicy. To jeden z tych wyjątkowych kościołów w Rzymie, które powstały w miejscu domu mieszkalnego. Podczas prześladowań pierwsi chrześcijanie gromadzili się tam w tajemnicy na sprawowaniu liturgii.

Konklawe na Awentynie

Z bazyliką św. Sabiny łączy się jeszcze inna, ciekawa historia związana z papiestwem. Na krótko przed niewolą awiniońską, w kwietniu 1287 roku, po śmierci papieża Honoriusza IV, odbyło się tam konklawe. W Rzymie panowała wówczas tak wielka epidemia malarii, że zmarło sześciu kardynałów uczestniczących w konklawe. Pozostali, poza kard. Hieronimem Mascim, z obawy przed chorobą opuścili bazylikę św. Sabiny. Gdy rok później, 22 kwietnia 1288 r., po ustaniu zarazy wrócili na Awentyn, jeszcze tego samego dnia na papieża wybrali właśnie kard. Masciego, który przybrał imię Mikołaj IV. W przeszłości mieszkał tam także papież Pius V. Nie można zapomnieć o św. Jacku Odrowążu, który z rąk św. Dominika otrzymał tam habit. Jego zasługi upamiętnia tablica – w językach łacińskim i polskim – zamieszczona w przedsionku bazyliki.

Teraz św. Anzelm

Mimo że po latach przerwy to Jan XXIII przywrócił liturgię Środy Popielcowej w bazylice św. Sabiny na Awentynie, dopiero Paweł VI nadał jej dzisiejszy kształt. Bazylika św. Anastazji, skąd do bazyliki św. Sabiny wyruszała pokutna procesja w starożytności i w średniowieczu, została zastąpiona bazyliką św. Anzelma, gdzie obecnie znajduje się siedziba benedyktynów. Najprawdopodobniej zadecydowały o tym względy praktyczne.

Za pontyfikatu Jana XXIII odbywała się procesja o charakterze pokutnym. Świadczy o tym obecność różnych bractw. Uczestnicy procesji krążyli w pobliżu bazyliki św. Sabiny, po ulicach Awentynu. Dobrze dokumentują to nagrania z tamtego okresu. Nikt bowiem nie wiedział, jak – po wielowiekowej przerwie – powinna wyglądać taka celebracja. Do końca nie było też jasne, jak przebiegała Msza św. sprawowana przez papieża w Środę Popielcową. Dziś to on jako pierwszy zostaje naznaczony popiołem. Następnie biskup Rzymu posypuje głowy wiernych, w pierwszej kolejności dominikanom. Obecna liturgia, co warto odnotować, nie jest dokładnym odwzorowaniem tej z przeszłości. Takie odtworzenie jest już po prostu niemożliwe. – Od tego, co zewnętrzne, dużo ważniejsze jest uchwycenie sensu i treści przeżywanych prawd wiary. Sam powrót do takiej celebracji jest już czymś niezwykłym – wyjaśnia o. Dominik Jurczak.

Obecnie po krótkiej modlitwie w bazylice św. Anzelma papież razem z benedyktynami, dominikanami i wiernymi udaje się procesyjnie do bazyliki św. Sabiny. W drodze śpiewa się Litanię do Wszystkich Świętych. Co ciekawe, mimo że w liturgii uczestniczą także wierni, jest to prywatna Msza papieża. To liturgia pokutna. Bardzo skromna i prosta. Cała zastawa papieska, np. krzyż i kielich, nie jest ze złota, lecz ze srebra. Uboższe i stonowane są też szaty liturgiczne.

Ożywiona tradycja

Po przywróceniu liturgii Środy Popielcowej na Awentynie przez Jana XXIII w 1962 roku jedynie dwukrotnie papieże nie odprawili tam Mszy z posypaniem głów popiołem. Było tak w roku 2013, gdy po ustąpieniu Benedykta XVI liturgię pokutną odprawiono w bazylice watykańskiej. Sytuacja powtórzyła się trzy lata później, gdy w związku z nawiedzeniem relikwii świętych o. Pio z Pietrelciny i Leopolda Mandicia papież Franciszek również przewodniczył liturgii na grobie św. Piotra w Watykanie.

Po tym, jak Jan XXIII i Paweł VI wrócili do odprawiania liturgii Środy Popielcowej na Awentynie, wierni zaczęli odtwarzać także tradycję nawiedzania kościołów stacyjnych. Zwłaszcza mieszkający w Wiecznym Mieście Amerykanie, ale także sami rzymianie. Obecnie w Wielkim Poście rano sprawuje się liturgię w kościołach stacyjnych po angielsku, wieczorem w tych samych miejscach po włosku. Zwyczaj ten przeszczepiono do niektórych diecezji w Polsce. – To dobra forma rekolekcji. Aczkolwiek jest nimi już sama liturgia Wielkiego Postu. Poza tym w tradycji polskiej nie brakuje sprawdzonych praktyk i nabożeństw pokutnych, po które warto sięgać – mówi o. Dominik Jurczak. Przywołajmy choćby te najprostsze, ale i najbardziej sprawdzone: post, jałmużnę i modlitwę. Tyle wystarczy, by się nawrócić. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama